Śmiertelna dawka i zwierzęca furia. Leżał bez oznak życia, by nagle zaatakować.
13 kwietnia 2026Ratowników wezwano do mężczyzny leżącego bez oznak życia. Akcja bytomskiego pogotowia skończyła się atakiem na medyków. Mężczyzna, już w ambulansie, zaczął ich szarpać, kopać i wyzywać. Badanie wykazało, że miał w organizmie ponad 3,5 promila alkoholu. To poziom, przy którym można mówić nie tylko o skrajnym upojeniu, ale też o realnym zagrożeniu życia.
Interwencja w Bytomiu skończyła się atakiem na ratowników
Leżał na chodniku jak martwy. Gdy przechodnie przy ulicy Arki Bożka w Bytomiu wzywali pomoc, byli przekonani, że widzą człowieka być może umierającego.
Nie wiadomo było – wypadek czy napad. A może zasłabnięcie? Na miejsce pojechali policjanci i zespół ratownictwa medycznego. Interwencja dotyczyła 33-letniego obywatela Bytomia. Ten, gdy znalazł się w karetce, nieco ożył. Na tyle, że zaczął się zachowywać się agresywnie. Szarpał ratowników, kopał ich po nogach i wyzywał.
Ponad 3,5 promila to stan bardzo niebezpieczny
Po przewiezieniu do szpitala okazało się, że mężczyzna nie wymaga hospitalizacji, a przyczyną jego stanu było nadmierne spożycie alkoholu. Badanie wykazało ponad 3,5 promila.
To wynik, którego nie wolno bagatelizować. Przy takim stężeniu alkoholu nie mówimy już o „większym upiciu”. Poziom od 3 do 4 promili może oznaczać zatrucie alkoholem, utratę przytomności i stan zagrażający życiu.
33-latek usłyszał zarzuty
Po całym zajściu mężczyzna został zatrzymany. Trzeźwiał w policyjnej celi. Następnego dnia usłyszał zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej i znieważenia ratowników medycznych. Grozi mu do trzech lat więzienia.
Ta sprawa z Bytomia pokazuje, z czym co pewien czas muszą mierzyć się załogi karetek pogotowia. Jadą do człowieka, który może potrzebować pomocy, a chwilę później następuje eksplozja agresji. I ratownicy, których powołaniem jest ratowanie ludzkiego zdrowia i życia, sami muszą bronić swojego zdrowia a być może i życia.
Czytaj też: Więcej bieżących informacji i innych artykułów znajdziesz na stronie głównej Katowice Dziś, w zakładce Aktualności oraz pozostałych rubrykach.
Masz ważną informację lub widzisz problem w Katowicach i okolicy? Napisz: [email protected] albo wyślij wiadomość na Facebooku Katowice Dziś.
Redaktor naczelny Katowice Dziś: Mateusz Cieślak.


