Autobus i rowerzysta na czerwonym? Groźna sytuacja w centrum Katowic
29 kwietnia 2026W centrum Katowic, na skrzyżowaniu ulic Mikołowskiej i Kopernika doszło do bardzo groźnej sytuacji. Gdy kierowcy z Kopernika i Kozielskiej ruszali już na zielonym świetle, ulicą Mikołowską przejechał autobus komunikacji miejskiej linii 177, a z przeciwnej strony rowerzysta. Wyglądało to tak, jakby obaj uważali, że mają pierwszeństwo.
Niepokojąca sytuacja na ulicy Mikołowskiej w Katowicach
Do zdarzenia doszło przed godz. 11.18 dzisiaj (29 kwietnia). Kierowcy na Kopernika i Kozielskiej czekali na zielone światło. Gdy się zapaliło, powoli ruszali. Na szczęście. Gdyby ktoś mocniej nacisnął na gaz, doszłoby do nieszczęścia.
Zielone już się świeciło kilka sekund, gdy ulicą Mikołowską (od strony wzniesienia) w kierunku ścisłego centrum Katowic przejechał żółty autobus komunikacji miejskiej linii 177. Dokładnie w tym samym czasie w przeciwnym kierunku przejechał rowerzysta. Cała sytuacja wyglądała tak, jakby autobus, rowerzysta i kierowcy ruszający z podporządkowanej strony mieli zielone światło jednocześnie.
To mogło skończyć się bardzo źle. Wystarczyła chwila nieuwagi czy pośpiech któregoś z kierowców, by doszło do zderzenia.
Na drodze czasem decydują sekundy
Takie sytuacje pokazują, jak blisko czasem bywa od wypadku. Granicą są często sekundy lub ich ułamki.
Na szczęście tym razem rozwagą wykazali się kierowcy samochodów osobowych. Nikt nie ruszył z piskiem opon. Ci, którzy wjeżdżali na skrzyżowanie jako pierwsi, cierpliwie zaczekali.
Autobusy komunikacji miejskiej coraz częściej uczestniczą w groźnych zdarzeniach
Dziś coraz częściej opisujemy sytuacje, w których autobusy biorą udział w wypadkach. Widzimy jak kierowcy komunikacji miejskiej lekceważą żółte i czerwone światła, przekraczają dozwoloną prędkość (jedno i drugie często zdarza się na Mikołowskiej w Katowicach) albo wykonują niebezpieczne manewry, na przykład wyprzedzając samochody osobowe. Dotyczy to nie tylko Katowic, ale także innych miast aglomeracji śląsko-zagłębiowskiej.
Nie chodzi o stawianie zarzutów wszystkim kierowcom autobusów. Większość z nich wykonuje trudną i odpowiedzialną pracę w sposób bardzo bezpieczny. Ale tym bardziej każda sytuacja, w której autobus przejeżdża przez skrzyżowanie w sposób budzący wątpliwości, powinna być traktowana poważnie – jak sygnał alarmowy.
Rowerzyści też muszą pamiętać, że nie są sami na drodze
Osobnym problemem jest zachowanie części rowerzystów. W Katowicach i innych miastach coraz częściej widać osoby na rowerach, które przejeżdżają przez skrzyżowania bez upewnienia się, czy naprawdę mogą to zrobić bezpiecznie. Przejeżdżają po pasach dla pieszych. Niekiedy w uszach mają słuchawki. Bardzo wielu nie ma dzwonków i oświetlenia.
Rower nie chroni tak jak samochód. Przy zderzeniu z autobusem, samochodem osobowym albo nawet przy upadku na jezdnię skutki mogą być dramatyczne. Dlatego lekceważenie czerwonego światła czy wjazd na skrzyżowanie bez upewnienia się, co robią inni, jest igraniem z własnym życiem.
Nie tylko w centrum Katowic wystarczy jeden błąd
Ta sytuacja z ulicy Mikołowskiej powinna być ostrzeżeniem. Dla wszystkich. Również dla tych, którzy jeżdżą bezpiecznie. Nie wszyscy na drodze zachowują się przewidywalnie i odpowiedzialnie. Trzeba o tym pamiętać.
Zdjęcie wykonane na ul. Mikołowskiej, ale już przy AWF. To inny autobus, ale ten sam dzień.
Więcej ważnych i interesujących artykułów znajdziesz klikając w jeden z dwóch klawiszy poniżej prowadzących do naszych rubryk:
Masz ważną informację lub widzisz problem w Katowicach i okolicy? Napisz: [email protected] albo wyślij wiadomość na Facebooku Katowice Dziś.
Redaktor naczelny Katowice Dziś: Mateusz Cieślak.
Morze zniczy na granicy miast. Tu zginął Łukasz Litewka. Dzisiaj ostatnie pożegnanie


