Kulisy zaginięcia Polaka w Wielkiej Brytanii. Policjanci z Katowic rozwikłali mroczną zagadkę walizki znalezionej w podlondyńskim lesie.
6 marca 2026Przez ponad cztery lata los 57-letniego mieszkańca Grudziądza pozostawał mroczną tajemnicą. Choć ślad po nim urwał się w brytyjskim Slough, klucz do rozwiązania zagadki znaleźli kryminalni z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. Odnaleziono zwłoki mężczyzny, zatrzymano podejrzanych i doprowadzono do ekstradycji osób, które mają odpowiedzieć za zabójstwo oraz ukrywanie ciała.
Pod koniec 2021 roku rodzina mieszkająca w Polsce zgłosiła zaginięcie 57-letniego mężczyzny, który od sześciu lat mieszkał i pracował w Wielkiej Brytanii. Bliscy byli zaniepokojeni, bo wcześniej regularnie utrzymywali z nim kontakt, a nagle jego telefon przestał odpowiadać. Mężczyzna nie odzywał się od końca listopada 2021 roku.
Brytyjskie służby przez wiele miesięcy próbowały ustalić, co się z nim stało. Poszukiwania nie przynosiły jednak rezultatu. Nie było wiadomo, gdzie przebywa zaginiony ani czy wciąż żyje. Z czasem zaczęło narastać podejrzenie, że nie doszło do zwykłego zaginięcia.
Katowiccy śledczy trafili na trop zabójstwa w Slough
Przełom nastąpił pod koniec 2022 roku. Brytyjscy śledczy przekazali policjantom z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach, że zaginiony Polak mógł paść ofiarą zabójstwa w Slough. Pojawiły się też informacje, że osoby mogące mieć związek ze sprawą opuściły już Wielką Brytanię i najprawdopodobniej wróciły do Polski, na Śląsk.
To właśnie wtedy sprawa nabrała nowego tempa. Zebrany materiał trafił do Prokuratury Okręgowej w Gliwicach, która wszczęła śledztwo. W styczniu 2023 roku zatrzymano kobietę i mężczyznę z Bielska-Białej. Oboje mieli przyznać, że byli świadkami tragicznego zdarzenia, ale nie zawiadomili służb, nie pomogli ofierze zbrodni i wprowadzali śledczych w błąd. To właśnie ich zeznania miały pomóc wskazać osoby odpowiedzialne za zbrodnię.
Międzynarodowe śledztwo i wspólny zespół Polski oraz Wielkiej Brytanii
Ze względu na to, że zabójstwo miało miejsce w Wielkiej Brytanii, a część podejrzanych przebywała już w Polsce, konieczna była ścisła współpraca służb obu państw. W sierpniu 2023 roku powołano wspólny zespół śledczy. W jego skład weszło kilku polskich i brytyjskich prokuratorów oraz policjantów.
To był ważny moment, bo pozwolił sprawniej wymieniać informacje i dowody. Śledztwo nie ograniczało się już do pojedynczych działań po obu stronach granicy. Stało się wspólną operacją, której celem było wyjaśnienie losu zaginionego Polaka i doprowadzenie sprawców przed sąd.
W 2023 roku w Londynie zatrzymano dwóch mężczyzn. Jeden z nich, 36-latek z Grudziądza, jest podejrzany o zabójstwo 57-latka oraz ukrycie jego zwłok. Drugi miał odpowiadać za pobicie, ukrywanie ciała i zacieranie śladów.
Zwłoki 57-latka odnalezione w walizce w lesie
Najbardziej wstrząsający etap tej sprawy rozegrał się na początku lutego 2026 roku. Wtedy, podczas wspólnych działań polskich i brytyjskich śledczych w Londynie, w terenie leśnym odnaleziono walizkę ze zwłokami.
Późniejsza sekcja i badania DNA potwierdziły, że to ciało zaginionego 57-letniego Polaka. Tym samym zakończył się najtragiczniejszy wątek tej historii: rodzina po latach niepewności poznała prawdę o losie bliskiego.
Ekstradycja do Polski i zarzuty po latach od zabójstwa
W styczniu 2026 roku do Polski przewieziono jednego z podejrzanych. Usłyszał on zarzuty pobicia oraz działań związanych z ukrywaniem zwłok i zacieraniem śladów przestępstwa. Kilka tygodni później, 26 lutego 2026 roku, brytyjska strona przekazała Polsce drugiego z mężczyzn. Na początku marca prokurator przedstawił mu zarzut zabójstwa.
Obaj podejrzani pozostają w areszcie. Mężczyźnie oskarżonemu o zabójstwo grozi nawet dożywotnie więzienie. Drugi może usłyszeć wyrok do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Zabójstwo Polaka w Wielkiej Brytanii pokazuje, jak długo potrafi dochodzić do przełomu
Ta sprawa przez lata była jednym z wielu niewyjaśnionych zaginięć. Dopiero żmudna praca śledczych, współpraca międzynarodowa i cierpliwe zbieranie dowodów doprowadziły do przełomu. Najpierw udało się ustalić, że 57-latek został zamordowany. Później odnaleziono jego ciało. Teraz śledztwo weszło w etap, w którym o odpowiedzialności podejrzanych rozstrzygać będzie sąd.
To także historia o rodzinie, która przez długi czas nie wiedziała, co stało się z bliskim. Po ponad czterech latach od zaginięcia i ponad czterech latach od samej zbrodni poznano odpowiedź na pytanie o los bliskiej osoby.
Czytaj też: Więcej bieżących informacji i innych artykułów znajdziesz na stronie głównej Katowice Dziś, w zakładce Aktualności oraz pozostałych rubrykach.
Masz ważną informację lub widzisz problem w Katowicach i okolicy? Napisz: [email protected] albo wyślij wiadomość na Facebooku Katowice Dziś.
Redaktor naczelny Katowice Dziś: Mateusz Cieślak.
Fot. Katowice Dziś / AI



