Śmierć Izabeli z Pszczyny: Jest prawomocny wyrok. Lekarze skazani na bezwzględne więzienie.
3 marca 2026Prawomocny wyrok w sprawie śmierci Izabeli z Pszczyny. Sąd Okręgowy w Katowicach skazał trzech lekarzy na bezwzględne więzienie od roku do półtora roku oraz kilkuletnie zakazy wykonywania zawodu. Sprawa z 2021 roku wywołała ogólnopolskie protesty pod hasłem „Ani jednej więcej”.
We wtorek (3 marca) zapadł prawomocny wyrok w jednej z najbardziej wstrząsających spraw medycznych ostatnich lat – dotyczącej śmierci ciężarnej Izabeli, która zmarła w 2021 roku w szpitalu w Pszczynie. Sąd Okręgowy w Katowicach utrzymał zasadniczą część rozstrzygnięcia z pierwszej instancji, a wobec jednego z lekarzy zaostrzył karę.
Prawomocne więzienie dla trzech lekarzy po sprawie Izabeli z Pszczyny
Sąd Okręgowy w Katowicach rozpoznał apelację od wyroku sądu w Pszczynie i ogłosił rozstrzygnięcie, które jest już prawomocne. Trzech lekarzy oskarżonych w związku ze śmiercią pacjentki usłyszało kary bezwzględnego pozbawienia wolności – od roku do roku i sześciu miesięcy – oraz kilkuletnie zakazy wykonywania zawodu.
Najważniejsza zmiana dotyczyła lekarza, który w czasie pobytu Izabeli w szpitalu zastępował ordynatora oddziału ginekologiczno-położniczego. Sąd uwzględnił apelację prokuratury i zaostrzył wobec niego karę: zamiast wyroku w zawieszeniu orzekł rok więzienia bez zawieszenia. Wyrok jest prawomocny. Obrona nie zgadza się z rozstrzygnięciem i zapowiada kasację do Sądu Najwyższego.
Tragedia z 2021 roku i protesty „Ani jednej więcej”
Izabela trafiła do szpitala w Pszczynie we wrześniu 2021 roku, gdy w 22. tygodniu ciąży odeszły jej wody płodowe. Wcześniej u płodu stwierdzono wady rozwojowe. Kobieta zmarła w wyniku wstrząsu septycznego. Rodzina od początku podkreślała, że – zdaniem najbliższych – zwlekano z zakończeniem ciąży, co miało doprowadzić do tragedii.
Śmierć 30-latki, która osierociła kilkuletnią córkę, wywołała w całym kraju protesty pod hasłem „Ani jednej więcej”. Sprawa stała się symbolem napięć wokół opieki nad ciężarnymi pacjentkami i atmosfery strachu po zaostrzeniu przepisów antyaborcyjnych.
Sprawa toczyła się za zamkniętymi drzwiami, uzasadnienia nie ujawniono
Proces, zarówno przed sądem w Pszczynie, jak i na etapie odwoławczym, odbywał się z wyłączeniem jawności. Jawna była jedynie sentencja wyroku. Uzasadnienie odczytano już bez udziału dziennikarzy.
Z perspektywy społecznej to dodatkowo podgrzewa emocje: opinia publiczna zna finał i wysokość kar, ale nie ma dostępu do szczegółowego uzasadnienia, które zwykle nadaje takim sprawom pełny sens.
Reakcje po wyroku
Satysfakcja prokuratury, żal rodziny, spór o konsekwencje dla opieki nad ciężarnymi kobietami
Po ogłoszeniu wyroku prokuratura wskazywała, że sąd nie znalazł podstaw do różnicowania odpowiedzialności lekarzy, a wszystkie kary mają charakter bezwzględny. Z kolei rodzina Izabeli mówiła o bólu i poczuciu, że żadna kara nie cofnie tragedii.
W debacie publicznej pojawił się też wątek szerszy: jak daleko powinno sięgać prawo karne w sprawach błędów medycznych i czy groźba więzienia nie będzie wzmacniać tzw. defensywnej medycyny. Z drugiej strony, pada argument o znaczeniu wyroku jako mocnego sygnału, że za rażące zaniedbania w ochronie życia pacjentów grożą realne konsekwencje.
Kontrole po śmierci Izabeli i działania wobec szpitala
Po tragedii sprawę analizowały również instytucje związane z systemem ochrony zdrowia. Kontrola NFZ, przeprowadzona w szpitalu, wykazała liczne nieprawidłowości w organizacji i jakości udzielonych świadczeń. Na szpital nałożono karę w wysokości blisko 650 tys. zł. Rzecznik praw pacjenta miał uznać, że naruszono prawa pacjentki i sformułował zalecenia dotyczące m.in. procedur na wypadek wstrząsu septycznego oraz sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia kobiety.
W 2023 roku zawarto ugodę między bliskimi zmarłej a ubezpieczycielem szpitala, przy czym jej warunki pozostają poufne.
Czytaj też: Więcej bieżących informacji i innych artykułów znajdziesz na stronie głównej Katowice Dziś, w zakładce Aktualności oraz pozostałych rubrykach.
Masz ważną informację lub widzisz problem w Katowicach i okolicy? Napisz: [email protected] albo wyślij wiadomość na Facebooku Katowice Dziś.
Redaktor naczelny Katowice Dziś: Mateusz Cieślak.


