Tylko mu się wydawało, że świetnie jeździ motocyklem. Jego pasażerka odniosła tak ciężkie obrażenia, że na miejsce wypadku wezwano śmigłowiec LPR, który dostarczył ją do szpitala.
11 marca 2026 Wyłączono przez administratorDo tego dramatycznego zdarzenia doszło w minioną sobotę, 7 marca, około godziny 18:50 w rudzkiej dzielnicy Chebzie. 35-letni mieszkaniec Katowic, wsiadając na swoją hondę, zignorował nie tylko elementarne zasady bezpieczeństwa, ale i prawomocne wyroki. Finał tej brawury rozegrał się w pobliżu zjazdu z Drogowej Trasy Średnicowej, gdzie ranna kobieta walczyła o życie, a mężczyzna ostatecznie trafił prosto do policyjnej celi.
Śmigłowiec LPR w akcji na ulicy Szyb Barbary w Rudzie Śląskiej
Służby ratunkowe otrzymały wezwanie do wypadku tuż za zjazdem z popularnej „średnicówki”, w rejonie ulicy Szyb Barbary. Mężczyzna kierujący motocyklem marki Honda nie zapanował nad maszyną. Z impetem wjechał na pas zieleni oddzielający jezdnie na rondzie. Oboje jadący jednośladem runęli na asfalt.
Obrażenia 42-letniej pasażerki, również mieszkanki Katowic, okazały się bardzo poważne. Ratownicy medyczni podjęli decyzję o natychmiastowym transporcie drogą powietrzną. Na miejscu lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który przetransportował kobietę do szpitala w Katowicach. Podczas gdy lekarze walczyli o jej zdrowie, policjanci z rudzkiej drogówki pod nadzorem prokuratora zabezpieczali ślady na miejscu katastrofy.
Półtora promila i sądowy zakaz – skandaliczne kulisy wypadku
Szybko wyszło na jaw, że 35-latek w ogóle nie powinien prowadzić motocykla. Lista jego przewinień jest długa i porażająca. Po pierwsze, badanie alkomatem wykazało u niego ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. Po drugie, mężczyzna posiadał aktywny, sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Jazda „na podwójnym gazie” w połączeniu z brakiem uprawnień i nadmierną prędkością doprowadziła do tragedii, której można było uniknąć. Ten weekend zakończył się dla katowiczanina w kajdankach.
Trzy miesiące aresztu dla motocyklisty z Katowic
Konsekwencje tego wieczoru będą dla 35-latka wyjątkowo dotkliwe. Zebrany przez śledczych materiał dowodowy nie pozostawiał wątpliwości, jaką podjąć decyzję. Sąd Rejonowy w Rudzie Śląskiej, na wniosek prokuratury, zdecydował o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny na trzy miesiące.
Za jazdę pod wpływem alkoholu, złamanie sądowego zakazu oraz doprowadzenie do wypadku z ciężkimi obrażeniami ciała, mieszkańcowi Katowic grozi teraz kara nawet do 10 lat więzienia. O jego dalszym losie zadecyduje sąd, jednak już teraz wiadomo, że ta przejażdżka była jedną z najgorszych decyzji w jego życiu. Na sumieniu ma ciężko ranną kobietę, która oby wróciła do zdrowia.
Czytaj też: Więcej bieżących informacji i innych artykułów znajdziesz na stronie głównej Katowice Dziś, w zakładce Aktualności oraz pozostałych rubrykach.
Masz ważną informację lub widzisz problem w Katowicach i okolicy? Napisz: [email protected] albo wyślij wiadomość na Facebooku Katowice Dziś.
Redaktor naczelny Katowice Dziś: Mateusz Cieślak.
Fot. policja



