Dramat na stacji w Katowicach. Wybuch gazu, płonący serwisanci i akcja śmigłowca LPR.
23 marca 2026Mrożące krew w żyłach sceny rozegrały się w poniedziałkowe południe na stacji paliw przy ulicy Kolistej w Katowicach. Podczas rutynowych prac serwisowych doszło do gwałtownego wybuchu gazu, w wyniku którego dwóch mężczyzn zostało bardzo ciężko poparzonych. Na miejscu lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, a strażacy przez długi czas schładzali zbiornik, by zapobiec kolejnej tragedii. W rejonie Giszowca występują poważne utrudnienia w ruchu.
Eksplozja gazu na ulicy Kolistej: „Mężczyzna płonął jak pochodnia”
Zgłoszenie o dramacie wpłynęło do służb ratunkowych o godzinie 12:12. Na stacji paliw przy ulicy Kolistej, w pobliżu węzła z drogą krajową nr 86, dwaj serwisanci prowadzili prace przy nadziemnym zbiorniku o pojemności 5 metrów sześciennych. W trakcie przepompowywania paliwa doszło do nagłego zapłonu i wybuchu.
Świadkowie zdarzenia mówią o przerażającym widoku – jeden z poszkodowanych pracowników miał biec od strony zbiornika ogarnięty płomieniami. Siła ognia była tak duża, że stojący w pobliżu samochód serwisowy błyskawicznie zajął się ogniem.
Akcja ratunkowa w Katowicach: Śmigłowiec LPR i walka o życie serwisantów
Na miejsce tragedii natychmiast skierowano spore siły ratownicze. W akcji brało udział 6 zastępów straży pożarnej (łącznie 19 ratowników), w tym jednostki z JRG I Katowice-Szopienice oraz JRG II Katowice-Piotrowice. Jako pierwszy na pomoc poparzonym ruszył zespół ratownictwa medycznego, a chwilę później na asfalcie osiadł śmigłowiec LPR „Ratownik-4” z bazy w Katowicach.
Obaj serwisanci doznali bardzo rozległych i głębokich poparzeń ciała. Jeden z nich, w stanie krytycznym, został przetransportowany drogą powietrzną do specjalistycznego szpitala. Drugi poszkodowany trafił do placówki medycznej ambulansem.
Strażacy, po ugaszeniu płonącego samochodu, skupili się na zabezpieczeniu uszkodzonej instalacji. Gaz został odcięty, jednak konieczne było długotrwałe schładzanie zbiornika wodą, aby obniżyć temperaturę i wyeliminować ryzyko wtórnej eksplozji.
Utrudnienia w ruchu w Katowicach i policyjne śledztwo na Giszowcu
Zdarzenie spowodowało paraliż komunikacyjny w tej części miasta. Rejon stacji został całkowicie odgrodzony przez policję, co odbiło się na płynności ruchu w okolicach węzła DK86 na wysokości Giszowca.
Teraz sprawą zajmą się śledczy pod nadzorem prokuratora. Policjanci z Katowic, wspólnie z biegłymi z zakresu pożarnictwa, będą wyjaśniać, co było bezpośrednią przyczyną zapłonu. Przede wszystkim trzeba odpowiedzieć na pytanie, czy podczas prac serwisowych zachowane zostały wszystkie procedury bezpieczeństwa oraz czy nie doszło do jakichś uchybień.
Czytaj też: Więcej bieżących informacji i innych artykułów znajdziesz na stronie głównej Katowice Dziś, w zakładce Aktualności oraz pozostałych rubrykach.
Masz ważną informację lub widzisz problem w Katowicach i okolicy? Napisz: [email protected] albo wyślij wiadomość na Facebooku Katowice Dziś.
Redaktor naczelny Katowice Dziś: Mateusz Cieślak.
Fot. LPR


