Wolnożyjące koty w Katowicach to zwierzęta pożyteczne czy szkodniki? Rozpoczęła się ważna akcja mająca regulować populację “mruczków”.
20 marca 2026W Katowicach trwa tegoroczna akcja bezpłatnej kastracji oraz usypiania ślepych miotów kotów wolno żyjących. Zabiegi wykonywane są w dwóch lecznicach weterynaryjnych na terenie miasta. To dobra okazja, by przypomnieć, że koty wolno żyjące nie są zwierzętami bezdomnymi i co do zasady nie powinny trafiać do schroniska. Miasto ma wobec nich określone obowiązki, a najrozsądniejszą formą pomocy jest ograniczanie niekontrolowanego rozmnażania i mądre wspieranie ich bytowania.
W Katowicach prowadzona jest akcja bezpłatnej kastracji kotów wolno żyjących
Urząd Miasta Katowice poinformował, że trwa akcja bezpłatnej kastracji oraz usypiania ślepych miotów kotów wolno żyjących. Zabiegi wykonywane są w dwóch placówkach: Przychodni Weterynaryjnej Animals Centrum przy ul. Kanarków 7 oraz Przychodni Weterynaryjnej NOE przy ul. Radockiego 152.
Po co te zabiegi? Chodzi o ograniczenie cierpienia zwierząt i zahamowanie niekontrolowanego rozmnażania. Bez takich działań liczba kotów żyjących na zewnątrz szybko rośnie, a wraz z nią rośnie też liczba chorych, osłabionych i porzuconych kociąt, które mają niewielkie szanse na przeżycie.
Koty wolno żyjące w Katowicach nie są zwierzętami bezdomnymi
To rozróżnienie jest kluczowe. Kot wolno żyjący to nie to samo co kot bezdomny. Takich zwierząt nie należy wyłapywać i zawozić do schroniska tylko dlatego, że żyją na wolności. One funkcjonują w swoim środowisku, zwykle znają teren, mają swoje kryjówki i potrafią sobie radzić lepiej niż oswojony kot domowy pozostawiony bez opieki.
Nie są też „niczyje”. Formalnie są własnością miasta. Objęte są opieką miasta, które finansuje określone działania i powinno dbać o to, by ich populacja była kontrolowana w sposób humanitarny. To właśnie dlatego takie akcje, jak ta prowadzona teraz w Katowicach, są potrzebne.
Czy koty wolno żyjące są pożyteczne? Tak, ale nie zawsze i nie wszędzie
W miastach koty wolno żyjące są często postrzegane jako sprzymierzeńcy w walce z gryzoniami. I rzeczywiście, potrafią ograniczać obecność myszy czy szczurów w niektórych miejscach. Dlatego wiele osób uważa je za pożyteczny element miejskiego ekosystemu.
Sprawa nie jest jednak tak prosta, jak chcieliby miłośnicy łatwych odpowiedzi. Kot jest drapieżnikiem, więc może polować nie tylko na gryzonie, ale także na ptaki czy inne drobne zwierzęta. To, czy jego obecność przynosi więcej korzyści czy szkód, zależy od miejsca i warunków. A także od liczebności kociej populacji. W gęsto zabudowanej przestrzeni miejskiej ocena może być inna niż na obrzeżach miasta albo w pobliżu cennych przyrodniczo terenów zielonych.
Czy warto łapać koty wolno żyjące i wieźć je do schroniska? Zwykle nie
To jeden z najczęstszych błędów popełnianych w dobrej wierze. Ludzie widzą kota przy bloku, w piwnicy, na podwórku albo przy śmietniku i uznają, że trzeba go „uratować”, czyli zawieźć do schroniska. Tymczasem w przypadku kota wolno żyjącego taka interwencja zwykle nie jest pomocą, lecz wyrwaniem go z miejsca, w którym funkcjonuje na co dzień.
Do schroniska powinny trafiać przede wszystkim zwierzęta bezdomne, porzucone, ranne albo chore, które bez ludzkiej pomocy sobie nie poradzą. Jeżeli kot wolno żyjący jest zdrowy i radzi sobie w miejscu swojego bytowania, nie ma powodu, by go odławiać tylko dlatego, że żyje poza domem.
Schronisko w Katowicach ma nowy pawilon dla kotów, ale to nie znaczy, że każdy wolno żyjący kot powinien tam trafić
W Miejskim Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Katowicach powstał nowy pawilon dla kotów. Obiekt został przygotowany tak, by zapewnić lepsze warunki zwłaszcza kotom chorym oraz kotkom z małymi kociętami. To ważna inwestycja, ale dotyczy zwierząt, które naprawdę wymagają opieki.
Schronisko nie jest miejscem schronienia dla wszystkich kotów żyjących na wolności. Zdrowe koty wolno żyjące powinny pozostać w swoim środowisku.
Najlepsza pomoc dla kotów wolno żyjących to rozsądek, nie pochopne interwencje
Koty wielu nas idealizuje. Ale, by im naprawdę pomóc, potrzebny jest rozsądek a nie tylko uczucie. Kotom wolno żyjącym najlepiej pomagać przez kastrację, kontrolę populacji, odpowiedzialne dokarmianie i reagowanie wtedy, gdy zwierzę jest ranne albo chore.
To podejście może nie brzmi tak efektownie jak wielkie hasła o ratowaniu zwierząt, ale w praktyce jest znacznie skuteczniejsze. Bo czasem największą pomocą nie jest zabranie kota z jego miejsca, lecz zadbanie o to, by mógł żyć tam bezpieczniej i by nie rodziły się kolejne mioty skazane na cierpienie.
Czytaj też: Więcej bieżących informacji i innych artykułów znajdziesz na stronie głównej Katowice Dziś, w zakładce Aktualności oraz pozostałych rubrykach.
Masz ważną informację lub widzisz problem w Katowicach i okolicy? Napisz: [email protected] albo wyślij wiadomość na Facebooku Katowice Dziś.
Redaktor naczelny Katowice Dziś: Mateusz Cieślak.
Fot. Schronisko dla zwierząt Katowice


