Wielki Brat patrzy, a złodzieje i tak robią swoje. Czy monitoring to tylko kosztowna atrapa?

Wielki Brat patrzy, a złodzieje i tak robią swoje. Czy monitoring to tylko kosztowna atrapa?

21 marca 2026 Wyłączono przez Redakcja Katowice Dziś

Policja w Katowicach opublikowała trzy zdjęcia mężczyzny podejrzewanego o kradzież z włamaniem do lokalu przy ulicy Mariackiej. Sprawa wpisuje się w szersze zjawisko, które coraz częściej widać także w różnych miastach: kamer przybywa, nagrań nie brakuje, a mimo to wielu sprawców długo pozostaje nieuchwytnych.

 

Kamery są dziś niemal wszędzie, a mimo to policja raz po raz publikuje zdjęcia osób podejrzewanych o kradzieże i włamania, prosząc mieszkańców o pomoc w ich rozpoznaniu. Najnowszy przykład pochodzi z ulicy Mariackiej w Katowicach i znów stawia przed nami pytanie o to, co nam naprawdę daje wszechobecny monitoring.

 

Trzy bohaterskie Ślązaczki powinny być dla nas wszystkich wzorem. Wreszcie poznacie prawdę o akcji ratowania tysięcy małych mieszkańców katowickich Szopienic.

 

Włamanie przy ulicy Mariackiej w Katowicach. Policja publikuje zdjęcia mężczyzny

 

Policjanci z Komisariatu Policji I w Katowicach informują o kradzieży z włamaniem, do której doszło między 12 a 13 lutego 2026 roku w jednym z lokali przy ulicy Mariackiej. Jak przekazano, sprawca po sforsowaniu zabezpieczeń dostał się do środka i ukradł 500 złotych.

 

Wizerunek mężczyzny zarejestrowały kamery monitoringu. Policja zdecydowała się opublikować trzy zdjęcia (kolejne poniżej) i prosi o kontakt osoby, które rozpoznają człowieka widocznego na fotografiach. 

.

Katowice pod okiem kamer. Monitoring jest wszędzie, ale to nie kończy problemu

 

To kolejny przypadek, który pokazuje pewien paradoks. Kamery są dziś obecne niemal wszędzie: w sklepach, restauracjach, na ulicach, w urzędach, na osiedlach i w budynkach mieszkalnych. Teoretycznie powinno to utrudniać życie złodziejom i działać odstraszająco. W praktyce bardzo często okazuje się, że sama obecność monitoringu nie powstrzymuje sprawców.

 

Na naszym portalu regularnie przewijają się podobne historie. Raz chodzi o kradzież w sklepie, innym razem o włamanie do lokalu czy znikający rower z klatki schodowej. Nagranie jest, zdjęcia czasami bywają wyraźne (czasem niespecjalnie), a policja musi prosić o pomoc w ustaleniu tożsamości osoby widocznej na fotografiach.

 

Złodzieje coraz częściej lekceważą kamery monitoringu

 

Najbardziej uderzające jest to, że wielu przestępców zachowuje się tak, jakby obecność kamer nie miała żadnego znaczenia. Nie próbują szczególnie ukrywać twarzy, nie rezygnują z działania tylko dlatego, że u góry widać obiektyw. Można odnieść wrażenie, że część z nich zakłada, iż i tak pozostanie bezkarna albo przynajmniej trudna do namierzenia.

 

To zresztą nie jest pierwszy taki przypadek w Katowicach. Niedawno opisywana była historia kradzieży roweru z klatki schodowej jednego z bloków. Do zdarzenia doszło w miejscu objętym monitoringiem, a mimo to złodziej nie przejmował się obecnością kamery. Tego rodzaju sytuacje pokazują, że sam zapis obrazu nie zawsze wystarcza, by szybko doprowadzić do zatrzymania sprawcy.

 

Czy monitoring w Katowicach lub w innych miastach naprawdę zwiększa bezpieczeństwo

 

Monitoring bez wątpienia bywa pomocny. Pozwala odtworzyć przebieg zdarzenia, uchwycić moment wejścia sprawcy do lokalu, kierunek ucieczki czy wygląd osoby, której szuka policja. Problem polega jednak na tym, że od nagrania do ustalenia tożsamości droga bywa długa.

 

Właśnie dlatego tak często pojawiają się policyjne komunikaty z prośbą o pomoc w rozpoznaniu osób widocznych na zdjęciach. To rodzi szersze pytanie o skuteczność całego systemu. Skoro na co dzień godzimy się na coraz większą obecność kamer w przestrzeni publicznej i prywatnej, to mamy też prawo oczekiwać, że będzie się to przekładało na realny wzrost bezpieczeństwa, a nie tylko na kolejne publikowane fotografie i apele o kontakt.

 

Policja z Katowic znów prosi mieszkańców o pomoc

 

W sprawie włamania do lokalu przy ulicy Mariackiej najważniejsze jest teraz ustalenie, kim jest mężczyzna zarejestrowany przez monitoring. Policja liczy na to, że ktoś go rozpozna i przekaże informacje, które pomogą ruszyć dalej z postępowaniem.

 

Ta historia to kolejny sygnał, że kamery same w sobie nie rozwiązują problemu przestępczości. Rejestrują, zapisują, utrwalają wizerunek, ale nie zawsze odstraszają. Dlatego zasadne jest pytanie o to, czy będąc obserwowanymi niemal na każdym kroku rzeczywiście możemy czuć się bezpieczniej.

 

Kolejne zdjęcia włamywacza poniżej.

 

Czytaj też: Więcej bieżących informacji i innych artykułów znajdziesz na stronie głównej Katowice Dziś, w zakładce Aktualności oraz pozostałych rubrykach.

Masz ważną informację lub widzisz problem w Katowicach i okolicy? Napisz: [email protected] albo wyślij wiadomość na Facebooku Katowice Dziś.

Redaktor naczelny Katowice Dziś: Mateusz Cieślak.