Iga Świątek nie zagra w Gliwicach. Tenisistka robi przerwę po trudnym początku sezonu.
28 marca 2026To już oficjalne. Najlepsza polska tenisistka zrezygnowała z udziału w kwietniowym meczu Billie Jean King Cup przeciwko Ukrainie, który odbędzie się w PreZero Arenie Gliwice. Decyzja to efekt niedawnego kryzysu sportowego, spadku w rankingu WTA oraz głośnego rozstania z trenerem Wimem Fissettem. Pod nieobecność raszynianki polską kadrę na Śląsku poprowadzi Magda Linette.
„Potrzebuję chwili, żeby się zatrzymać”
Oczekiwana od kilku dni decyzja została wreszcie ogłoszona przez samą zawodniczkę. Iga Świątek opublikowała w mediach społecznościowych szczery komunikat, w którym wyjaśnia powody swojej absencji podczas zbliżających się rozgrywek drużynowych na Śląsku.
„Dzisiaj chcę się podzielić kolejną decyzją. Nie zagram w nadchodzącym turnieju kwalifikacyjnym Billie Jean King Cup w Gliwicach. Nie jest to dla mnie łatwe, bo granie w Polsce zawsze miało i ma dla mnie wyjątkowe znaczenie i wiem, że wielu z Was czekało, żeby zobaczyć mnie na korcie” – napisała tenisistka.
Jak sama przyznaje, ostatnie tygodnie mocno ją wyeksploatowały. „Ostatni czas jest dla mnie wymagający – zarówno sportowo, jak i pod względem zmian, które dzieją się wokół mnie. Czuję, że potrzebuję chwili, żeby się zatrzymać, poukładać pewne rzeczy, a także skupić się na spokojnej, jakościowej pracy. Mam nadzieję, że to rozumiecie” – dodała w swoim oświadczeniu.
Seria rozczarowań i kadrowe trzęsienie ziemi
Rezygnacja z występu przed polską publicznością to bezpośrednie następstwo potężnych zawirowań w obozie zawodniczki. Ostatnie miesiące były dla Świątek pasmem sportowych rozczarowań. Po znakomitym zeszłorocznym sezonie na trawie, zwieńczonym triumfem w Wimbledonie i wygraną w Cincinnati, końcówka minionego roku oraz początek obecnego przyniosły spadek formy. Turnieje w Melbourne, Dosze i Indian Wells kończyła na etapie ćwierćfinałów, a to przełożyło się na utratę punktów i zapowiadany spadek na czwartą pozycję w rankingu WTA.
Czarę goryczy przelał turniej w Miami, w którym Świątek odpadła już w drugiej rundzie, przegrywając z reprezentacyjną koleżanką, Magdą Linette. Sama zawodniczka nazwała ten moment „najgorszym koszmarem”. Konsekwencją tego potknięcia było ogłoszone 23 marca radykalne cięcie – po niespełna półtorarocznej współpracy sztab Polki opuścił belgijski szkoleniowiec Wim Fissette. Świątek pozostaje obecnie bez głównego trenera i skupia się na znalezieniu nowego kierunku rozwoju, co wyklucza jej udział w intensywnych zmaganiach drużynowych.
Hitowe starcie w Arenie Gliwice bez pierwszej rakiety
Niezależnie od problemów liderki, wielki tenis i tak zawita na Śląsk. W dniach 10-11 kwietnia w PreZero Arenie Gliwice odbędzie się kluczowy mecz kwalifikacyjny do turnieju finałowego Billie Jean King Cup. Ze względu na trwające działania wojenne, Ukrainki nie mogły zorganizować spotkania u siebie, dlatego zmagania przeniesiono do Polski. Obie reprezentacje powalczą na specjalnie przygotowanym na tę okazję korcie ziemnym.
Pod nieobecność Świątek ciężar gry spadnie na barki pozostałych reprezentantek. Kapitan Dawid Celt powołał do kadry sprawdzony zespół. Sama Świątek w swoim wpisie nie kryje wiary w koleżanki: „Mamy świetny zespół – jestem pewna, że @magdalinette jako jego liderka wspaniale poprowadzi dziewczyny. Trzymam mocno kciuki za cały skład: @lindaklimovicova, @katarzynakawapl, @majachwalinska, kapitan @dawidcelt oraz cały zespół. Będę Wam kibicować z całego serca”.
Zadanie nie będzie jednak proste. Reprezentacja Ukrainy szykuje niezwykle mocny skład. Do Gliwic przyjadą między innymi Elina Switolina, Marta Kostjuk oraz utytułowane deblistki – siostry Ljudmiła i Nadija Kiczenok. Stawką dwudniowej rywalizacji jest awans do jesiennych finałów BJKC.
Czytaj też: Więcej bieżących informacji i innych artykułów znajdziesz na stronie głównej Katowice Dziś, w zakładce Aktualności oraz pozostałych rubrykach.
Masz ważną informację lub widzisz problem w Katowicach i okolicy? Napisz: [email protected] albo wyślij wiadomość na Facebooku Katowice Dziś.
Redaktor naczelny Katowice Dziś: Mateusz Cieślak.


