Kibicowanie katowickiej GieKSie to coraz większa frajda. Ten zespół idzie jak burza.
15 marca 2026 Wyłączono przez administratorGKS Katowice pokonał Lechię Gdańsk 2:0 i odniósł trzecie ligowe zwycięstwo z rzędu. Drużyna Rafała Góraka awansowała na piąte miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy i coraz mocniej puka do ligowej czołówki. Po meczu komentatorzy i dziennikarze nie mieli wątpliwości: GieKSa jest dziś jedną z najciekawszych drużyn w lidze, a wiosną punktuje najlepiej ze wszystkich.
GKS Katowice – Lechia Gdańsk 2:0. Trzecie zwycięstwo z rzędu i marsz w górę tabeli
Na Nowej Bukowej znów było co oglądać. GKS Katowice wygrał z Lechią Gdańsk 2:0, sięgnął po trzecie ligowe zwycięstwo z rzędu i zrobił kolejny ważny krok w stronę ścisłej czołówki Ekstraklasy. Po tej wygranej katowiczanie wskoczyli na piąte miejsce, a strata do podium stopniała do zaledwie dwóch punktów.
To nie jest już przypadek ani chwilowy zryw. GieKSa po prostu weszła na bardzo wysoki poziom. W ostatnich tygodniach potrafiła wygrywać ważne mecze, awansowała też do półfinału Pucharu Polski, a teraz dołożyła kolejne trzy punkty w starciu z rywalem, którego też nie wolno było lekceważyć.
Mateusz Wdowiak i Ilja Szkurin dali Gieksie zwycięstwo z Lechią Gdańsk
Początek spotkania był wyrównany, a Lechia potrafiła zagrozić bramce gospodarzy. W pierwszej połowie sporo pracy miał Rafał Strączek, który udanie interweniował po groźnych próbach gości i utrzymał zespół w grze. To był bardzo ważny moment, bo gdy GKS przetrwał trudniejszy fragment, sam zaczął dochodzić do głosu.
Przełom przyszedł w 39. minucie. GieKSa wyprowadziła szybką akcję prawą stroną. Po przytomnym rozegraniu piłka trafiła do Mateusza Wdowiaka, a ten wyszedł na czystą pozycję i pewnym strzałem pokonał bramkarza Lechii. Stadion wybuchł, a GKS dostał dokładnie to, czego potrzebował przed przerwą: prowadzenie i jeszcze większą wiarę we własny plan.
Po zmianie stron gospodarze wyglądali jeszcze lepiej. W 60. minucie kapitalnym podaniem popisał się Bartosz Nowak, a Ilja Szkurin zachował zimną krew i podwyższył na 2:0. To była bramka, która właściwie ustawiła mecz. Lechia próbowała jeszcze odpowiedzieć, ale nie miała już takiego pomysłu, energii i dokładności, by naprawdę zagrozić GKS-owi.
Bartosz Nowak znów błysnął. Dziennikarze i komentatorzy nie mieli wątpliwości
Po tym meczu w relacjach bardzo wyraźnie wybrzmiewał jeden motyw: Bartosz Nowak znów pokazał klasę. Dziennikarze i komentatorzy zwracali uwagę nie tylko na jego wpływ na grę, ale przede wszystkim na jakość podań i sposób, w jaki napędzał akcje gospodarzy. Przy drugim golu asysta była po prostu znakomita, a wcześniej także brał udział w najgroźniejszych momentach GieKSy.
To zresztą nie jest nowość. Nowak wyrasta na prawdziwego lidera i reżysera gry tej drużyny. Kiedy ma swój dzień, GKS wygląda jak zespół, który naprawdę może myśleć o czymś więcej niż spokojne dogranie sezonu. W meczu z Lechią znów to było widać bardzo wyraźnie.
Rafał Strączek i śląski charakter GKS Katowice
Nie można jednak sprowadzać tej wygranej tylko do jednego nazwiska. GKS wygrał dlatego, że znów był zespołem. Takim prawdziwym, zwartym, agresywnym, dobrze zorganizowanym. Na początku spotkania bardzo ważny był Rafał Strączek, który obronił kilka groźnych strzałów i nie pozwolił Lechii zbudować przewagi.
Potem swoje zrobiła cała drużyna. Dziennikarze podkreślali dynamikę, intensywność i ten śląski charakter, który dziś w grze katowiczan widać niemal w każdej akcji. Nawet osłabienia kadrowe nie rozsypały zespołu. Nie zagrali przecież między innymi Alan Czerwiński i Arkadiusz Jędrych, a mimo to GKS nie tylko dał radę, ale znów wyglądał dojrzale i przekonująco.
Rafał Górak studzi emocje, ale GKS Katowice może grać o coś dużego
Po meczu trener Rafał Górak, jak to ma w zwyczaju, nie “odpływał” w zachwytach. Mówił o rozwoju drużyny, o fantastycznej grupie ludzi, o zgranej ekipie, którą udało się stworzyć, ale podkreślał też, że to nie czas na wystawianie laurek. Jego przekaz był prosty: wygraliśmy i trzeba “jechać” dalej.
To rozsądne podejście, ale trudno nie zauważyć, że wokół GieKSy dzieje się coś naprawdę ciekawego. Wiosną to zespół punktujący najlepiej w Ekstraklasie. Jest seria zwycięstw, jest półfinał Pucharu Polski, jest coraz większa pewność siebie i coraz mocniejsze przekonanie, że na Nowej Bukowej rośnie drużyna gotowa powalczyć o coś dużego.
GKS Katowice coraz bliżej podium Ekstraklasy
Jeszcze niedawno takie rozmowy mogłyby brzmieć jak przesada. Dziś już nie brzmią. GKS Katowice jest piąty w tabeli, ma tylko dwa punkty straty do podium i naprawdę może włączyć się do walki o “pudło”. Tym bardziej że przed zespołem kolejny ważny mecz, który może jeszcze mocniej podkręcić atmosferę.
Na razie jednak w Katowicach można po prostu cieszyć się z tego, co dzieje się z tą drużyną. Bo kibicowanie GieKSie naprawdę staje się coraz większą frajdą. I nie ma w tym ani krzty przesady.
Czytaj też: Więcej bieżących informacji i innych artykułów znajdziesz na stronie głównej Katowice Dziś, w zakładce Aktualności oraz pozostałych rubrykach.
Masz ważną informację lub widzisz problem w Katowicach i okolicy? Napisz: [email protected] albo wyślij wiadomość na Facebooku Katowice Dziś.
Redaktor naczelny Katowice Dziś: Mateusz Cieślak.



