Toaleta publiczna z budżetu obywatelskiego. Czy to powinno budzić wątpliwości?

Toaleta publiczna z budżetu obywatelskiego. Czy to powinno budzić wątpliwości?

12 lutego 2026 Wyłączono przez administrator

Publiczna toaleta w parku Kościuszki w Katowicach ma być bezpłatna i działać całą dobę. Projekt wybrali mieszkańcy w budżecie obywatelskim, ale sama idea budowy szaletu „z głosowania” rodzi pytanie: czy tak podstawowe rzeczy nie powinny być po prostu standardem, finansowanym z normalnych miejskich wydatków?

 

W parku Kościuszki w Katowicach ruszyły prace przy budowie ogólnodostępnej toalety. Inwestycja ma kosztować 371 tys. zł i – co najciekawsze – nie jest finansowana „z miejskiej kasy” w klasycznym sensie, tylko z pieniędzy przeznaczonych na projekty w ramach budżetu obywatelskiego.

 

Wybitny sportowiec ma trafić do więzienia. Jego sprawa jeszcze rano była jawna, a po południu już nie.

 

Publiczna toaleta w parku Kościuszki: konieczność, nie fanaberia

 

Zacznijmy od tego, co w tym temacie jest najbardziej przyziemne – i właśnie dlatego najważniejsze. Park Kościuszki to jedno z tych miejsc, gdzie ludzie nie wpadają na pięć minut. Spacer, zabawa z dziećmi, trening, rower, górka saneczkowa zimą, bulodromy do gry w pétanque latem – park Kościuszki to przecież miejsce wypoczynku. A skoro zagląda się tam nie na chwilę, to prędzej czy później pojawia się kwestia toalety.

 

Toalety publiczne – dawniej nazywane szaletami – są potrzebne nie dlatego, że to „wygoda”, ale dlatego, że bez nich miasto zderza się z prostą rzeczywistością. Trudno wymagać od kogokolwiek, by w parku „ratował się krzakami”, bo akurat nie ma gdzie pójść. I to dotyczy nie tylko Katowic, ale większości miast w Polsce.

 

W Dolinie Trzech Stawów czy na Stargańcu funkcjonują toalety przenośne typu toi toi. One może nie wygrywają konkursów piękności, ale spełniają swoją rolę – i pokazują jedno: ważniejsze od „idealnej formy” jest to, żeby toaleta po prostu była.

 

Budżet obywatelski a toalety w mieście: czy to właściwe miejsce na takie wydatki?

 

I tu dochodzimy do sedna: skoro toaleta publiczna jest podstawową potrzebą, to czy powinna być realizowana jako projekt z budżetu obywatelskiego?

 

Z jednej strony – fakt, że mieszkańcy zagłosowali, jest mocnym sygnałem: toaleta w parku Kościuszki jest potrzebna. W tej konkretnej sprawie trudno mówić o „zachciance”. Projekt zdobył 11 189 głosów i został wybrany do realizacji w ramach XI edycji budżetu obywatelskiego w Katowicach.

 

Z drugiej strony – pojawia się pytanie o zasadę. Budżet obywatelski wielu osobom kojarzy się z pomysłami „dodatkowymi”: czymś, co poprawia jakość życia, ale nie zastępuje podstawowych zadań miasta. Jeśli tak, to finansowanie toalety z tej puli może budzić wątpliwości, bo wygląda to trochę tak, jakby miasto mówiło: „toaleta będzie, jeśli mieszkańcy ją sobie przegłosują”.

 

A toaleta w popularnym parku to nie jest luksus. To jest element infrastruktury, który powinien działać niezależnie od tego, czy akurat pojawi się projekt, ktoś go napisze, a potem wyciągnie wystarczająco dużo głosów.

 

Toaleta w parku i toaleta w lokalu: temat, którego w Polsce w zasadzie się nie reguluje

 

W tle jest jeszcze jedna sprawa, o której rzadko mówi się wprost: „toalety są przecież w kawiarniach i restauracjach”. Tak, tylko to jest zupełnie inna historia.

 

Po pierwsze, nie każdy ma ochotę kupować kawę tylko po to, żeby móc skorzystać z toalety. Po drugie, dostęp „dla wszystkich” w praktyce bywa różny – czasem kończy się krępującą rozmową z obsługą albo wymownym spojrzeniem.

 

W niektórych miastach turystycznych za granicą zdarza się, że warunkiem prowadzenia gastronomii jest udostępnianie toalety także osobom z ulicy. W Polsce takie rozwiązania nie są powszechnym standardem, a temat wciąż jest traktowany bardziej obyczajowo niż systemowo. I właśnie dlatego toalety publiczne w parkach, przy trasach spacerowych czy w okolicy placów zabaw są tak ważne: one nie stawiają nikogo w sytuacji „proszącego”.

 

Gdzie stanie toaleta w parku Kościuszki i kiedy ma być gotowa?

 

Z informacji przekazanej przez Urząd Miasta Katowice wynika, że toaleta powstaje w pobliżu Skweru Katowickich Seniorów. Lokalizację wybrano w miejscu osłoniętym drzewami, za muszlą koncertową z 1927 roku, tak aby nie dominowała w przestrzeni parku. To ważne, bo park Kościuszki jest wpisany do rejestru zabytków – stąd konieczna była akceptacja Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.

 

Obiekt ma być niewielki: dwustanowiskowy, z jednym stanowiskiem dostosowanym do potrzeb osób niepełnosprawnych. Powierzchnia budynku ma wynieść nieco ponad 6 m². Dojście ma prowadzić ścieżką o szerokości 1,5 metra z nawierzchni mineralnej wodoprzepuszczalnej.

 

Prace zaczęły się od doprowadzania przyłączy. Zakończenie robót zaplanowano do końca marca, a udostępnienie toalety mieszkańcom ma nastąpić w II kwartale tego roku. Według zapowiedzi toaleta ma działać całą dobę i będzie bezpłatna.

 

Wnioski: budować trzeba, ale pytanie o finansowanie zostaje

 

W tej historii są więc dwie prawdy naraz. Pierwsza: toaleta w parku Kościuszki jest potrzebna i trudno z tym dyskutować. Druga: jeśli takie rzeczy muszą przechodzić przez budżet obywatelski, to warto postawić pytanie, czy miasto nie powinno traktować toalet publicznych jako standardu – bez konieczności „wygrywania głosowania”.

 

Bo budżet obywatelski jest świetnym narzędziem, gdy mieszkańcy decydują o ulepszeniach. Gorzej, jeśli staje się narzędziem do łatania braków, które powinny być.

 

Czytaj też: Więcej bieżących informacji i innych artykułów znajdziesz na stronie głównej Katowice Dziś, w zakładce Aktualności oraz pozostałych rubrykach.

Masz ważną informację lub widzisz problem w Katowicach i okolicy? Napisz: [email protected] albo wyślij wiadomość na Facebooku Katowice Dziś.

Redaktor naczelny Katowice Dziś: Mateusz Cieślak.

 

Fot. KAW