Nowe okoliczności pijackiego rajdu sędziego z Katowic. Są pierwsze konsekwencje jego zachowania.

Nowe okoliczności pijackiego rajdu sędziego z Katowic. Są pierwsze konsekwencje jego zachowania.

4 lutego 2026 Wyłączono przez administrator

Zarzut prowadzenia samochodu w stanie nietrzeźwości oraz zawieszenie w czynnościach służbowych – to skutki poniedziałkowego rajdu sędziego Sądu Apelacyjnego w Katowicach. Tomasz Ś., który uderzył mitsubishi w znak drogowy i drzewo, przyznał się do winy i wyraził skruchę przed prokuratorem.

 

Sprawa, o której informowaliśmy już 3 lutego, nabrała błyskawicznego tempa. Po zatrzymaniu sędziego „na gorącym uczynku” i uzyskaniu zgody prezes Sądu Apelacyjnego, do akcji wkroczyły najwyższe instancje sądowe i prokuratorskie. W środę, 4 lutego, zapadły kluczowe decyzje, które otwierają drogę do surowego ukarania sędziego z I Wydziału Cywilnego.

 

Uchylenie immunitetu i surowe decyzje Sądu Najwyższego

 

Izba Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego nie miała wątpliwości. Podczas środowego posiedzenia sędziowie zdecydowali o natychmiastowym uchyleniu immunitetu Tomaszowi Ś. To jednak nie koniec konsekwencji służbowych. Sąd Najwyższy zdecydował o zawieszeniu sędziego w obowiązkach na okres 8 miesięcy. Na czas trwania zawieszenia jego wynagrodzenie zostało obniżone o 30 proc.

 

Uzasadniając tę decyzję, sędzia SN Paweł Wojciechowski podkreślił, że choć dotychczasowa służba sędziego była wzorowa, to szkodliwość społeczna jazdy pod wpływem alkoholu jest zbyt duża, by przejść nad nią do porządku dziennego. Materiał dowodowy, w tym zeznania świadków i nagrania z monitoringu, jednoznacznie uprawdopodobniły popełnienie przestępstwa.

 

Szokujący przebieg zdarzenia w Tychach: Jazda pod prąd i uderzenie w drzewo

 

Z ustaleń Wydziału Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej wynika, że poniedziałkowy incydent (2 lutego) miał znacznie groźniejszy przebieg, niż początkowo sądzono. Sędzia, prowadząc mitsubishi outlandera, wjechał na rondo pod prąd. Następnie jego samochód uderzył w znak drogowy, przejechał przez ciąg pieszo-rowerowy i zatrzymał się dopiero na drzewie.

 

Badania alkomatem wykazały dość szokujące wyniki: od 0,90 do 1,03 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, co w przeliczeniu daje około dwóch promili. Badania krwi przeprowadzone później w szpitalu potwierdziły stężenie na poziomie do 1,51 promila. Tomasz Ś. usłyszał już oficjalny zarzut, do którego w pełni się przyznał.

 

Konsekwencje dyscyplinarne i środki zapobiegawcze

 

Niezależnie od procesu karnego, wobec Tomasza Ś. ruszyła machina dyscyplinarna. Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych wszczął czynności wyjaśniające w sprawie uchybienia godności sędziego. Prokuratura zastosowała również tak zwane “wolnościowe środki zapobiegawcze”: sędzia ma całkowity zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.

 

Prezes Sądu Apelacyjnego w Katowicach, Aleksandra Janas, już wcześniej odsunęła sędziego od orzekania, argumentując to koniecznością ochrony powagi sądu. Choć sędziemu przysługuje zażalenie na uchwałę o uchyleniu immunitetu, decyzja SN jest wykonalna natychmiast. Za jazdę w stanie nietrzeźwości grozi mu nie tylko kara więzienia, ale przede wszystkim ostateczne usunięcie z zawodu sędziego.

 

***

WAŻNY TEMAT

Sprawdzam kontrakt na 420 mln zł. 

I nie jest mi do śmiechu.

***

Zapraszamy was na stronę iboma.media. Tylko ciekawe i ważne treści.

***

KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.

Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:

[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.

***

Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak. 

***

 

Fot. Wikimedia