Schronisko dla zwierząt w Bytomiu pod lupą. Magistrat rozwiązuje umowę z operatorem po serii niepokojących sygnałów.

Schronisko dla zwierząt w Bytomiu pod lupą. Magistrat rozwiązuje umowę z operatorem po serii niepokojących sygnałów.

15 stycznia 2026 Wyłączono przez administrator

Schronisko dla bezdomnych zwierząt w Bytomiu znalazło się pod wzmożonym nadzorem władz miasta po napływie sygnałów o możliwych nieprawidłowościach. Kontrole mają dać odpowiedź na to, jak ta placówka była prowadzona. Władze Bytomia zapowiedziały rozwiązanie umowy z operatorem, podkreślając, że konieczne jest dokładne sprawdzenie sytuacji i zapewnienie zwierzętom bezpiecznych warunków.

 

Umowa z operatorem schroniska w Bytomiu zostanie rozwiązana

 

Prezydent Bytomia Mariusz Wołosz poinformował, że podjął decyzję o rozwiązaniu umowy z podmiotem prowadzącym schronisko dla bezdomnych zwierząt. Jak przekazał urząd miejski, tłem tej decyzji są niepokojące sygnały dotyczące zarządzania schroniskiem oraz uchybienia wskazywane w już przeprowadzonych kontrolach, a także problem z terminową realizacją decyzji Powiatowego Lekarza Weterynarii dotyczącej m.in. budowy tymczasowej kociarni.

 

W komunikacie władz miasta podkreślono przy tym, że schronisko przestało spełniać swoją podstawową rolę, czyli być bezpiecznym azylem dla zwierząt. Władze Bytomia zapowiadają przygotowanie planu przeniesienia zwierząt do innych placówek, które mają lepszą infrastrukturę i warunki opieki, a do czasu znalezienia miejsc w innych schroniskach – codzienne kontrole na miejscu.

 

Decyzje weterynaryjne i prace w schronisku. Co nakazano wykonać

 

Z informacji przekazywanych przez urząd miejski wynika, że schronisko od dłuższego czasu jest pod nadzorem służb weterynaryjnych, a w latach 2024–2025 pojawiały się decyzje administracyjne dotyczące infrastruktury placówki, w tym napraw ogrodzenia oraz wydzielenia pomieszczeń dla kotów. Miasto podaje również, że realizowane są nakazy wynikające z decyzji wydanej po kontroli z 6 listopada 2025 roku, obejmujące między innymi wyodrębnienie pomieszczeń do izolacji zwierząt chorych lub podejrzanych o chorobę zakaźną, pomieszczeń kwarantanny oraz odpowiedniego miejsca dla kotów.

 

W osobnym komunikacie z 14 stycznia miasto informowało o pracach związanych z przygotowaniem tymczasowej kociarni w kontenerze, a także o działaniach porządkowych i technicznych na terenie schroniska. Wskazano, że kontrole Państwowej Inspekcji Weterynaryjnej mają charakter bieżący, a urzędnicy miejscy prowadzą kontrole codziennie.

 

Emocje pod schroniskiem i ostrzeżenie miasta przed „samosądem”

 

Władze Bytomia zwracają uwagę na narastające emocje. W oficjalnym komunikacie magistratu pojawia się opis sytuacji, w której pod schroniskiem miało dochodzić do niepokojących zachowań: gróźb, zastraszania, rękoczynów i prób wymuszania wejścia na teren placówki, co – według urzędu – utrudniało normalne działanie schroniska, w tym adopcje oraz współpracę z wolontariuszami. Miasto apeluje o spokój i podkreśla, że manifestacje i próby „wymierzania sprawiedliwości” nie służą zwierzętom.

 

Jednocześnie urząd sygnalizuje, że część publikacji w mediach społecznościowych miała zawierać informacje nieprawdziwe, w tym materiały archiwalne prezentowane jak aktualne, co miało dodatkowo podgrzewać emocje.

 

Sygnały od społeczników i radnych. Co jest podnoszone w przestrzeni publicznej

 

Równolegle do komunikatów miasta w przestrzeni publicznej pojawiają się relacje i zarzuty formułowane przez osoby, które warto wysłuchać. W mediach społecznościowych radny Damian Żurawski opisał między innymi sprawę psa Letiego, wskazując na wątpliwości dotyczące sposobu informowania właścicieli o odnalezionym zwierzęciu, procedurę adopcyjną oraz kwestię zabiegu weterynaryjnego, która – jak napisał – rodzi pytania wymagające wyjaśnienia. Czy w tym doszło do naruszeń? Miejmy nadzieję, że nie. Jednak ten przykład pokazuje, skąd biorą się emocje wokół bytomskiego schroniska dla zwierząt.

 

Część publikacji medialnych opisywała konflikt między operatorem schroniska a aktywistami oraz opisywała sporne sytuacje pod schroniskiem, wskazując, że wybór nowego operatora może potrwać. Władze Bytomia zapowiadają działania „pomostowe”, w tym współpracę z innymi schroniskami i akcje adopcyjne.

 

Co dalej z bytomskim schroniskiem i zwierzętami

 

Najważniejsze są dziś dwie kwestie: bezpieczeństwo zwierząt z bytomskiego schroniska i ciągłość opieki. Magistrat zapowiada przeniesienie zwierząt do innych placówek oraz kontynuowanie nadzoru do czasu uporządkowania sytuacji organizacyjnej. Urząd miejski przypomina też, że obecna infrastruktura schroniska wymaga dużych inwestycji, a rozpoczęte wcześniej projekty modernizacyjne napotykały przeszkody związane z realizacją przetargów.

 

W tej sprawie potrzebne są spokojne ustalenia oparte na dokumentach kontroli i faktach. Opinie wydawane w internecie w oparciu o niesprawdzone dogłębnie pogłoski na pewno zwierzętom nie służą. Decyzja o rozwiązaniu umowy jest mocnym ruchem, ale nie powinna zastępować rzetelnego wyjaśnienia wszystkich sygnałów – zarówno tych dotyczących warunków i procedur w schronisku, jak i tych związanych z prawdziwymi czy rzekomymi incydentami w okolicy placówki.

 

***

WAŻNY TEMAT

Sprawdzam kontrakt na 420 mln zł. 

I nie jest mi do śmiechu.

***

Zapraszamy was na stronę iboma.media. Tylko ciekawe i ważne treści.

***

KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.

Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:

[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.

***

Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak. 

***

 

Fot. UM w Bytomiu