25 lat za zbrodnię, której nie popełnił? Ryszard Bogucki wyszedł na wolność, pytania wracają ze zdwojoną siłą.

25 lat za zbrodnię, której nie popełnił? Ryszard Bogucki wyszedł na wolność, pytania wracają ze zdwojoną siłą.

8 stycznia 2026 Wyłączono przez administrator

Po 25 latach więzienia na wolność wyszedł dziś Ryszard Bogucki. W serwisach informacyjnych pojawia się określenie: „zabójca Pershinga”, ale ta narracja – naszym zdaniem – rozmija się z faktami. Wyjście Boguckiego z zakładu karnego ponownie otwiera sprawę jednego z najbardziej kontrowersyjnych wyroków III RP i stawia pytanie: czy państwo przez ćwierć wieku trzymało w celi niewinnego człowieka?

 

Medialna etykieta, która nie znika

 

W części dzisiejszych relacji czytamy wprost, że „z więzienia wyszedł zabójca Pershinga”. To skrót myślowy, który utrwala jedną wersję wydarzeń i pomija wszystko, co przez lata podważało ustalenia śledztwa i wyroku. A wątpliwości było wiele – i to poważnych.

 

Kim był Bogucki przed wyrokiem

 

Bogucki funkcjonował w latach 90. jako zamożny przedsiębiorca, właściciel salonu luksusowych samochodów i twarz głośnych wydarzeń towarzyskich. W Parku Śląskim, w hali „Kapelusz”, tłumy oglądały wystawę ferrari, porsche i rolls-royce’ów. Jego nazwisko pojawiło się na liście najbogatszych Polaków. Ten obraz trudno pogodzić z rolą mafijnego „cyngla”, którym uczyniono go w narracji śledczej i medialnej.

 

Jedno nazwisko, dwie zbrodnie, wiele wątpliwości

 

Boguckiego łączono z dwiema głośnymi sprawami: zabójstwem komendanta głównego policji, generała Marka Papały oraz zabójstwem szefa mafii pruszkowskiej, ps. Pershing. W pierwszej z nich został prawomocnie uniewinniony – sąd nie dał wiary zeznaniom świadków koronnych. W drugiej skazano go na 25 lat więzienia za śmierć Andrzeja Kolikowskiego – wspomnianego Pershinga. Ten rozdźwięk sam w sobie powinien uruchomić czerwone światło.

 

Dowody, których nie zbadano

 

Kilka lat temu do Sąd Najwyższy trafił wniosek o wznowienie postępowania. Były oficer CBŚP zeznał, że w aktach istniały materiały wskazujące na niewinność Boguckiego w sprawie Pershinga. Policjant wskazał konkretne dowody, osoby, miejsca ich przechowywania. Mówił o alibi, rozbieżnościach w opisach sprawcy, o faktach niepasujących do tezy oskarżenia.

 

I co się stało? Przez lata wniosek „leżał” w Sądzie Najwyższym. Ostatecznie zapadła decyzja, że Bogucki ma odsiedzieć wyrok do ostatniego dnia – bez przeprowadzenia dowodów, o których mówiono wprost na sali sądowej. Sąd poprzestał tylko na przesłuchaniu policjanta, ale wskazanych przez niego dowodów nie zbadał.

 

Papała – największa zagadka III RP

 

Sprawa śmierci Marek Papała pozostaje niewyjaśniona do dziś. Zabójstwo najważniejszego policjanta w kraju wstrząsnęło państwem, ale mimo tysięcy tomów akt nie doprowadziło do żadnych sensownych ustaleń. Próba „połączenia kropek” i przypisania obu zbrodni jednej osobie – Boguckiemu – okazała się niewypałem.

 

Gdy sąd chciał akt, a ich nie dostał

 

W tle pojawia się jeszcze jeden wątek: odmowa przekazania akt, gdy domagał się ich Sąd Najwyższy. Jeśli najwyższy trybunał chce ponownie zbadać materiał dowodowy, państwowe instytucje powinny to umożliwić. Tymczasem tak się nie stało. To fakt, który do dziś domaga się wyjaśnienia. Sąd Najwyższy bowiem wystąpieł do Komendy Głównej Policji o przekazanie dokumentacji, o której wspominał policjant. Ta dokumentacja sądowi nie została przekazana. Wtedy, zamiast skutecznie ściągnąć te dowody, sędziowie SN uznali, że sprawę mogą zamknąć, a Bogucki pozostanie w więzieniu do końca wyroku.

 

25 lat minęło. Co dalej?

 

Od dziś Bogucki jest wolnym człowiekiem. Ale wolność po 25 latach nie zamyka sprawy – przeciwnie, otwiera ją na nowo. Bo jeśli dowody niewinności istniały i nie zostały zbadane, to odpowiedzialność nie kończy się na jednym nazwisku. Dotyczy całego systemu: śledztwa, prokuratury, sądów.

 

Apel o rzetelne rozliczenie

 

W tej sytuacji trzeba zadać pytanie o wolę realnego wyjaśnienia spraw sprzed lat. Nie po to, by tworzyć sensację, ale by odpowiedzieć na pytanie fundamentalne: czy w Polsce można odsiedzieć ćwierć wieku za cudzą zbrodnię – i czy państwo potrafi się do tego przyznać.

 

***

WAŻNY TEMAT

Sprawdzam kontrakt na 420 mln zł. 

I nie jest mi do śmiechu.

***

Zapraszamy was na stronę iboma.media. Tylko ciekawe i ważne treści.

***

KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.

Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:

[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.

***

Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak. 

***

 

Fot. Katowice Dziś / AI