Niebezpieczne znalezisko w katowickim lesie. Pocisk artyleryjski przy ulicy Brygadzistów.
7 stycznia 2026Poniedziałkowy spacer w okolicach ulicy Brygadzistów w Katowicach mógł zakończyć się tragicznie. Jeden z przechodniów natknął się w lesie na przedmiot, który od dziesięcioleci leżał ukryty w ziemi, czekając na odkrycie. Okazało się, że to potężny pocisk artyleryjski z czasów II wojny światowej. To kolejne takie zdarzenie w regionie, które przypomina, że śląska ziemia wciąż skrywa groźne tajemnice.
Akcja przy ulicy Brygadzistów: Saperzy w akcji w Katowicach
Wszystko zaczęło się od czujności jednego z mieszkańców. Mężczyzna, przechodząc przez tereny leśne nieopodal ulicy Brygadzistów, zauważył metalowy przedmiot wystający z ziemi. Zamiast go dotykać czy próbować wyciągać, zachował zimną krew i natychmiast zadzwonił pod numer alarmowy.
Na miejsce przyjechali policjanci oraz fachowiec, który zna się na materiałach wybuchowych. Potwierdzili oni przypuszczenia: to pamiątka po wojnie, która mimo upływu lat wciąż mogła narobić ogromnych szkód. Teren został odizolowany, by nikt postronny nie zbliżał się do niebezpieczeństwa, a ostatecznie sprawą zajęli się wojskowi saperzy. Zabrali oni pocisk w specjalnym pojemniku, by zniszczyć go w bezpiecznych warunkach na poligonie.
Arsenał pod Auchanem i grzybiarze w Bytomiu: Niewybuchy to na Śląsku norma
To, co wydarzyło się przy Brygadzistów, to tylko wierzchołek góry lodowej. Nasz region to jeden wielki skład amunicji sprzed osiemdziesięciu lat. Nie tak dawno temu prawdziwe poruszenie wywołało odkrycie w Mikołowie. Tuż obok ruchliwego skrzyżowania przy centrum handlowym Auchan, ziemia odsłoniła prawdziwy arsenał. Znaleziono tam nie tylko amunicję strzelecką, ale i broń długą, pancerfausty oraz pociski przeciwpancerne.
Podobne historie regularnie powtarzają się w lasach wokół Bytomia i Gliwic. Tamtejsi grzybiarze, zamiast borowików, co rusz trafiają na zardzewiałe skorupy pocisków. Często leżą one tuż pod warstwą liści, wypłukane przez deszcz lub wygrzebane przez zwierzęta.
Granaty w korycie Rawy i niespodzianki na placach budowy
Niewybuchy czasem znajduje się nawet w samym sercu metropolii. Głośnym echem odbiła się sytuacja z centrum Katowic. Na brzegu Rawy znaleziono granat. Ziemia w okolicach rzeki, mimo upływu dekad i miejskiego zgiełku, wciąż potrafi „oddać” takie niebezpieczne przedmioty.
Równie często do niebezpiecznych sytuacji dochodzi na placach budowy. Operatorzy koparek, pogłębiając fundamenty pod nowe bloki czy biurowce, czy podczas prac przy budowie chodnika, regularnie wyciągają łyżkami pociski moździerzowe. Każde takie znalezisko oznacza natychmiastowy stop prac, ewakuację i godziny oczekiwania na wojsko.
Co zrobić, gdy znajdziesz pocisk? Zasada jest jedna
Choć kusi, by podejść bliżej i zrobić zdjęcie, albo sprawdzić, czy „to na pewno to”, najlepiej trzymać się od takich przedmiotów z daleka. Stara stal po latach w ziemi staje się nieprzewidywalna. Mechanizmy wewnątrz pocisków mogą zadziałać przy najmniejszym wstrząsie.
Jeśli podczas spaceru czy pracy w ogrodzie zobaczysz coś, co przypomina pocisk lub granat: nie dotykaj go i nie przesuwaj, odejdź na bezpieczną odległość, zadzwoń pod 112 i powiedz, gdzie dokładnie jesteś.
Pamiętajmy, że to, co dla nas jest historyczną ciekawostką, wciąż posiada siłę rażenia, która może zabić.
***
WAŻNY TEMAT
Sprawdzam kontrakt na 420 mln zł.
***
Zapraszamy was na stronę iboma.media. Tylko ciekawe i ważne treści.
***
KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.
Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:
[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.
***
Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak.
***
Fot. policja


