Kiedy państwo przestanie być politycznym łupem? Afera Collegium Humanum wyprowadzona z Katowic. Proces trafi do Warszawy, ale to pytanie pozostaje aktualne.
25 stycznia 2026Sąd Apelacyjny w Katowicach zdecydował o przeniesieniu procesu w sprawie Collegium Humanum do Warszawy. Choć śledztwo prowadzili śląscy prokuratorzy, a wątków regionalnych w aferze nie brakuje, sprawa dotycząca fałszywych dyplomów i publicznych pieniędzy będzie rozpatrywana w stolicy.
Decyzja sądu ze względu na ekonomikę procesową
Sprawa Collegium Humanum wraca na pierwszy plan za sprawą decyzji Sądu Apelacyjnego w Katowicach, który uznał, że proces powinien toczyć się w Warszawie. Uzasadnienie odwołuje się do względów organizacyjnych i liczby świadków mieszkających w stolicy czy w miejscowościach, z których bliżej do Warszawy niż Katowic. Ta decyzja pokazuje o jak wielkiej aferze mówimy.
Fałszywe dyplomy i realne pieniądze
Afera Collegium Humanum to skok na publiczną kasę. Chodzi o dyplomy ukończenie studiów zarządczych, które otwierały drogę do zasiadania w radach nadzorczych spółek z udziałem Skarbu Państwa, instytucji publicznych i podmiotów samorządowych. W praktyce oznaczało to dostęp do stanowisk i wynagrodzeń finansowanych z publicznych środków, uzyskiwany na podstawie dokumentów, których rzetelność była zerowa. Uzyskiwano je bowiem za łapówki. A powinny być wydawane jako potwierdzenie nabytej podczas zajęć wiedzy.
Politycy, samorządowcy, urzędnicy
W sprawie pojawiają się nazwiska osób pełniących obecnie lub pełniących w przeszłości ważne funkcje publiczne. Najgłośniejsze z nich to prezydent Wrocławia czy wicemarszałek Sejmu i jeden z liderów Konfederacji, ale lista oskarżonych i podejrzanych jest znacznie dłuższa i obejmuje także byłych europosłów, urzędników państwowych, urzędników samorządowych oraz inne osoby związane z administracją publiczną.
Śląski wątek w ogólnopolskiej aferze
Choć proces trafi do Warszawy, śląski akcent w tej sprawie pozostaje wyraźny. To śląscy prokuratorzy prowadzili śledztwo, to w Katowicach przygotowano pierwszy, obszerny akt oskarżenia, a wśród wątków pojawiają się także osoby i instytucje powiązane z naszym regionem. Na łamach „Katowice Dziś” wielokrotnie zwracaliśmy uwagę, że skutki tej afery dotykają również tego regionu.
Skala zarzutów robi wrażenie
Pierwszy akt oskarżenia obejmuje 29 osób i dziesiątki zarzutów, głównie o charakterze korupcyjnym, związanych z poświadczaniem nieprawdy, oszustwami i praniem pieniędzy. Jednocześnie śledztwo nie zostało zakończone – lista podejrzanych się wydłuża, a prokuratura zapowiada kolejne czynności. To oznacza, że sprawa Collegium Humanum jeszcze długo będzie wracać w debacie publicznej.
Rodzą się ważne pytania
Pytania pozostają te same: jak była możliwa tak ogromna skala oszustw? Jak to możliwe, że przez lata fałszywe dyplomy funkcjonowały w obiegu publicznym? Ile pieniędzy w ten sposób wyłudzono? Jakie szkody spowodowali ignoranci udający ekspertów? Czy naprawią powstałe szkody?
I najważniejsze pytanie: Kiedy politycy przestaną traktować państwo jako swój osobisty łup?
***
WAŻNY TEMAT
Sprawdzam kontrakt na 420 mln zł.
***
Zapraszamy was na stronę iboma.media. Tylko ciekawe i ważne treści.
***
KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.
Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:
[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.
***
Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak.
***
Fot. Wikimedia



