Śnieg i mróz wróciły na Śląsk. Służby miejskie wzmacniają zaplecze do odśnieżania w Katowicach.
28 grudnia 2025Jeszcze kilka dni temu wielu z nas myślało, że prawdziwe zimy to już przeszłość. Śnieg kojarzył się raczej z daleką północą niż z ulicami Śląska i Zagłębia. Ostatnie dni pokazały jednak, że zima potrafi wrócić nagle i bez ostrzeżenia. Spadł śnieg, temperatury utrzymują się poniżej zera. Drogi w Katowicach i całym regionie zrobiły się wyjątkowo śliskie. Skutki były poważne — doszło do wielu kolizji i wypadków, w tym także śmiertelnego, o którym informowaliśmy.
W takich warunkach znaczenia nabiera to, jak przygotowane są służby odpowiedzialne za utrzymanie ulic.
Dwa nowe pojazdy do pracy w zimowych warunkach
Z informacji przekazanych przez Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej w Katowicach wynika, że do floty obsługującej zimowe utrzymanie dróg dołączyły dwa nowe specjalistyczne pojazdy – piaskarki. Sprzęt ma być wykorzystywany podczas opadów śniegu oraz w czasie mrozów, gdy na jezdniach pojawia się gołoledź.
Koszt zakupu obu pojazdów wyniósł blisko 2 mln zł. Samochody są gotowe do pracy i – w razie potrzeby – mogą zostać skierowane w różne części miasta, tam gdzie sytuacja na drogach wymaga szybkiej reakcji.
Sprzęt do zadań zimowych, ale nie tylko
Piaskarki zostały zabudowane na podwoziach marki MAN. W jednym z pojazdów zrezygnowano z klasycznych lusterek zewnętrznych – ich funkcję przejęły kamery, a obraz wyświetlany jest na ekranach w kabinie kierowcy. To rozwiązanie ma poprawić widoczność i bezpieczeństwo pracy, zwłaszcza w trudnych warunkach pogodowych.
Pojazdy nie będą używane wyłącznie zimą. W pozostałych miesiącach mogą być wykorzystywane także do innych prac komunalnych, m.in. przy oczyszczaniu miasta czy odbiorze odpadów.
Mniej soli, większe zbiorniki, dłuższa praca
Nowy sprzęt wyposażono w instalacje, które pozwalają ograniczyć zużycie soli drogowej. To ważne zarówno z punktu widzenia ochrony środowiska, jak i stanu nawierzchni.
Duże zasobniki na sól – o pojemności 8 i 6 metrów sześciennych – umożliwiają dłuższą pracę bez konieczności częstych zjazdów po uzupełnienie materiału. W praktyce oznacza to szybsze reagowanie tam, gdzie drogi stają się najbardziej niebezpieczne.
Zima przypomniała, po co jest ten sprzęt
Nowe pojazdy trafiły do spółki jeszcze przed kolejnymi opadami śniegu. Jak podkreślają służby odpowiedzialne za utrzymanie dróg, przygotowania do zimy zaczynają się długo przed pierwszym śniegiem — od przeglądów sprzętu, przez jego naprawy, po uzupełnianie zapasów soli i piasku.
Ostatnie dni pokazały, że nie są to działania zbędne. Śnieg i mróz sprawiły, że ulice i chodniki stały się śliskie. Część kierowców nie była przygotowana na nagłe pogorszenie warunków. W takich momentach liczy się sprawność sprzętu i szybkość reakcji.
Bezpieczeństwo zamiast sloganów
Choć miasta inwestują w transport publiczny, nowe autobusy, tramwaje i systemy roweru miejskiego, samochodów na drogach wciąż przybywa. Dlatego utrzymanie ulic w zimie pozostaje jednym z kluczowych elementów bezpieczeństwa mieszkańców.
Przyroda nie daje się ujarzmić. Tym bardziej, że ten obecny atak zimy nastąpił z zaskoczenia. Gdy wielu z nas już w zimę nie wierzyło. W taką prawdziwą – ze śniegiem oraz lodem.
***
WAŻNY TEMAT
Sprawdzam kontrakt na 420 mln zł.
***
Zapraszamy was na stronę iboma.media. Tylko ciekawe i ważne treści.
***
KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.
Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:
[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.
***
Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak.
***
Fot. UM Katowice


