Poranny test trzeźwości w województwie śląskim pokazał, jak wciąż poważnym problemem jest jazda po alkoholu. Mimo coraz surowszych przepisów, wciąż niektórzy kierowcy ryzykują własne i cudze życie, byle tylko przed drogą wypić kielicha.
10 grudnia 2025Od lat zaostrzane są kary za jazdę na podwójnym gazie. Najpierw była to tylko wykroczeniowa „głupota”, potem – pełnoprawne przestępstwo. Później przyszły więzienia, a od niedawna nawet konfiskata samochodu. Wszystko na nic: na naszych drogach wciąż zatrzymuje się kierowców, którzy prowadzą po alkoholu albo po narkotykach. A najnowsza poranna akcja „Trzeźwość” tylko potwierdziła, że surowość kar nie działa, jeśli brakuje ich nieuchronności.
Surowe prawo, słaba skuteczność – dlaczego nic się nie zmienia?
Od lat wprowadzane są kolejne kary dla pijanych kierowców. Jedni uważają, że to jedyna droga, inni – że to tylko straszak. Bo co z tego, że grozi więzienie, wysoka grzywna i utrata samochodu, skoro można bezkarnie wsiadać za kółko raz, drugi, trzeci… i policji nie ma w pobliżu? W praktyce odstrasza nie wysokość kary, a jej nieuchronność. Gdyby pijany kierowca pięć czy sześć razy w roku płacił dotkliwe mandaty i trafiał na obowiązkowe prace – choćby przy sprzątaniu szpitala czy układaniu chodników – efekt byłby znacznie lepszy niż groźba teoretycznie surowych sankcji.
Tymczasem rzeczywistość pozostaje brutalna. Zdarza się, że alkohol wykrywany jest u kierowców autobusów mających wieźć dzieci na wycieczkę. Bywa, że pijani za kierownicą siadają kierowcy ciężarówek, mimo że utrata prawa jazdy oznacza utratę pracy. Do tego dochodzi jeszcze jedno – rośnie liczba osób prowadzących po narkotykach.
Katowice: tym razem zaskakująco „mało” nietrzeźwych
W Katowicach policja przebadała ponad 1600 kierowców. Wynik? Zaledwie trzech prowadziło pod wpływem alkoholu. Jeden 32-latek zatrzymany na ul. Mikołowskiej i kierowca volkswagena z Kochłowickiej mieli po blisko promilu. Trzeci kierujący był „po użyciu alkoholu”. Liczba niska – aż dziwi tych, którzy pamiętają poranne akcje z dziesiątkami zatrzymanych. I to kilka tygodni wstecz.
Chorzów i Bytom: setki kontroli, kilku zatrzymanych
W Chorzowie przebadano 920 osób. Dwóch kierowców okazało się pijanych, a jeden prowadził mimo braku uprawnień. W Bytomiu podobną liczbę kierowców poddano kontroli, lecz nie podano, czy zatrzymano kogokolwiek za jazdę po alkoholu.
Ruda Śląska: trzech pijanych i utracone prawa jazdy
W Rudzie Śląskiej zatrzymano trzech kierowców, którzy wsiedli za kierownicę po alkoholu. Jeden miał 0,6 promila, dwóch pozostałych – poniżej pół promila. To „tylko” wykroczenia, ale i tak oznaczają oddanie prawa jazdy i sprawę w sądzie.
Gliwice, Pilchowice, Knurów: od jazdy z dzieckiem po pijanemu po pijany rower
Jedno z najbardziej bulwersujących zdarzeń miało miejsce w Gliwicach. 33-latek prowadzący toyotę miał 0,75 promila i przewoził własną 9-letnią córkę. To sytuacja, w której można mówić o realnym zagrożeniu życia. I to nie tylko swojego.
W Pilchowicach policjanci zatrzymali 45-latka z blisko 0,7 promila. W Knurowie natomiast 60-letni rowerzysta miał 0,23 promila – wykroczenie, ale również niebezpieczne.
Siemianowice, Świętochłowice: tu pozytywne wyjątki
W Siemianowicach Śląskich skontrolowano 650 kierowców – wszyscy byli trzeźwi. W Świętochłowicach również przebadano ponad 1650 kierujących, nie natrafiono na pijanych. To jedne z nielicznych miejsc, gdzie wyniki budzą optymizm.
Tychy: poranek pełen zatrzymań
W Tychach poranna kontrola przyniosła trzy poważne przypadki. Kierowca opla miał prawie pół promila, kierowca audi – blisko promil, ale rekordzista jechał mazdą z dwoma promilami i z sądowym zakazem prowadzenia pojazdów. W jego i innych przypadku to już nie brawura, a całkowite lekceważenie prawa.
Zabrze: kolejni zatrzymani
W Zabrzu zatrzymano dwóch kierowców prowadzących pod wpływem alkoholu. Kontrola zakończyła się odebraniem prawa jazdy i sprawą w sądzie.
Dlaczego to nie działa?
Skoro setki kontroli w jeden poranek potrafią wyłapać tylu nietrzeźwych, łatwo sobie wyobrazić, ilu pijanych kierowców jeździ bez żadnej kontroli. Problemem nie są więc za słabe kary, lecz to, że ryzyko złapania bywa minimalne. Zbyt wiele osób liczy na szczęście – i niestety często to „szczęście” mają.
***
WAŻNY TEMAT
Czy Stany Zjednoczone są jeszcze naszym sojusznikiem?
To nie jest przewrotne czy prowokacyjne pytanie.
***
Zapraszamy was na stronę iboma.media. Tylko ciekawe i ważne treści.
***
KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.
Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:
[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.
***
Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak.
***


