Śląsk sercem polskiej zbrojeniówki. Rosomaki zostają w Siemianowicach, a do Gliwic wracają czołgi.

Śląsk sercem polskiej zbrojeniówki. Rosomaki zostają w Siemianowicach, a do Gliwic wracają czołgi.

17 grudnia 2025 Wyłączono przez administrator

To już pewne – legendarny KTO Rosomak nie przechodzi na emeryturę. Dziś, w siedzibie Polskiej Grupy Zbrojeniowej podpisano kluczową umowę z fińskim koncernem Patria, która przedłuża licencję na produkcję tych transporterów w Siemianowicach Śląskich aż do 2034 roku. To jednak nie koniec dobrych wiadomości dla regionu. Po latach przerwy, gliwicki Bumar-Łabędy ponownie zacznie produkować nowoczesne czołgi, co definitywnie kończy erę, w której zakład kojarzony był głównie z remontami starego sprzętu.

 

KTO Rosomak w Siemianowicach Śląskich – licencja przedłużona do 2034 roku

 

Decyzja o przedłużeniu współpracy z Finami to potężny impuls dla zakładów Rosomak S.A. Dotychczasowa umowa wygasała z końcem 2028 roku, co budziło sporo niepokoju o przyszłość miejsc pracy w zakładzie w Siemianowicach Śląskich. Nowe porozumienie daje zakładowi „paliwo” na kolejną dekadę. Dzięki niemu polska armia zyska nie tylko stabilne dostawy nowych wozów, ale także pełne wsparcie serwisowe, które zaplanowano aż do 2064 roku.

 

Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz podczas uroczystości rozwiał wszelkie wątpliwości: Rosomak pozostaje „pierwszym wyborem” dla polskich żołnierzy. To nie tylko maszyna, która sprawdziła się na misjach w Afganistanie czy Czadzie, ale fundament nowoczesnych batalionów zmechanizowanych, który wciąż ma ogromny potencjał modernizacyjny.

 

Bumar-Łabędy w Gliwicach wraca do gry – znów będą tu powstawać czołgi

 

Równie emocjonujące wieści płyną z Gliwic. Zakłady Mechaniczne „Bumar-Łabędy”, które przez ostatnie lata koncentrowały się głównie na serwisowaniu i remontach (m.in. czołgów Leopard czy rodziny T-72), wracają do swoich korzeni, czyli do pełnoskalowej produkcji. Do Gliwic powraca produkcja nowoczesnych czołgów, co jest historycznym zwrotem dla zakładu.

 

Przez długi czas Bumar kojarzony był z produkcją WZT (Wozów Zabezpieczenia Technicznego), czyli pojazdów wsparcia pola walki. Choć to niezwykle potrzebne maszyny, to właśnie produkcja czołgów bojowych jest wyznacznikiem najwyższych kompetencji w przemyśle obronnym. Powrót do budowy nowoczesnych pancernych potworów w Gliwicach to sygnał, że polska zbrojeniówka nie chce być tylko „warsztatem Europy”, ale nowoczesnym producentem sprzętu najwyższej klasy.

 

Rosomak i Bumar – filary bezpieczeństwa z województwa śląskiego

 

Połączenie potencjału Siemianowic i Gliwic sprawia, że województwo śląskie wyrasta na absolutnego lidera technologii obronnych w tej części Europy. Dzisiejsza umowa to nie tylko „papier” i paragrafy, to przede wszystkim transfer technologii i bezpieczeństwo narodowe budowane tutaj, na Śląsku.

 

Dla mieszkańców regionu to jasny sygnał: praca w zbrojeniówce ma przed sobą świetlaną przyszłość. Rosomaki z polskim rodowodem (bazujące na fińskiej platformie Patria AMV 8×8) oraz nowe czołgi z Gliwic będą stanowić o sile polskiej armii przez najbliższe dekady. Polska zbrojeniówka udowadnia, że potrafi budować długofalowo, a „kolebka nowoczesnego przemysłu”, jak mówi się o Siemianowicach, wciąż tętni życiem.

 

***

WAŻNY TEMAT

Sprawdzam kontrakt na 420 mln zł. 

I nie jest mi do śmiechu.

***

Zapraszamy was na stronę iboma.media. Tylko ciekawe i ważne treści.

***

KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.

Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:

[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.

***

Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak. 

***

 

Fot. PGZ