Teraz strzelał z balkonu do gołębi, ale w przyszłości… kto wie? Maczeta w ręku. Klatka schodowa jak dżungla. Czy ktoś taki jest człowiekiem normalnym?

Teraz strzelał z balkonu do gołębi, ale w przyszłości… kto wie? Maczeta w ręku. Klatka schodowa jak dżungla. Czy ktoś taki jest człowiekiem normalnym?

4 grudnia 2025 Wyłączono przez administrator

40-latek z Będzina strzelał z wiatrówki z balkonu bloku mieszkalnego. Gdy policjanci zapukali do drzwi, wyszedł do nich z maczetą. W jego mieszkaniu znaleziono też noże bojowe i toporek (zdjęcia pod artykułem). Sprawa pokazuje, jak cienka bywa granica między „nieszkodliwym dziwactwem” a realnym zagrożeniem.

***

 

Balkon zamienił w ambonę

 

Strzelanie z wiatrówki do gołębi nie brzmi jak opowieść o normalnej rozrywce. A jednak właśnie tak wyglądała rzeczywistość na osiedlu Syberka w Będzinie. Mężczyzna stojący na balkonie mieszkania na czwartym piętrze urządził sobie prywatne „polowanie”. Balkon stał się amboną, klatka schodowa – dżunglą, a osiedle – jego własnym „terenem łowieckim”.

 

Niebezpieczeństwo było realne. Na dole znajdowali się mieszkańcy, dzieci, auta. Śrut lecący z góry to nie zabawka.

 

Drzwi otworzyły się z impetem. W ręku miał maczetę

 

Kiedy policjanci zapukali do mieszkania wskazanego przez kobietę proszącą o interwencję, usłyszeli ruch, ale nikt z nimi nie zamierzał rozmawiać. Dopiero drugie, głośne wezwanie sprawiło, że drzwi otworzyły się szeroko. W progu stanął mężczyzna w kapturze, trzymający 40-centymetrową maczetę.

 

To nie był żaden gadżet z bazaru. To było narzędzie, które w nieodpowiednich rękach mogło doprowadzić do tragedii. Policjanci musieli wyciągnąć broń, a mężczyzna na ich drugie polecenie porzucił ostrze.

 

W mieszkaniu zestaw do krojenia – ale nie kuchenny

 

Gdy funkcjonariusze weszli do środka, zobaczyli więcej niż tylko wiatrówkę. Znaleziono noże bojowe, toporek – sprzęty, które nie mają nic wspólnego ani z gotowaniem, ani ze sportem. Co więcej – sam zatrzymany przyznał, że tego dnia strzelał z balkonu do gołębi.

 

I tu pojawia się zasadnicze pytanie: co by było, gdyby osoba z takim podejściem do rzeczywistości mogła legalnie i bez żadnej kontroli kupić broń palną?

 

W Polsce obowiązują badania psychologiczne, egzaminy, restrykcje. I bardzo dobrze. Są sytuacje, które pokazują, jak potrzebne to zabezpieczenia. Ten mężczyzna – trudno mieć wątpliwości – na takim badaniu nie przeszedłby nawet części wstępnej.

 

3 lata więzienia i policyjny dozór

 

40-latek trafił na dwie noce do policyjnego aresztu. Usłyszał zarzuty i grozi mu do 3 lat więzienia. Prokurator zastosował dozór. Ale najważniejsze jest co innego: udało się uniknąć tragedii.

 

Bo gdy ktoś z maczetą w ręku wychodzi do policjantów, a chwilę wcześniej strzelał z balkonu – to nie jest błaha historia o „ekstrawaganckim lokatorze”. To sygnał ostrzegawczy, że obok zwykłych rodzin żył ktoś, kto mógł zagrozić każdemu.

 

Poniżej zdjęcia.

***

WAŻNY TEMAT

Czy Stany Zjednoczone są jeszcze naszym sojusznikiem?

To nie jest przewrotne czy prowokacyjne pytanie.

***

Zapraszamy was na stronę iboma.media. Tylko ciekawe i ważne treści.

***

KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.

Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:

[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.

***

Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak. 

***