Obrona wieży spadochronowej to fakt, nie fikcja. Niemieckie raporty ujawniają szczegóły walki.

Obrona wieży spadochronowej to fakt, nie fikcja. Niemieckie raporty ujawniają szczegóły walki.

18 grudnia 2025 Wyłączono przez administrator

Czy obrona wieży spadochronowej w Katowicach to tylko literacka legenda? Choć książka „Ptaki ptakom” jest wizją artystyczną, rdzeń tamtych wydarzeń to historyczna prawda. Potwierdzają to nie tylko polscy świadkowie, którzy widzieli ciała zrzucane z platformy, ale przede wszystkim niemieckie raporty bojowe. Wehrmacht musiał użyć armaty przeciwpancernej, by uciszyć ogień płynący z wieży.

 

Koniec sporu o „fikcję historyczną”

 

W dyskusjach o wrześniu 1939 roku często pojawia się krzywdzący zarzut, że walka o wieżę została zmyślona. To nieprawda. Należy oddzielić powojenną literaturę od faktów. Choć Wilhelm Szewczyk w swojej powieści mógł ubarwić przebieg starcia, same wydarzenia miały miejsce i były tragiczne w skutkach. Dowody na to są niepodważalne i pochodzą z różnych źródeł: od mieszkańców Katowic oraz z precyzyjnych raportów wojsk najeźdźcy.

 

Raport Neulinga: Armata PaK 3,7 cm przeciwko harcerzom

 

Kluczowym dowodem są dokumenty 239. Dywizji Piechoty Wehrmachtu pod dowództwem generała Ferdinanda Neulinga, a także zapisy formacji granicznych (Grenzschutz). Niemcy odnotowali „gwałtowny ogień karabinowy” (heftiges Gewehrfeuer) prowadzony z wieży w kierunku wkraczających oddziałów. Opór był na tyle silny, że broń ręczna piechoty okazała się nieskuteczna.

 

Dowództwo podjęło decyzję o wykorzystaniu ciężkiego sprzętu. Do uciszenia obrońców użyto działa przeciwpancernego PaK 36 kalibru 3,7 cm. W niemieckim raporcie zachował się niezwykły szczegół operacyjny, który uwiarygadnia cały opis: odnotowano trafienie w okolice szybu windy, które skutkowało przerwaniem liny czy kabla. Takie detale techniczne nie powstają w legendach – są dowodem na realną wymianę ognia.

 

Relacje świadków: Ciała pod wieżą

 

Historia obrony wieży to jednak nie tylko suchy zapis wojskowy, ale przede wszystkim dramat młodych ludzi. Zeznania świadków, zebrane m.in. przez Okręgową Komisję Badania Zbrodni Hitlerowskich, są wstrząsające. Mieszkańcy Katowic relacjonowali widok ciał spadających lub zrzucanych z platformy wieży po ostrzale.

 

Podziurawione kulami zwłoki obrońców – harcerzy i powstańców – leżały u stóp konstrukcji, będąc niemym świadectwem nierównej walki. Choć historycy do dziś spierają się o liczbę obrońców i ich dokładną tożsamość, fakt śmierci ludzi w tym miejscu jest bezsporny.

 

Krwawy epilog w parku Kościuszki

 

Walka na wieży była częścią szerszego dramatu. Park Kościuszki we wrześniu 1939 roku stał się scenerią bestialskich zbrodni. Tuż po przełamaniu oporu Niemcy przeprowadzili w tym rejonie szereg egzekucji na schwytanych obrońcach.

 

Ciała poległych na wieży oraz rozstrzelanych w parku grzebano w pośpiechu w tymczasowych, płytkich mogiłach na terenie parku oraz w rejonie pobliskiej ulicy Sienkiewicza. Późniejsze ekshumacje potwierdziły te pochówki. Obrona wieży spadochronowej nie jest więc mitem, lecz udokumentowanym, krwawym epizodem obrony Katowic, który zasługuje na pamięć i szacunek, niezależnie od literackich interpretacji.

 

***

WAŻNY TEMAT

Sprawdzam kontrakt na 420 mln zł. 

I nie jest mi do śmiechu.

***

Zapraszamy was na stronę iboma.media. Tylko ciekawe i ważne treści.

***

KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.

Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:

[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.

***

Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak. 

***

 

Fot. KAW