„Wasza walka ma sens”. Przejmujący list rodzin matek i żon górników kopalni Silesia, uczestników podziemnego protestu. Jest szansa na przełom – zapowiedź rozmów w Katowicach
28 grudnia 2025Ten protest zaczął się jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia i trwa do dziś. Kilkudziesięciu górników PG Silesia w Czechowice-Dziedzice zdecydowało się pozostać pod ziemią, by zaprotestować przeciwko nierównemu traktowaniu. Już wcześniej pisaliśmy, że co najmniej jeden z ich postulatów jest słuszny: górnicy Silesii nie powinni być wyłączeni z rozwiązań osłonowych tylko dlatego, że kopalnia – decyzją sprzed lat – przestała być państwowa. To nie była ich decyzja ani ich wina.
Dziś jednak na pierwszy plan wysuwa się coś innego. List matek, żon, partnerek i dzieci górników. Tekst, który chwyta za serce i pokazuje, jak wysoka jest cena tego protestu.
„Piszemy do was z domów, kuchni i podwórek”
List został upubliczniony w mediach społecznościowych przez regionalne struktury NSZZ Solidarność. Jego fragmenty przytacza TVP Katowice, na której informacje się powołujemy. Autorkami są kobiety – matki, żony, partnerki i siostry górników, które święta spędziły bez swoich bliskich.
„Szczęść Boże, kochani. Piszemy do was z miejsc, w których na co dzień bije nasze życie – z domów, kuchni, podwórek, spod bram i okien. Choć dzielą nas metry ziemi i cisza podziemi, jesteśmy z wami każdą myślą i każdym uderzeniem serca” – czytamy w liście.
Rodziny podkreślają, że decyzja o proteście nie była aktem lekkomyślności. „Wiemy, że nie zeszliście pod ziemię z buntu. Zeszliście tam z godności, z odpowiedzialności, z troski o przyszłość – nie tylko swoją, ale naszych rodzin, dzieci, całych pokoleń”.
Strach, duma i czekanie
Autorki listu nie ukrywają lęku o zdrowie i bezpieczeństwo górników. Piszą o nieprzespanych nocach, o nasłuchiwaniu każdej informacji, o dzieciach pytających, kiedy ojcowie wrócą do domu. Ale obok strachu pojawia się też duma.
„Jest w nas ogromna, cicha duma. Z waszej odwagi, wytrwałości i solidarności. Z tego, że trzymacie się razem i nie zostawiacie nikogo w tyle”.
Kulminacją listu są słowa, które dziś warto cytować: „Wasza walka ma sens. Wasz głos ma znaczenie. A wasza siła daje siłę nam”.
Na końcu pada prośba najprostsza i najtrudniejsza zarazem: „Dbajcie o siebie nawzajem. Oddychajcie, odpoczywajcie, trzymajcie się razem. Czekamy na was. Zawsze. Wróćcie do nas cali”.
Protest trwa. Rodziny wyjdą przed zakład
Protest w Silesii trwa już szósty dzień. Pod ziemią przebywa około 20 górników, a część załogi i rodzin protestuje na powierzchni. Jak informuje TVP Katowice, w poniedziałek przed zakładem ma się odbyć pikieta, w której – zgodnie z zapowiedziami związkowców – wezmą udział także bliscy protestujących.
Górnicy domagają się przede wszystkim objęcia kopalni Silesia nowelizacją ustawy górniczej, która od 2026 roku zapewnia instrumenty osłonowe pracownikom likwidowanych kopalń z udziałem Skarbu Państwa. Silesia została z tych rozwiązań wyłączona, bo formalnie jest dziś kopalnią prywatną – choć przez lata była kopalnią państwową.
Zapowiedź rozmów z ministrem
Jest jednak sygnał, że poniedziałek może przynieść przełom. Jak podaje TVP Katowice, minister energii Miłosz Motyka zaprosił członków Trójstronnego Zespołu Branżowego ds. Bezpieczeństwa Socjalnego Górników na spotkanie w Katowicach. W rozmowach mają uczestniczyć także przedstawiciele protestujących górników.
Protest pod ziemią – według zapowiedzi związków – ma jednak trwać do skutku. Dla rodzin, które napisały swój list, stawką jest ich byt. Zapisy ustaw i paragrafy tym razem są bardzo ważne. Ale ważne będzie także poczucie, że górnicy z Silesii zostali potraktowani sprawiedliwie.
***
WAŻNY TEMAT
Sprawdzam kontrakt na 420 mln zł.
***
Zapraszamy was na stronę iboma.media. Tylko ciekawe i ważne treści.
***
KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.
Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:
[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.
***
Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak.
***



