„Ból nie do zrekompensowania”. Kuria sosnowiecka przeprasza za księdza oskarżonego o krzywdzenie dzieci. To koniec milczenia?

„Ból nie do zrekompensowania”. Kuria sosnowiecka przeprasza za księdza oskarżonego o krzywdzenie dzieci. To koniec milczenia?

8 grudnia 2025 Wyłączono przez administrator

To bezprecedensowy gest w historii diecezji sosnowieckiej, która przez lata kojarzona była z pasmem skandali obyczajowych. Kuria oficjalnie przeprasza za czyny ks. Jacka K., oskarżonego o molestowanie siedmiu dziewczynek i posiadanie pornografii dziecięcej. Duchownemu grozi 30 lat więzienia, a władze kościelne pod wodzą biskupa Artura Ważnego deklarują „zero tolerancji”. Czy to wystarczy, by zamknąć rozdział naznaczony orgią w Dąbrowie Górniczej i tajemniczymi zgonami na plebaniach?

 

Słowo „przepraszam” w oficjalnych komunikatach kościelnych pada rzadko, a jeśli już – zazwyczaj jest wyważone i ostrożne. Tym razem jednak diecezja sosnowiecka nie szuka eufemizmów. W obliczu aktu oskarżenia przeciwko księdzu Jackowi K., któremu śledczy zarzucają ohydne przestępstwa wobec dzieci, kuria bije się w piersi. To wyraźny sygnał, że pod rządami nowego biskupa Artura Ważnego kończy się strategia chowania głowy w piasek.

 

„Nikt nie powinien mierzyć się z takim cierpieniem”

 

Sprawa jest bulwersująca. Do Sądu Rejonowego w Sosnowcu wpłynął właśnie akt oskarżenia przeciwko 63-letniemu Jackowi K. Lista zarzutów jest długa i przerażająca: dziesięć przestępstw, z czego dziewięć dotyczy czynów seksualnych na szkodę siedmiu małoletnich dziewczynek.

 

Reakcja kurii była natychmiastowa. W wydanym w weekend oświadczeniu czytamy słowa skierowane bezpośrednio do pokrzywdzonych: „Przepraszamy Was, którzy doświadczyliście krzywdy. Nikt nie powinien mierzyć się z cierpieniem wynikającym z tak poważnych zarzutów”. Władze diecezji deklarują pomoc psychologiczną, materialną i duchową dla ofiar oraz ich rodzin, przyznając jednocześnie, że zaufanie do instytucji zostało „głęboko naruszone”.

 

Siedem ofiar i pornografia na dysku

 

Dla mieszkańców miejscowości, w których posługiwał Jacek K. – m.in. w Bukownie czy Mostku pod Wolbromiem – to szok. Duchowny, który miał być przewodnikiem moralnym, według prokuratury przez lata (od 2008 do 2024 roku) wykorzystywał swoją pozycję i zaufanie dzieci. Często, jak wskazują śledczy, wykorzystywał ich trudną sytuację życiową i bezradność.

 

Na tym jednak mroczne sekrety proboszcza się nie kończą. Informatycy śledczy, badający sprzęt elektroniczny duchownego, natrafili na treści pornograficzne z udziałem dzieci. Ksiądz przebywa w areszcie od jesieni ubiegłego roku. Jeśli sąd potwierdzi zarzuty prokuratury, 63-latek może spędzić za kratami resztę życia – grozi mu bowiem do 30 lat więzienia.

 

Kronika zgorszenia. To nie pierwszy wstrząs

 

Dzisiejsze przeprosiny i deklaracje o „zerze tolerancji” dla ukrywania krzywd padają jednak na grunt skażony przez lata skandali. Sprawa Jacka K. to kolejny element tragicznej układanki, która w ostatnich latach zrujnowała reputację diecezji sosnowieckiej. Warto przypomnieć, że to nie jedyny dramat, o którym informowaliśmy na łamach „Katowice Dziś”.

 

Czytelnicy z pewnością pamiętają „orgię na plebanii” w Dąbrowie Górniczej z sierpnia 2023 roku. Wówczas w mieszkaniu ks. Tomasza Z. zorganizowano spotkanie o charakterze seksualnym, które zakończyło się interwencją policji, gdy uczestnicy nie chcieli dopuścić ratowników do nieprzytomnego mężczyzny. 

 

Sprawa ta odbiła się szerokim echem w całej Polsce i doprowadziła do dymisji biskupa Grzegorza Kaszaka. Przed swoją dymisją biskup apelował do wiernych, by modlili się za “obolałych księży”.

 

Zaledwie kilka miesięcy później, w marcu 2024 roku, doszło do kolejnej tragedii. W mieszkaniu innego duchownego, ks. Krystiana K. w Sosnowcu, zmarł młody mężczyzna. Śledztwo ujawniło, że w tle były twarde narkotyki – przy księdzu znaleziono mefedron.

 

Jeszcze mroczniejszym rozdziałem była zbrodnia z marca 2023 roku, kiedy to ksiądz zasztyletował diakona, a następnie rzucił się pod pociąg. Te wydarzenia sprawiły, że o diecezji zaczęto mówić w kategoriach fatum lub systemowej patologii.

 

Nowe otwarcie czy gaszenie pożaru?

 

Obecne władze diecezji, z biskupem Arturem Ważnym na czele, próbują odciąć się od tej ponurej przeszłości. Powołano specjalne komisje, w tym niezależną komisję „Wyjaśnienie i Naprawa”. Sprawa księdza Jacka K. i otwarte przyznanie się do winy instytucjonalnej (w sensie moralnym) może być testem wiarygodności tego nowego otwarcia.

 

Proces ks. Jacka K. będzie się toczył przed sądem, ale równolegle toczy się walka o odzyskanie zaufania wiernych. A to, po latach wstrząsów, będzie zadaniem trudniejszym niż jakiekolwiek postępowanie karne.

 

 

***

WAŻNY TEMAT

Sprawdzam kontrakt na 420 mln zł. 

I nie jest mi do śmiechu.

***

Zapraszamy was na stronę iboma.media. Tylko ciekawe i ważne treści.

***

KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.

Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:

[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.

***

Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak. 

***

 

Fot. Wikimedia