Koniec z limitem kadencji prezydentów, wójtów i burmistrzów?

Koniec z limitem kadencji prezydentów, wójtów i burmistrzów?

3 grudnia 2025 Wyłączono przez administrator

Donald Tusk popiera powrót do starych rozwiązań w samorządach.

***

 

To informacja, która zelektryzowała dziś środowiska lokalne w całej Polsce. Donald Tusk poparł pomysł PSL dotyczący zniesienia dwukadencyjności w samorządach. Temat, który jeszcze niedawno wydawał się zamknięty, wraca na polityczną agendę ze zdwojoną siłą. 

 

Senat już zrobił pierwszy krok, a eksperci konstytucyjni nie zostawiają na obecnych przepisach suchej nitki. Czy czeka nas powrót „wiecznych włodarzy”, czy może tryumf demokracji i swobody wyboru mieszkańców?

 

Sprawa nabrała tempa w błyskawicznym rytmie. Jeszcze do niedawna wydawało się, że zasada wprowadzona w 2018 roku, ograniczająca rządy wójtów, burmistrzów i prezydentów do dwóch pięcioletnich kadencji, zostanie z nami na dłużej. Tymczasem najnowsze doniesienia z Sejmu i Senatu wskazują na to, że polityczne wiatry wieją w zupełnie innym kierunku.

 

I chyba trudno się dziwić. Mamy dla was zagadkę: kto w twoim okręgu wygrałby wybory do Sejmu? Polityk jakiejś partii, czy prezydent miasta, który wygrałby kolejne wybory samorządowe, ale ze względu na limit dwóch kadencji nie mógłby ponownie ubiegać się o wybór na stanowisko prezydenta? 

 

Sensacyjny zwrot akcji: Premier Tusk za zniesieniem dwukadencyjności

 

Niemniej dzisiejsza deklaracja premiera ma posmak sensacji. Donald Tusk wyraził poparcie dla projektu ustawy zgłoszonego przez PSL, który zakłada odejście od limitu dwóch kadencji. To kluczowy moment w dyskusji o przyszłości ustroju samorządu, ponieważ bez poparcia Koalicji Obywatelskiej zmiana prawa byłaby niemożliwa.

 

Stanowisko szefa rządu otwiera drogę do głębokich zmian w Kodeksie wyborczym. Argumentacja jest prosta: to mieszkańcy powinni decydować, czy chcą widzieć danego gospodarza na stanowisku przez kolejną dekadę, a nie sztywne zapisy ustawowe. Poparcie Tuska dla propozycji ludowców może oznaczać, że temat zostanie procedowany w Sejmie w trybie przyspieszonym.

 

Senat już zdecydował. Doświadczenie ważniejsze od limitów?

 

Podczas gdy Sejm dopiero szykuje się do debaty, Senat zdążył już wypowiedzieć się w tej sprawie – i to zdecydowanie. W czwartek 27 listopada izba wyższa przyjęła projekt nowelizacji znoszący limit dwóch kadencji. Wynik głosowania nie pozostawia złudzeń co do nastrojów wśród senatorów: 56 głosów „za”, przy 26 „przeciw”.

 

W uzasadnieniu projektu, przygotowanego przez grupę senatorów Trzeciej Drogi oraz koła Niezależni i Samorządni, czytamy, że obecne przepisy to wylewanie dziecka z kąpielą. Eliminują one z życia publicznego doświadczonych, skutecznych samorządowców, którzy cieszą się gigantycznym zaufaniem społecznym. 

 

Senatorowie argumentują, że sztuczne blokowanie możliwości startu w wyborach to w rzeczywistości ograniczenie praw obywatelskich – zarówno tych, którzy chcą kandydować, jak i wyborców, którzy chcą na nich głosować.

 

Nie wszyscy w koalicji są zgodni. Obawy o „zabetonowanie” samorządów

 

Mimo zielonego światła od premiera, nawet wewnątrz Koalicji Obywatelskiej słychać głosy sprzeciwu. Poseł KO Artur Łącki zwrócił uwagę na drugą stronę medalu (cytowała go “Gazeta Wyborcza”). Przypomniał, że niemal 70 proc. społeczeństwa popiera wprowadzoną kilka lat temu dwukadencyjność.

 

– Chodzi o to, żebyśmy nie doprowadzili do tego, że samorządy znowu zabetonują się w ten sposób, że ci, którzy dojdą do władzy, będą rządzili przez pięć czy sześć kadencji – przestrzegał Łącki.

 

Poseł podkreślał, że politycy nie powinni ignorować nastrojów społecznych i poczucia sprawiedliwości. Pojawiają się pytania: czy powrót do braku limitów nie sprawi, że w małych gminach lokalne układy staną się nie do ruszenia? 

 

Zwolennicy zniesienia barier ripostują jednak danymi: w 2024 roku w aż 17 proc. gmin startował tylko jeden kandydat. Problemem nie jest więc nadmiar władzy, a brak chętnych do jej sprawowania, co obecne przepisy mogą jeszcze pogłębiać.

 

Miażdżąca opinia prawna: obecne przepisy niezgodne z Konstytucją

 

Oliwy do ognia dolewa miażdżąca dla obecnych przepisów opinia prawna Biura Analiz i Petycji Senatu, sporządzona przez dr. hab. Sławomira Patyrę. Ekspert konstytucyjny stawia sprawę jasno: ograniczenie kadencyjności w obecnym kształcie jest niezgodne z Konstytucją RP.

 

W opinii czytamy, że zakaz ubiegania się o reelekcję po dwóch kadencjach narusza istotę biernego prawa wyborczego. Co więcej, jest to rozwiązanie nieproporcjonalne i nieznajdujące uzasadnienia w standardach europejskich. W całej Unii Europejskiej tylko Włochy i Portugalia mają podobne limity, ale funkcjonują one w zupełnie innych systemach prawnych.

 

Profesor Patyra punktuje, że twierdzenia, jakoby dwukadencyjność miała być antidotum na patologie, nie zostały poparte żadnymi rzetelnymi analizami. Wskazuje, że w efekcie może dojść do upartyjnienia samorządów, gdzie miejsce niezależnych liderów zajmą partyjni nominaci, a mieszkańcy stracą prawo do swobodnego wyboru sprawdzonego gospodarza.

 

Kiedy wprowadzono te ograniczenia? Krótka historia sporu

 

Warto przypomnieć, skąd wzięło się to zamieszanie. Zasada dwukadencyjności została wprowadzona przez rząd PiS w 2018 roku. Szła ona w parze z wydłużeniem kadencji samorządowej z czterech do pięciu lat.

 

Zegar zaczął tykać od kadencji 2018–2023. Druga, a zarazem ostatnia dla wielu włodarzy kadencja, rozpoczęła się po wyborach wiosną 2024 roku i potrwa do wiosny 2029 roku. 

 

Jeśli przepisy nie zostaną zmienione, za niespełna cztery lata setki popularnych wójtów, burmistrzów i prezydentów miast będą musiały przymusowo przejść na polityczną emeryturę, niezależnie od poparcia, jakim darzą ich mieszkańcy. Chyba że np. zaczną ubiegać się o wybór do Sejmu bądź Senatu. Stając się arcygroźnymi przeciwnikami obecnych posłów oraz senatorów.

 

Projekt senacki, który teraz trafi do Sejmu, ma ten scenariusz zablokować.

 

***

WAŻNY TEMAT

Czy Stany Zjednoczone są jeszcze naszym sojusznikiem?

To nie jest przewrotne czy prowokacyjne pytanie.

***

Zapraszamy was na stronę iboma.media. Tylko ciekawe i ważne treści.

***

KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.

Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:

[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.

***

Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak. 

***