Wiadukt w Bogucicach zniknie z krajobrazu miasta. Temat, który poruszył część mieszkańców Katowic.

Wiadukt w Bogucicach zniknie z krajobrazu miasta. Temat, który poruszył część mieszkańców Katowic.

28 grudnia 2025 Wyłączono przez Redakcja Katowice Dziś

Zapowiedź rozbiórki wiaduktu w Bogucicach wywołała w ostatnich dniach prawdziwą burzę medialną. To jeden z tych tematów, które pokazują, jak silne emocje potrafią wzbudzać zmiany w miejskiej przestrzeni. Miasto musi się zmieniać – to fakt. Jednocześnie dla części mieszkańców znikanie charakterystycznych elementów krajobrazu oznacza utratę czegoś więcej niż tylko kolejnej konstrukcji. I właśnie dlatego warto ten temat odnotować.

 

Symbol dzielnicy i ślad przemysłowej przeszłości

 

Wiadukt przy ulicy Markiefki przez lata był dla wielu osób symboliczną bramą do Bogucic. Choć nie pełnił już funkcji komunikacyjnej, pozostawał czytelnym znakiem przemysłowej historii tej części Katowic. Dla jednych był zwykłym, zdegradowanym obiektem technicznym, dla innych – elementem tożsamości. Miejscem, z którym wiązały się wspomnienia z przeszłości, obrazy dawnego miasta.

 

Takie obiekty nie zawsze są efektowne ani „ładne” w klasycznym znaczeniu, ale bywa, że mają znaczenie emocjonalne. są też świadectwem historii. Przypominają, jak miasto wyglądało kiedyś i jak funkcjonowało przez dziesięciolecia.

 

Decyzja o rozbiórce i argument bezpieczeństwa

 

Rozbiórka wiaduktu została zaplanowana na przyszły rok. Jak podkreślają zarządcy infrastruktury, obiekt znajduje się w złym stanie technicznym i nie pełni żadnej funkcji użytkowej. Kluczowym argumentem jest bezpieczeństwo – zarówno mieszkańców okolicznych zabudowań, jak i osób poruszających się poniżej – np. w samochodach. Koszt prac ma przekroczyć półtora miliona złotych, a zakres robót obejmie całkowitą likwidację konstrukcji.

 

Warto zaznaczyć, że decyzja ta nie zapadła nagle. Dokumentacja była gotowa już wcześniej, a sam termin rozbiórki został przesunięty w czasie ze względu na inne prowadzone w okolicy inwestycje drogowe.

 

Głos mieszkańców i niewykorzystany potencjał

 

Mimo to część mieszkańców Bogucic i sąsiednich dzielnic zwraca uwagę, że wiadukt mógłby zostać zaadaptowany do nowych funkcji. W przestrzeni publicznej pojawiały się pomysły przekształcenia go w kładkę pieszo-rowerową albo element przyszłych rozwiązań komunikacyjnych, łączących różne części miasta.

 

To głosy, które nie muszą oznaczać sprzeciwu wobec zmian jako takich. Raczej przypominają o potrzebie rozmowy na temat tego, jak wykorzystywać pozostałości dawnej infrastruktury. Nie zawsze jedynym rozwiązaniem musi być ich całkowite usunięcie, choć często jest to najbardziej optymalne rozwiązanie.

 

Miasto się rozwija, pamięć pozostaje

 

Katowice od lat przechodzą intensywną transformację. Znikają kolejne ślady przemysłu, a w ich miejsce pojawiają się nowe drogi, inwestycje i funkcje. To naturalny proces w rozwijającym się mieście. Jednocześnie dyskusja wokół wiaduktu w Bogucicach pokazuje, że nostalgia i przywiązanie do dawnych elementów architektury wciąż są ważne dla części mieszkańców.

 

Tu warto podkreślić, że w stolicy regionu dba się o historyczne dziedzictwo. Piękne elementy architektury przemysłowej służą dziś innym celom. I zachwycają.

 

Wracając do wiaduktu. Bez opowiadania się po którejkolwiek ze stron warto zauważyć jedno: ta sprawa nie dotyczy wyłącznie betonu i stali. Dotyczy pytania o to, jak miasto łączy rozwój z pamięcią o swojej przeszłości i jaką rolę w tej opowieści odgrywają miejsca, które przez lata były częścią codziennego krajobrazu. W Katowicach nie jest z tym chyba najgorzej. A czy mogłoby być lepiej? Sami odpowiedzcie na to pytanie.

 

 

***

WAŻNY TEMAT

Sprawdzam kontrakt na 420 mln zł. 

I nie jest mi do śmiechu.

***

Zapraszamy was na stronę iboma.media. Tylko ciekawe i ważne treści.

***

KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.

Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:

[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.

***

Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak. 

***

 

Fot. media społ.