Polityczna burza w Chorzowie. Budżet wciąż nieuchwalony, czasu zostało dramatycznie mało.
30 grudnia 2025Chorzów znalazł się w krytycznym momencie. Do końca roku został już tylko jeden dzień, a brak budżetu oznacza realne zagrożenie dla funkcjonowania miasta, inwestycji, remontów, pieniędzy na funkcjonowanie szkół czy przedszkoli, czy też na inne cele. Coraz wyraźniej widać też polityczne konsekwencje tego impasu.
Sesja bez budżetu, nerwy rosną
We wtorek, 30 grudnia, odbyła się nadzwyczajna sesja Rady Miasta Chorzów. Wbrew wcześniejszym spekulacjom (jak zauważa “Dziennik Zachodni”) radni nie zajęli się jednak budżetem na 2026 rok. Sesja miała charakter porządkowy – jednogłośnie przyjęto jedynie zmiany w Wieloletniej Prognozie Finansowej oraz w budżecie na 2025 rok. Zauważmy, że chodzi o 2025 rok, czyli ten, który mija jutro.
Jak tłumaczył Marcin Michalik, przewodniczący klubu Koalicji Obywatelskiej, którego “Dziennik Zachodni” cytował, były to korekty związane głównie z projektami unijnymi, a takie nadzwyczajne sesje – jak podkreślał – w Chorzowie zdarzały się już wcześniej.
Problem polega jednak na czymś znacznie poważniejszym: budżet na przyszły rok wciąż nie został uchwalony, a zegar tyka.
Co grozi Chorzowowi bez budżetu?
W obszernym komentarzu opublikowanym w mediach społecznościowych Szymon Michałek nie pozostawił wątpliwości, jakie mogą być skutki dalszej blokady.
Jeśli w styczniu radni ponownie odrzucą projekt budżetu, miasto przejdzie w tryb zarządzania przez Regionalną Izbę Obrachunkową. Oznacza to budżet ograniczony wyłącznie do podstawowych zadań – bez inwestycji, bez nowych projektów i bez pieniędzy zewnętrznych.
Prezydent ostrzega wprost: Chorzów może stracić środki unijne, nie wykorzysta pieniędzy z Polskiego Ładu, a miasto nie będzie mogło realizować nawet drobnych remontów ulic czy chodników. Zablokowane zostaną również działania związane z przyszłością estakady – nawet te o charakterze zabezpieczającym czy projektowym. Znikną też miejskie wydarzenia sportowe, kulturalne i rozrywkowe.
Budżet a absolutorium. Mało kto o tym mówi
Jest jeszcze jeden aspekt, który w publicznej dyskusji niemal nie wybrzmiewa. Jeśli budżet nie zostanie uchwalony, prezydent miasta nie otrzyma absolutorium. To z kolei otwiera drogę do jego odwołania w drodze referendum.
Nie dzieje się to automatycznie, ale polityczna ścieżka jest jasna. Brak absolutorium to poważny sygnał, który może uruchomić proces prowadzący do referendum i destabilizacji władzy w mieście. W praktyce oznacza to, że spór o budżet może przerodzić się w spór o przyszłość całego Chorzowa.
Stadion kontra codzienne problemy mieszkańców
Komentarze mieszkańców pod wpisem prezydenta pokazują, jak głęboko podzielone jest miasto. Wielu chorzowian zarzuca prezydentowi, że budżet skupia się na stadionie, pomijając codzienne problemy – od fatalnego stanu mieszkań komunalnych, przez zaniedbane budynki, po brak nowych inwestorów i miejsc pracy.
Padają mocne słowa o „firankach przy walącym się suficie” i pytania, czy miasto stać na wieloletnią, kosztowną inwestycję stadionową w sytuacji, gdy mieszkańcy latami czekają na podstawowe remonty. Pojawiają się też głosy, że wykreślenie stadionu z budżetu mogłoby odblokować jego uchwalenie.
Z drugiej strony część komentujących wskazuje, że nie wszystkie zaniedbane obiekty znajdują się w rękach miasta, a odpowiedzialność za impas ponoszą przede wszystkim radni, którzy – jak twierdzą – „na złość politycznym przeciwnikom uderzają w mieszkańców”. Co oznacza, że Szymon Michałek ciągle ma wśród chorzowian swych zwolenników, ale też ma przeciwników.
Polityczny konflikt, realne skutki
W tej dyskusji coraz wyraźniej widać, że spór o budżet przestał być wyłącznie techniczny. To konflikt polityczny, który ma bardzo konkretne konsekwencje: zamrożone inwestycje, utracone pieniądze i ryzyko dalszego paraliżu miasta.
Styczeń będzie dla Chorzowa miesiącem decydującym. Jeśli radni nie zmienią stanowiska, miasto wejdzie w nowy rok bez realnych narzędzi do rozwoju – a polityczna burza może szybko przerodzić się w kryzys o znacznie większej skali.
Już po publikacji artykułu – za pośrednictwem mediów społecznościowych – Biuro Prasowe chorzowskiego magistratu poprosiło nas o sprostowanie artykułu. Chodziło o to, że – jak w imieniu władz Chorzowa podkreślono – tematem ostatniej w 2025 roku sesji nie miał być przyszłoroczny budżet. Poniżej informacja przekazana przez służbę prasową chorzowskiego magistratu:
„Podczas dzisiejszej (30 grudnia) sesji Rady Miasta Chorzów punkt dot. budżetu na 2026 rok w ogóle nie znajdował się w porządku obrad. Opublikowana przez Państwa informacja w powyższym artykule, sugerująca kolejną nieudaną próbę jego uchwalenia, jest nieprawdziwa i wprowadza opinię publiczną w błąd. Prosimy o jej niezwłoczne sprostowanie”.
***
WAŻNY TEMAT
Sprawdzam kontrakt na 420 mln zł.
***
Zapraszamy was na stronę iboma.media. Tylko ciekawe i ważne treści.
***
KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.
Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:
[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.
***
Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak.
***


