Zmierzch ery Passata, Mercedesa, BMW?
1 listopada 2025Chiński smok detronizuje niemieckich królów. Polacy rzucili się na tanie SUV-y.
***
Przez dekady zasady na polskim rynku motoryzacyjnym były jasne. Obiektem marzeń było BMW lub Mercedes, a prawdziwym symbolem awansu klasy średniej był już Volkswagen Passat – synonim niezawodności i prestiżu, nawet jeśli pochodził z rynku wtórnego.
Tę niemiecką hegemonię po latach przełamały marki koreańskie. Dziś jednak jesteśmy świadkami rewolucji na pełną skalę. Chińskie koncerny, kusząc wyjątkowo agresywnymi cenami, dokonują prawdziwego szturmu na portfele Polaków.
Dane są bezlitosne. Z udziałem w rynku sięgającym już 8,9% (PZPM), chińskie auta przestały być ciekawostką. Stały się głównym graczem, a jeden z modeli – MG HS – regularnie ląduje w TOP10 najchętniej kupowanych aut w kraju, wyprzedzając europejskich weteranów.
„Chińczyk” bestsellerem. MG wyprzedza Toyotę i Dacię
Liczby mówią same za siebie. Jak podaje Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego, tylko we wrześniu zarejestrowano nad Wisłą ponad 4,4 tysiąca aut z Chin. Liderem tej ofensywy jest marka MG. Jej flagowy SUV, model HS, w segmencie klientów indywidualnych sprzedaje się lepiej niż takie tuzy rynku jak Hyundai Tucson, Dacia Sandero czy Toyota Yaris.
Sekretem tego sukcesu jest oczywiście cena. Chińskie marki oferują fabrycznie nowe, bogato wyposażone samochody w cenach, które do niedawna zarezerwowane były dla kilkuletnich aut używanych.
Podstawowy MG 3 to wydatek rzędu 73,5 tys. zł. Konkurencyjny BAIC Beijing 5 startuje z poziomu poniżej 100 tys. zł, a najpopularniejszy MG HS kosztuje niewiele ponad 105 tys. zł. Polacy, zmęczeni galopującymi cenami europejskich marek, coraz częściej uznają taką ofertę za niemożliwą do odrzucenia.
Koniec mitu o „jednorazówkach”? Zaskakująco dobra utrata wartości
Tym, co do tej pory najmocniej powstrzymywało klientów, był strach przed gigantyczną utratą wartości po zakupie chińskiego samochodu. Przekonanie, że „chińczyk” po trzech latach będzie wart grosze, właśnie boleśnie zderzyło się z rzeczywistością. Z analizy firmy Carfax, przygotowanej we współpracy z INFO-EKSPERT, wynika coś zaskakującego.
Okazuje się, że prognozy dla najpopularniejszych marek są nadzwyczaj dobre. Po czterech latach eksploatacji i przebiegu 60 tys. km, MG ma zachować 48,3% swojej wartości początkowej, a BAIC 47,2%.
To wyniki w pełni porównywalne z europejską konkurencją, a w niektórych przypadkach nawet od niej lepsze. Szybciej wartość tracą auta czysto elektryczne, jak BYD, co jest jednak trendem globalnym, niezależnym od kraju pochodzenia.
Śmiertelny cios w handlarzy. Nowe MG w cenie 4-letniego Passata
Ta rewolucja ma cichego bohatera i wielkiego przegranego. Bohaterem jest klient, a przegranym – importerzy samochodów używanych. Chińskie koncerny oferują nowe pojazdy w cenach kilkuletnich „używek” z Niemiec czy Francji.
Dla handlarzy to katastrofa. Aby w ogóle znaleźć nabywcę na sprowadzone auto z Zachodu, będą musieli radykalnie obniżyć ceny. W perspektywie 2-3 lat może się okazać, że sprowadzanie kilkuletniego Passata „po przejściach” przestanie się opłacać.
Klient, mając do wyboru używane auto z niepewną historią i nowego „chińczyka”, z pełną gwarancją za te same pieniądze (średnia cena auta używanego w Polsce to dziś 40-50 tys. zł), coraz częściej będzie wybierał to drugie.
To nie jest ostatnie słowo. Chińczycy rzucają wyzwanie BMW i Audi
Jeśli komuś wydawało się, że ofensywa zatrzyma się na budżetowych SUV-ach, jest w błędzie. To dopiero pierwsza fala. Koncerny z Państwa Środka otwarcie zapowiadają atak na segment premium, w którym do tej pory rządzili Niemcy.
Jeff Zhang, dyrektor generalny koncernu Chery (właściciela marek Omoda i Jaecoo) w Europie, wprost zapowiada wejście na rynek marek luksusowych. W planach są iCar, Lepas oraz Exlantix, które mają rywalizować z Audi, BMW i Mercedesem.
Chińczycy odrobili lekcję – budują fabryki w Europie (np. w Hiszpanii), aby ominąć cła i dostosowują auta do europejskich gustów, dodając choćby regulację wysokości foteli czy haki holownicze, o których azjatyccy projektanci wcześniej nie myśleli.
Wygląda na to, że niemieckie premium, które tak długo było obiektem westchnień Polaków, właśnie zyskało nowego, potężnego i bezwzględnie walczącego ceną konkurenta.
***
Zapraszamy was na stronę iboma.media. Tylko ciekawe i ważne treści.
***
Ważny temat:
***
KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.
Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:
[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.
***
Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak.
***
Fot. Wikipedia


