Taksówkarz przechytrzył oszustów.
4 listopada 2025Wiózł paczkę, w której było 87 tysięcy złotych.
***
Prawie 87 tysięcy złotych – tyle miała stracić 49-letnia mieszkanka Katowic, która padła ofiarą niezbyt wyrafinowanego oszustwa. Oszczędności kobiety uratowała niezwykła czujność i przytomność umysłu kierowcy taksówki, który zorientował się, że kurs, który realizuje, to część przestępczego planu.
Działo się to w środę, 29 października. Kierowca jednej z firm taksówkarskich dostał standardowe zlecenie przez aplikację: przewóz przesyłki z Katowic do Tychów. Na miejscu, pod wskazanym adresem, czekała na niego 49-letnia kobieta. Przekazała mu reklamówkę, tłumacząc, że to paczka przeznaczona dla jej syna.
Ciąg dalszy artykułu pod tą zapowiedzią
***
Co mają wspólnego władze dobrze znanego wam miasta z przestępcą?
Chodzi o sprawy kluczowe dla setek tysięcy mieszkańców całego naszego regionu.
***
Podejrzany telefon i szokujące odkrycie
Kierowca, niczego nie podejrzewając, ruszył w trasę. Wątpliwości nabrał w drodze do Tychów. W pewnym momencie zadzwonił do niego mężczyzna podający się za odbiorcę przesyłki. Sposób prowadzenia rozmowy i dziwne instrukcje natychmiast wzbudziły czujność taksówkarza. Coś mu wyraźnie nie pasowało.
Postanowił sprawdzić zawartość torby. Na wierzchu, zgodnie z deklaracją, leżały zwykłe artykuły spożywcze. Jednak pod nimi ukryta była druga reklamówka. Kiedy do niej zajrzał, zamarł – była wypchana gotówką.
Zasadzka w porozumieniu z policją
Kierowca nie stracił głowy. Natychmiast wybrał numer alarmowy 112. Dyspozytor połączył go z dyżurnym policji w Tychach. Funkcjonariusz szybko zorientował się w powadze sytuacji i poinstruował taksówkarza, by zachowywał się naturalnie i dokończył kurs, nie dając przestępcom powodu do podejrzeń.
W tym samym czasie na miejsce planowanego przekazania paczki w Tychach natychmiast wysłano policyjnych wywiadowców. Rozpoczęła się gra na czas.
Finał akcji. Oszuści w rękach kryminalnych
Gdy taksówkarz dotarł pod wskazany adres, wszystko potoczyło się błyskawicznie. Do samochodu podeszło dwóch młodych mężczyzn – jak się później okazało, byli to 19- i 17-letni mieszkańcy Tychów. W momencie, gdy przejęli torbę z pieniędzmi, do akcji wkroczyli ukryci w pobliżu kryminalni.
Jak się na pewno domyślacie, żaden z nich nie był synem 49-letniej katowiczanki. Obaj „odbieracze” zostali zatrzymani na gorącym uczynku. Byli kompletnie zaskoczeni błyskawiczną akcją.
Dzięki czujności kierowcy i sprawnie zorganizowanej zasadzce, cała kwota – blisko 87 tysięcy złotych – została odzyskana i zabezpieczona. Zatrzymani młodzi ludzie usłyszeli już zarzuty wymuszenia rozbójniczego.
Decyzją sądu najbliższe dwa miesiące spędzą w tymczasowym areszcie. Za to przestępstwo grozi im kara do 10 lat więzienia.
***
Zapraszamy was na stronę iboma.media. Tylko ciekawe i ważne treści.
***
***
KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.
Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:
[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.
***
Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak.
***
Fot. policja


