Śląsk i Katowice przejmują lotnisko w Pyrzowicach i rzucają wyzwanie Warszawie oraz Balicom.

Śląsk i Katowice przejmują lotnisko w Pyrzowicach i rzucają wyzwanie Warszawie oraz Balicom.

22 listopada 2025 Wyłączono przez administrator

Pyrzowice w rękach regionu. Marszałek i prezydent Katowic przejmują stery nad lotniskiem, by zapobiec niemądrym decyzjom.

***

 

To koniec pewnej epoki i początek zupełnie nowego rozdania w historii śląskiego lotnictwa. Województwo Śląskie wspólnie z Katowicami odkupiły od Węglokoksu pakiet kontrolny akcji Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego (GTL). Cel jest jasny: uniezależnienie się od decyzji zapadających w Warszawie i skuteczna walka o pasażera z krakowskimi Balicami. Gra toczy się o miliardowe inwestycje i pozycję jednego z najważniejszych portów w tej części Europy a na pewno w Polsce.

 

Do tej pory struktura właścicielska podkatowickiego lotniska była nieco skomplikowana, a silną pozycję zajmował w niej państwowy Węglokoks. Teraz karty zostały wyłożone na stół. Samorządowcy – marszałek Wojciech Saługa i prezydent Katowic Marcin Krupa – sfinalizowali transakcję, na mocy której Województwo Śląskie będzie posiadać 61,3 proc. akcji, a Miasto Katowice ponad 21 proc. To daje regionowi pełną kontrolę nad strategicznym kierunkiem rozwoju portu.

 

Ciąg dalszy artykułu poniżej

Koniec z patrzeniem na Warszawę

 

Przejęcie kontroli nad lotniskiem to ruch nie tylko biznesowy, ale i polityczny. W kuluarach od dawna mówiło się o ryzyku przejęcia regionalnych portów przez Państwowe Porty Lotnicze, co mogłoby sprowadzić Pyrzowice do roli ubogiego krewnego, podporządkowanego centrali.

 

Obawy nie były bezpodstawne. Przez lata głównym oknem na świat dla Polski było warszawskie Okęcie, które dziś pęka w szwach i dusi się od nadmiaru pasażerów. Próby ratowania sytuacji budową lotniska w Modlinie okazały się połowicznym sukcesem – port ten, choć działa, jest niefortunnie zlokalizowany i nie przyciągnął linii lotniczych tak skutecznie, jak zakładano. Z kolei szumnie zapowiadany Centralny Port Komunikacyjny (CPK) to wciąż pieśń przyszłości. To projekt megalomański, kosztujący gigantyczne pieniądze, którego realizacja stoi pod znakiem zapytania.

 

W tej sytuacji silne regiony muszą radzić sobie same. Pyrzowice, obok gdańskiego Rębiechowa, wrocławskich Strachowic czy poznańskiej Ławicy, należą do ścisłej ekstraklasy polskich portów regionalnych. Przejęcie akcji przez samorząd to gwarancja, że zyski i decyzje inwestycyjne zostaną „w domu”, a rozwój siatki połączeń będzie dyktowany potrzebami mieszkańców Śląska, a nie centralnym planistą.

 

Rywalizacja z Balicami wchodzi w nową fazę

 

Nie jest tajemnicą, że Katowice Airport toczy zacięty bój o pasażera z nieodległym lotniskiem w krakowskich Balicach. Przez lata istniało ryzyko, że w przypadku konsolidacji państwowej, to Kraków byłby faworyzowany kosztem Śląska (przykładem mogą być polityczne decyzje o przenoszeniu niektórych lotów czarterowych).

 

Teraz, mając „stery” w rękach samorządu, Pyrzowice mogą agresywniej walczyć o rynek. Już teraz nasze lotnisko jest niekwestionowanym liderem w segmencie czarterowym i potęgą w przewozach cargo. Przejęcie GTL przez samorządy to jasny sygnał: nie zamierzamy oddawać pola. To także dobra wiadomość dla pasażerów – stabilny właściciel to większa szansa na nowe połączenia i szybszą modernizację infrastruktury.

 

Miliardy na nowy terminal i rekordy frekwencji

 

Decyzja o zakupie akcji (kosztująca samorządy łącznie blisko 400 mln zł) zbiega się z doskonałą kondycją finansową i operacyjną lotniska. Rok 2024 zamknął się rekordowym wynikiem blisko 6,4 miliona pasażerów, a prognozy na kolejne lata są jeszcze bardziej optymistyczne. Granica 10 milionów podróżnych rocznie jest w zasięgu ręki jeszcze w tej dekadzie.

 

Aby obsłużyć takie tłumy, potrzebny jest beton i stal, a nie tylko plany na papierze. Do 2032 roku w Pyrzowicach ma zostać zrealizowany gigantyczny program inwestycyjny wart 1,8 mld zł. Jego perłą w koronie będzie budowa nowego, głównego terminalu pasażerskiego. To konieczność, bo latanie z Katowic stało się po prostu modne i wygodne – nie tylko dla Ślązaków, ale też dla mieszkańców ościennych województw, a nawet Czechów (w Ostrawie też jest lotnisko – tym bardziej trzeba rozwijać swój rodzimy projekt).

 

Węglokoks inwestuje w hutnictwo

 

Transakcja ma jeszcze jeden, poboczny wątek. Pieniądze, które Węglokoks otrzymał za sprzedaż akcji lotniska, nie zostaną przejedzone. Spółka zapowiada, że środki te zasilą Hute Częstochowa oraz posłużą do inwestycji logistycznych w gdańskim porcie. To klasyczny przykład sytuacji “win-win” – region zyskuje kontrolę nad kluczowym węzłem komunikacyjnym, a przemysłowy gigant kapitał na ratowanie miejsc pracy w hutnictwie.

 

Czy „uplastycznienie” lotniska przyniesie spodziewane efekty? Patrząc na sukces lotniska w Gdańsku, które również jest zarządzane przez samorząd, można być dobrej myśli. Teraz wszystko w rękach lokalnych włodarzy.

 

***

Co mają wspólnego władze dobrze znanego wam miasta z przestępcą?

Chodzi o sprawy kluczowe dla setek tysięcy mieszkańców całego naszego regionu.

***

Zapraszamy was na stronę iboma.media. Tylko ciekawe i ważne treści.

***

KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.

Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:

[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.

***

Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak. 

***

 

Fot. P. Adamczyk, GTL