Ranna pasażerka.
11 listopada 2025On zachował się nieodpowiedzialnie. Ale to ona trafiła do szpitala.
***
Wczoraj w Mysłowicach doszło do groźnego wypadku na ulicy Długiej. Młody kierowca volkswagena (zaledwie 19 lat), stracił panowanie nad samochodem i uderzył w drzewo. W aucie była z nim 20-letnia pasażerka. To ona najbardziej ucierpiała i trafiła do szpitala.
Zbyt szybka jazda na mokrej nawierzchni
Jaka wczoraj była pogoda, wszyscy wiemy. Droga była śliska, widoczność słabsza, a każdy kierowca w takich warunkach powinien zachować podwójną ostrożność. Niestety, jak wynika z informacji przekazanych przez mysłowicką policję, 19-latek nie dostosował prędkości do pogody i stanu jezdni. Stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w przydrożne drzewo.
Wystarczył jeden błąd, by doprowadzić do poważnego wypadku. Kierowca wyszedł z niego bez większych obrażeń, natomiast pasażerka została ranna i wymagała hospitalizacji.
Statystyki są bezlitosne – to pasażerowie cierpią najczęściej
Wypadki drogowe mają jedną wspólną cechę: to nie zawsze ten, kto popełnia błąd, najbardziej cierpi. Statystyki jasno pokazują, że w większości wypadków to pasażerowie odnoszą poważniejsze obrażenia, a często tracą życie.
Tak stało się również w Mysłowicach – młody kierowca zachował się nieodpowiedzialnie, ale skutki jego błędu poniosła osoba siedząca obok.
Młodość nie jest usprawiedliwieniem
Każdy, kto zdobył prawo jazdy, przeszedł szkolenie i zdał egzamin, powinien wiedzieć, że prędkość i brak rozwagi to śmiertelne połączenie. Mokra droga, chwila nieuwagi i zbyt szybka jazda – to wystarczyło, by doprowadzić do tragedii.
***
Co mają wspólnego władze dobrze znanego wam miasta z przestępcą?
Chodzi o sprawy kluczowe dla setek tysięcy mieszkańców całego naszego regionu.
***
Zapraszamy was na stronę iboma.media. Tylko ciekawe i ważne treści.
***
KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.
Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:
[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.
***
Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak.
***
Fot. policja



