Czy Polska znów jest osamotniona?

Czy Polska znów jest osamotniona?

22 listopada 2025 Wyłączono przez administrator

Czy Stany Zjednoczone są jeszcze naszym sojusznikiem? To nie jest przewrotne czy prowokacyjne pytanie.

***

 

Od iluś godzin trwa burza wywołana właśnie przez USA. Wynika z porozumienia zawartego z Rosją ponad naszymi głowami, ponad głowami pozostałych Europejczyków, w tym tych najbardziej zainteresowanych – Ukraińców.

 

Porozumienie USA–Rosja ponad głowami Europy

 

Pomijam już, że Amerykanie fundują nam drugie Monachium. O tym tyle już mówiono przy poprzednich próbach zmuszenia Ukraińców i pozostałych Europejczyków do posłuchu, że nie warto tego tematu rozwijać.

 

Tym razem jednak stało się coś więcej. Ta burza, o której wspominam, w naszym kraju dotyczy twierdzeń, zawartych w wynegocjowanym przez Amerykanów i Rosjan porozumieniu. Mowa tam, że Moskwa wyraża zgodę na stacjonowanie w Polsce europejskich myśliwców.

 

Co naprawdę oznacza zapis „European fighter jets”?

 

Bardzo ważne, wręcz kluczowe jest poprawne zrozumienie tego fragmentu. Dlatego przytoczę go za Axiosem, który opublikował cały ten 28-punktowy plan porozumienia: “9. European fighter jets will be stationed in Poland”.

 

Cała ta trwająca w Polsce dyskusja koncentruje się na tym, że naruszono naszą suwerenność. I że nie ma mowy o stacjonowaniu myśliwców w innych krajach graniczących z Rosją czy Ukrainą. 

 

Dlaczego tylko myśliwce? A gdzie inne typy uzbrojenia?

 

Ja zaś zwracam uwagę na fakt, że “fighter” oznacza samolot myśliwski, w tym samolot myśliwski wielozadaniowy, pełniący również rolę bombowca taktycznego. A gdzie bombowce strategiczne (Bomber)? Gdzie samoloty szturmowe (Attack aircraft)? Gdzie śmigłowce, samoloty transportowe, obserwacyjne samoloty wczesnego ostrzegania, samoloty bezzałogowe?

 

I czemu mowa o europejskich myśliwcach? A gdzie amerykańskie? Czy też np. kanadyjskie?

 

I skoro wymieniono powietrzny sprzęt bojowy, to czemu nie wymieniono innego? Gdzie czołgi, transportery opancerzone, wyrzutnie rakiet itd.? Przecież to oczywiste, że skoro wymieniono konkretny rodzaj uzbrojenia, jako ten, który może u nas stacjonować, to pozostałego ma nie być. 

 

Sporna kwestia suwerenności i decyzji ponad Polską

 

Nawet już mi się nie chce komentować tego czy usiłuje się naruszyć naszą suwerenność, czy nie. Dobrowolnie oddaliśmy część naszej suwerenności na rzecz uczestnictwa w Unii Europejskiej i NATO. Ale teraz przymusza się nas, by znowu Rosja decydowała o nas, za nas. I dzieje się to ponad naszymi głowami.

 

Polska poza rozmowami. Skutek wcześniejszych decyzji

 

Alternatywny plan pokojowy przygotowują państwa zachodnioeuropejskie: Niemcy, Wielka Brytania, Francja i Ukraina (jedyna „niezachodnia” w tym gronie). Poza Ukrainą, której ten plan dotyczy, żaden z tych krajów nie graniczy ani z Ukrainą, ani z Rosją. My graniczymy, ale nas wśród pracujących nad tym planem nie ma. 

 

Nikt nas z tego towarzystwa nie wykluczył. Sami się wykluczyliśmy, o co do naszych polityków wcale nie mam pretensji. Wykluczyliśmy się bowiem wtedy, gdy oznajmiliśmy, że nasi żołnierze na Ukrainę nie pojadą. 

 

Pretensji do naszych polityków nie mam za to, że ci, w przeciwieństwie do Francuzów, Brytyjczyków czy innych (koalicja chętnych była przecież liczniejsza) nie byli gotowi na podjęcie decyzji, by nasi żołnierze przelewali krew za granicami Polski. Nie dziwię się i ich rozterki rozumiem. 

 

Czy brak Polski w rozmowach może okazać się korzystny?

 

Może nawet jest lepiej, że w tych rozmowach nie uczestniczymy. Nie wierzę, by jakiekolwiek umowy pokojowe, zawarte dziś, były trwałe. Na konflikt na Ukrainie trzeba patrzeć szerzej. Świat już od dawna jest globalną wioską. Dziś – rozdzieraną coraz głębszymi konfliktami, których przyczyny są tak bardzo złożone, że nie wiadomo, co przyniesie przyszłość. Choć z drugiej strony – kiedyś było prościej a i tak przyszłość okazywała się zaskakująco inna, niż wydawało się tym, którzy snuli plany i podejmowali decyzje. Że przypomnę smutny los tego, który wywołał II wojnę światową. I tych cesarzy, którzy po Sarajewie postanowili powojować dwa tygodnie. A wojna trwała cztery lata i potem korony cesarskie upadły.

 

Wnioski: liczyć na innych można tylko wtedy, gdy jest się silnym

 

Czy Polska znowu jest osamotnionym krajem? Oby nie. Ale przypomnieć chcę, że w 1939 roku też miała zawarte sojusze. I niby też działały. Przecież Niemcy zaatakowały Polskę 1 września a już 3 września Francja i Wielka Brytania wypowiedziały III Rzeszy wojnę. Co to dało – wiemy. Rok później to nasi piloci bronili Wielkiej Brytanii przed Niemcami. I to bronili skutecznie.

 

Tak czy inaczej, te ostatnie godziny boleśnie przypominają nam kilka ważnych prawd. Jeśli chcesz liczyć na innych, najpierw licz na siebie samego. Zgoda buduje a niezgoda… wiadomo (to a propos naszych polityków). Szanować nas będą tylko wówczas, jeśli sami będziemy siebie szanować. I każda nasza słabość zostanie wykorzystana przeciwko nam.

 

Mateusz Cieślak

***

Co mają wspólnego władze dobrze znanego wam miasta z przestępcą?

Chodzi o sprawy kluczowe dla setek tysięcy mieszkańców całego naszego regionu.

***

Zapraszamy was na stronę iboma.media. Tylko ciekawe i ważne treści.

***

KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.

Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:

[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.

***

Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak. 

***