Czy niedźwiedź może być domowym pupilem?
16 listopada 2025Mężczyzna, który tak uważał, usłyszał zarzut popełnienia przestępstwa. Grozi mu nawet 5 lat więzienia.
***
Nietypowa interwencja w Kłomnicach. Niedźwiedź w przydomowej zagrodzie
To jedna z najbardziej zaskakujących spraw ostatnich miesięcy. Policjantka z częstochowskiej komendy prowadziła przez ponad rok postępowanie dotyczące… niedźwiedzia brunatnego trzymanego na prywatnej posesji w gminie Kłomnice. Sprawa trafiła na policyjne biurko po tym, jak Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Katowicach zgłosiła podejrzenie nielegalnego przetrzymywania przedstawiciela gatunku niebezpiecznego.
Zwierzę, trzymane w warunkach niezgodnych z przepisami, zostało już przewiezione do poznańskiego zoo — jednego z kilku miejsc w Polsce, które może zapewnić odpowiednie warunki dużym drapieżnikom odebranym na przykład przemytnikom, czy po prostu ludziom, którzy mieć takich nietypowych czworonożnych pupili.
Groźne hobby. Dlaczego nie wolno trzymać niedźwiedzia w domu?
49-letni mieszkaniec Częstochowy, który trzymał dorosłego niedźwiedzia na swojej posesji, usłyszał zarzut łamania zakazu posiadania niebezpiecznych zwierząt. Zgodnie z przepisami tego typu gatunki — podobnie jak wielkie koty czy jadowite gady — mogą być przetrzymywane wyłącznie w specjalistycznych ośrodkach, a nie w przydomowej zagrodzie.
Mężczyźnie grozi do 5 lat więzienia. Na tym kończy się kłomnicki rozdział w życiu tego niedźwiedzia, ale nie kończy się dyskusja o tym, jak niektórzy rozumieją pojęcie „zwierzę domowe”.
Śląskie pamięta też historię pumy Nubii
Ta sprawa wielu osobom natychmiast przypomniała wydarzenia sprzed kilku lat z naszego regionu — głośną „obławę na pumę”. W 2020 roku cała Polska śledziła historię pana Kamila i jego pumy Nubii, którzy uciekli do lasu, gdy pracownicy zoo przyjechali, by zwierzę odebrać.
Puma Nubia miała ogromne grono sympatyków, a jej właściciel publikował nagrania, na których zwierzę wyglądało na całkowicie oswojone. Jednak prawo było jednoznaczne: puma to gatunek niebezpieczny i nie może mieszkać w warunkach domowych. Po długich godzinach poszukiwań i negocjacji właściciel zgodził się oddać zwierzę do Śląskiego Ogrodu Zoologicznego w Chorzowie.
W sprawie pojawiły się kontrowersje — od oskarżeń o nieuzgodnioną próbę odebrania pumy, po pytania o jej warunki bytowe. Ostatecznie jednak zakończyło się tak jak w przypadku niedźwiedzia: zwierzę trafiło tam, gdzie może żyć bezpiecznie i zgodnie z przepisami.
Gdzie kończy się miłość do zwierząt, a zaczyna odpowiedzialność?
Historie niedźwiedzia z Kłomnic, jak i pumy Nubii pokazują, że problem nie dotyczy złej woli właścicieli — często są to osoby przywiązane do swoich zwierząt. Jednak prawo jest po to, by chronić zarówno ludzi, jak i same zwierzęta. Domowa zagroda, nawet najlepiej utrzymana, nie zastąpi warunków, jakie zapewniają specjalistyczne ośrodki.
Sprawa z Kłomnic jest więc kolejnym sygnałem: duże drapieżniki nie są domowymi pupilami. I prędzej czy później każda taka historia może zakończyć się interwencją służb. I nie tylko. Również poważnymi konsekwencjami dla właściciela zwierzęcia.
***
Co mają wspólnego władze dobrze znanego wam miasta z przestępcą?
Chodzi o sprawy kluczowe dla setek tysięcy mieszkańców całego naszego regionu.
***
Zapraszamy was na stronę iboma.media. Tylko ciekawe i ważne treści.
***
KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.
Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:
[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.
***
Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak.
***
Fot. policja



