Atak nastąpił w dniu, w którym ważny świadek miał składać zeznania.
7 listopada 2025Torsje i omdlenia. Po rozlaniu przez zamaskowanego sprawcę tajemniczej substancji, z budynku ewakuowano kilkadziesiąt osób.
***
Wczoraj (w czwartek 6 listopada 2025 roku), doszło do zdarzenia, które budzi ogromny niepokój. Od razu zaznaczmy, że na prośbę zainteresowanych osób nie piszemy, w której miejscowości doszło do tego wydarzenia (chodzi o teren woj. śląskiego).
Ciąg dalszy artykułu pod tą zapowiedzią
***
Co mają wspólnego władze dobrze znanego wam miasta z przestępcą?
Chodzi o sprawy kluczowe dla setek tysięcy mieszkańców całego naszego regionu.
***
Do wnętrza budynku, w którym znajdują się restauracja i biura, wszedł zamaskowany mężczyzna. Następnie wylał tajemniczą substancję na podłogę oraz ściany.
W wyniku tego incydentu wiele osób trafiło pod opiekę medyczną. Część znajdujących się w budynku zasłabła, pojawiły się torsje oraz objawy paniki. Na miejscu interweniowały wszystkie służby ratunkowe. Wszystkich z wnętrza budynku ewakuowano.
Jedna z jednostek straży pożarnej, informując o swoim wyjeździe w tym dniu, zamieściła krótką informację, że chodziło o wyjazd w związku z zagrożeniem chemicznym.
Atak w tym samym dniu, kiedy świadek miał zeznawać
Szczególnie znaczący jest fakt, że do zdarzenia doszło dokładnie tego dnia, kiedy miała zeznawać kobieta, która jest świadkiem w postępowaniu dotyczącym osoby zasiadającej obecnie w organach samorządu gospodarczego a która w przeszłości pełniła bardzo ważne funkcje – najpierw jako wiceprezes jednej z agencji rządowych. Następnie osoba ta była prezesem innej ważnej agencji rządowej.
To na niego złożono zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Natomiast zaatakowany budynek należy do autora zawiadomienia skierowanego do prokuratury.
Dodajmy, że wcześniej ktoś wylał tajemniczą – wydającą niezwykle silny fetor substancję (być może tę samą) – na samochód wspomnianej kobiety. Te dwa fakty mogą mieć kluczowe znaczenie.
Monitoring nagrał sylwetkę napastnika
Bandzior miał twarz zasłoniętą, jednak zarówno wewnętrzne nagrania monitoringu, jak i monitoring miejski obejmujący rejon ulicy, zarejestrowały jego sylwetkę oraz sposób wejścia. Sprawca wszedł wejściem od strony parkingu – był to moment, kiedy drzwi od tej części budynku były otwarte. Zdołał rozlać ciecz we wnętrzu budynku, częściowo również przy wejściu do restauracji.
Ekspert: możliwa substancja o charakterze broni chemicznej
Z informacji uzyskanych nieoficjalnie wynika, że w działaniach służb uczestniczył także specjalista od broni chemicznej. Ekspert, z którym rozmawialiśmy, stwierdził, że tego rodzaju substancje mogą w określonych warunkach stanowić śmiertelne zagrożenie, ponieważ mogą przenikać przez skórę – wówczas powodując śmierć. Nie wiemy jeszcze, czy w tym przypadku rzeczywiście mamy do czynienia z taką substancją, jednak jeśli się to potwierdzi – byłby to akt o charakterze terrorystycznym.
Panika, ewakuacja, działania służb
W wyniku zdarzenia budynek musiał zostać ewakuowany – około dwudziestu osób. Na miejscu pracowała policja, straż pożarna oraz pogotowie ratunkowe. Jedna z osób, pracownik kuchni, skarżyła się na poważne dolegliwości związane z sercem. Inne osoby wpadły w panikę, wymiotowały, były w stanie silnego stresu.
Śledztwo trwa. Ustalenia w tej sprawie będą kluczowe nie tylko z punktu widzenia bezpieczeństwa osób, które ucierpiały, ale również dla wyjaśnienia czy był to akt zastraszenia świadka.
***
Zapraszamy was na stronę iboma.media. Tylko ciekawe i ważne treści.
***
***
KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.
Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:
[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.
***
Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak.
***
Fot. pogląd.



