Pijacki rajd zakończyło uderzenie lokomotywy.
26 października 2025Wiózł trzyletniego synka. Był tak pijany, że rozbił auto, które zatrzymało się dopiero na torze kolejowym. Po chwili uderzyła w nie lokomotywa.
***
Pijany ojciec wiózł trzyletnie dziecko. Na DK88 uderzyła w niego lokomotywa
To cud, że nikt nie zginął. Na zabrzańskim odcinku drogi krajowej nr 88 doszło do wypadku, który mógł skończyć się tragedią. Za kierownicą czerwonego peugeota siedział pijany mężczyzna – ponad promil alkoholu we krwi. W kabinie, w foteliku, jego trzyletnie dziecko.
Promil i dziecko na tylnym siedzeniu
Jakim trzeba być człowiekiem, żeby po alkoholu wsiąść do auta z własnym dzieckiem? Pytanie pozostaje bez odpowiedzi, ale obraz z miejsca wypadku mówi wszystko.
Roztrzaskany, pogięty w każdym miejscu samochód – czerwony peugeot zamieniony w bezkształtną masę metalu – po zderzeniu z pociągiem.
W piątek, około godziny 21, kierowca stracił panowanie nad pojazdem na zabrzańskim odcinku DK88, w rejonie zjazdu na centrum w kierunku Bytomia. Auto wypadło z drogi i zatrzymało się na torowisku. Po chwili uderzyła w nie lokomotywa techniczna.
Cudem przeżyli
Mężczyzna zdołał wydostać się z wraku, zabierając dziecko. Na miejscu zjawili się ratownicy medyczni, którzy przebadali trzylatka – na szczęście nie odniósł poważnych obrażeń i trafił pod opiekę matki. Ojciec, 39-letni mieszkaniec Zabrza, miał w organizmie ponad promil alkoholu.
Policjanci ustalili, że wcześniej nie był karany. Teraz stanie przed sądem. Grozi mu do trzech lat więzienia.
Mógł zabić własne dziecko
To jedna z tych historii, które trudno zrozumieć. Jakim trzeba być człowiekiem, by zaryzykować życie własnego dziecka, wiedząc, że po kilku kieliszkach nie panuje się nad samochodem? Jak bardzo trzeba zlekceważyć wszystko – zdrowy rozsądek, prawo, rodzicielską odpowiedzialność – by usiąść za kierownicą z promilami we krwi? i wieźć małego synka?
Tylko szczęście sprawiło, że nie mówimy dziś o śmierci dziecka.
Reaguj, zanim będzie za późno
Każdy, kto widzi, że za kierownicę wsiada pijany człowiek, może i powinien reagować. Wystarczy jeden telefon pod numer 112. Lepiej zadzwonić niepotrzebnie, niż potem patrzeć na wrak samochodu i zastanawiać się, dlaczego nikt nic nie zrobił.
Nietrzeźwy kierowca to potencjalny zabójca – w tym wypadku w samochodzie siedziało jego własne dziecko. Kompletnie nieświadome zagrożenia.
***
Zapraszamy was na stronę iboma.media. Tylko ciekawe i ważne treści.
***
Ważny temat:
Meandry Katarzyny Kuczyńskiej-Budki.
Gdyż: “Gliwiczanie są konserwatywni i cenią szybką jazdę”.
***
KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.
Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:
[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.
***
Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak.
***
Fot. policja


