Oszukańcza nadpłata.

Oszukańcza nadpłata.

6 października 2025 Wyłączono przez Redakcja Katowice Dziś

Wiadomość wyglądała zupełnie zwyczajnie. Nadpłata, konkretna kwota.

***

 

Na ekranie pojawia się znajomy nagłówek – nazwa firmy widniejącej na rachunkach za prąd. Poniżej eBOK, informacja o nadpłacie, numer sprawy, dokładnie wyliczona kwota do zwrotu — 279 zł i 79 groszy. W nawiasie nawet odsetki: 6,15 zł. Całość wygląda jak typowa korespondencja z firmy energetycznej.

 

Treść maila nie budzi podejrzeń. „Podczas analizy twoich płatności wykryliśmy nadpłatę. Aby ją odebrać, prosimy o weryfikację danych w panelu klienta” — czytamy. Jest link, przycisk „Sprawdź swoje środki”, ton spokojny, rzeczowy.

 

Na pierwszy rzut oka — wszystko gra. W końcu kto by nie chciał odzyskać kilkuset złotych?

 

Klik i… kłopoty

 

To właśnie ten moment, w którym wielu odbiorców wiadomości traci czujność. Oszuści doskonale wiedzą, jak wzbudzić zaufanie. Używają logotypów znanych spółek, powielają układ wiadomości, dbają o szczegóły. PGE, Tauron, Enea — nazwy, którym większość z nas ufa bez zastanowienia.

 

Tymczasem jedno kliknięcie w fałszywy link może otworzyć im drogę do naszych kont bankowych. Strona, na którą trafia odbiorca, do złudzenia przypomina prawdziwy panel klienta. Różnice są subtelne: nieco inny adres strony, drobne literówki, czasem dziwnie brzmiące zdania.

 

Lawina prób wyłudzeń

 

Policja odnotowuje coraz więcej takich przypadków. Oszuści nie ograniczają się do e-maili — równie często wysyłają SMS-y i dzwonią, podszywając się pod urzędy, banki czy firmy. W ostatnich tygodniach szczególnie popularny stał się właśnie „zwrot nadpłaty za prąd”. Zdjęcie fałszywej informacji pod artykułem.

 

To schemat, który działa, bo wykorzystuje nasze przyzwyczajenia. Większość z nas ma podpisaną umowę z którymś z dużych dostawców energii. Wiadomość o nadpłacie nie wydaje się niczym niezwykłym.

 

Jak rozpoznać oszustwo i nie dać się nabrać

 

Dopiero po dokładniejszym przyjrzeniu się okazuje się, że mamy do czynienia z klasycznym phishingiem. Policja i firmy energetyczne przypominają, by zachować szczególną ostrożność.

 

Na co zwrócić uwagę:

 

Adres strony różni się od oficjalnego. Prawidłowy adres zawsze możemy łatwo zweryfikować sami.

W treści mogą pojawiać się literówki i błędy językowe.

Wiadomości często zachęcają do szybkiego działania i logowania.

Żadna z firm energetycznych nie prosi o podanie danych kart płatniczych.

 

Jeśli coś budzi wątpliwości, najlepiej skontaktować się z infolinią firmy lub zgłosić podejrzenie oszustwa policji. W przypadku PGE można także pisać na adres [email protected] lub dzwonić pod numer 885 552 646.

 

Fałszywa korespondencja pod informacjami redakcyjnymi.

 

***

Zapraszamy was na stronę iboma.media. Tylko ciekawe i ważne treści.

***

Ważny temat:

***

KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.

Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:

[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.

***

Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak. 

***

 

 

 

Fot. Pixabay