O włos od katastrofy.

O włos od katastrofy.

4 października 2025 Wyłączono przez administrator

Porzucony wagon w Katowicach – na drodze innych pociągów. 

***

 

Śledczy badają, czy był to akt sabotażu. Wagon pozostawiony na torach mógł doprowadzić do katastrofy kolejowej

 

Na początku września w Katowicach doszło do groźnego incydentu na jednej z najważniejszych linii kolejowych w kraju. Nocą nieznany sprawca odczepił od składu 20-tonowy wagon węglarki i pozostawił go na torach w rejonie Katowic-Ligoty. 

 

Sprawę badają prokuratura i służby specjalne. Wiceminister spraw wewnętrznych nie wyklucza celowego działania. Jak ujawniła „Rzeczpospolita”, tylko przypadek sprawił, że nie doszło do tragedii.

 

Katowice-Ligota. Wagon z węglem odczepiony i porzucony na torach

 

Zdarzenie miało miejsce w nocy z 2 na 3 września. Skład towarowy Kolpremu, obsługujący koncern ArcelorMittal, wyruszył z Katowic-Ligoty w stronę kopalni Szczygłowice. W trakcie jazdy doszło do spadku ciśnienia w przewodzie hamulcowym, co spowodowało zatrzymanie pociągu. 

 

Po automatycznym odhamowaniu skład ruszył dalej. Dopiero na stacji końcowej maszynista zorientował się, że brakuje ostatniego wagonu. 

 

Na końcu przedostatniego wagonu znajdowały się prawidłowo umieszczone sygnały końca pociągu. To – jak zauważyli eksperci – wskazuje na celowe działanie.

 

Odczepiony wagon pozostał na torach linii 141. Tędy – ze względu na prowadzoną inwestycję – kursują nie tylko pociągi towarowe, ale również pasażerskie. Porzucony wagon nie miał żadnych odblasków i był praktycznie niewidoczny dla maszynistów jadących tą trasą.

 

„To nie był przypadek”. Służby traktują sprawę bardzo poważnie

 

Według wiceministra spraw wewnętrznych Macieja Duszczyka, wszystko wskazuje na celowe odczepienie wagonu i pozostawienie go w miejscu, gdzie ruch kolejowy jest bardzo duży. – Istniało duże prawdopodobieństwo doprowadzenia do katastrofy kolejowej – powiedział w Polskim Radiu.

 

Z kolei minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak poinformował, że Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego monitoruje sprawę. – Niewątpliwie zagrożenie tutaj powstało, a czy to jest związane z próbą aktu dywersji, czy z próbą kradzieży węgla – to dopiero służby będą ustalały – stwierdził na konferencji prasowej.

 

Eksperci: odpięcie wagonu to skomplikowany proces

 

Specjaliści od bezpieczeństwa kolejowego, cytowani przez „Rzeczpospolitą”, podkreślają, że odczepienie wagonu to czynność wymagająca wiedzy i narzędzi. Przełożenie sygnalizacji końca pociągu z ostatniego na przedostatni wagon wskazuje na intencjonalność działania. 

 

Jak zauważył jeden z funkcjonariuszy ABW, trudno znaleźć logiczne wytłumaczenie dla tego incydentu. Poza… celowym sabotażem.

 

Katastrody być może udało się uniknąć tylko dzięki temu, że zdarzenie miało miejsce w nocy, przy mniejszym natężeniu ruchu. Oraz dlatego, że maszynista szybko zorientował się w sytuacji.

 

Incydent wpisuje się w szerszy kontekst geopolityczny

 

Minister Siemoniak zaznaczył, że mamy obecnie do czynienia z serią incydentów, które mogą mieć związek z działaniami rosyjskich służb. Wymienił m.in. zdarzenia na Bałtyku, w tym incydent z udziałem rosyjskiego kutra w pobliżu polskich wód. – Jesteśmy w takiej fazie, że możemy się spodziewać wszelkich prowokacji – ostrzegł minister.

 

Śledztwo trwa. Policja i prokuratura nie ujawniają szczegółów

 

Policja i prokuratura prowadzą postępowanie w sprawie incydentu, jednak dla dobra śledztwa nie ujawniają informacji. Dotychczas nikomu nie przedstawiono zarzutów. 

 

Sprawą zajmuje się również komisja kolejowa oraz koncern ArcelorMittal. Przedstawiciele spółki zapewnili „Rzeczpospolitą”, że aktywnie współpracują ze śledczymi, by wyjaśnić wszystkie okoliczności i ująć sprawcę.

 

***

Zapraszamy was na stronę iboma.media. Tylko ciekawe i ważne treści.

*** *** ***

Ważny temat. Warto przeczytać

 

 

*** *** ***

KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.

Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:

[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.

***

Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak.

***