Meandry Katarzyny Kuczyńskiej-Budki.
27 października 2025Gdyż: “Gliwiczanie są konserwatywni i cenią szybką jazdę”.
***
Ulica Zwycięstwa w Gliwicach: tor przeszkód, parklety i meandry. Eksperyment, który rozbawił nawet kierowców.
Z ulicy prostej jak strzała zrobiono serpentynę
W Gliwicach naprawdę potrafią zaskakiwać. Jeszcze niedawno ulica Zwycięstwa – główny, reprezentacyjny trakt łączący dworzec z rynkiem – była prostą, szeroką aleją, zaprojektowaną z niemiecką precyzją i logiką. Ulica – przypominająca arterie Paryża i Berlina – teraz wygląda inaczej.
Dziś przypomina raczej tor przeszkód, na którym kierowca zamiast prowadzić, musi… “balansować”. Wystarczy raz się nią przejechać, by zrozumieć, że nie każdy eksperyment urbanistyczny to prosta innowacja. Z naciskiem na słowo “prosta”.
Meandrowanie, czyli sztuka utrudniania prostych spraw
Prezydentka Katarzyna Kuczyńska-Budka tłumaczyła podczas ostatniej sesji Rady Miasta, że „meandrowanie jest najskuteczniejszą metodą spowalniania ruchu”. Czy “meandrowanie” na stałe wejdzie do słownika gliwiczan?
Jak dodała prezydentka, „mieszkańcy śródmieścia są bardzo zadowoleni z faktu, że zwolnił ruch na Zwycięstwa”, choć sama przyznała, że „gliwiczanie są mocno konserwatywni i cenią szybką jazdę”.
Owszem, ruch zwolnił – i to do tego stopnia, że kierowcy momentami zwiedzają ulicę w tempie spacerowym. A ponieważ wielokrotnie jeździliśmy tą ulicą – przed laty a nie tylko teraz, więc naszym zdaniem nikt tu nigdy nie robił sobie wyścigów. Ale mogliśmy coś przeoczyć.
Miliony na „absurdy” czy karma dla kotów?
Kontrowersje wokół “meandrowania” i „prototypowania” (tak również nazywa się te zmiany) wykroczyły daleko poza tematy motoryzacyjne. Kilka dni temu „Nowiny Gliwickie” opublikowały apel gliwickiego schroniska dla zwierząt, proszącego o karmę dla kotów. Pod postem pojawił się symptomatyczny komentarz pana Przemysława: „A gdzie jest pani prezydentowa która na same projekty absurdów przy ulicy Zwycięstwa wydaje miliony PLN?”.
Ten gorzki głos pokazuje szerszy kontekst – mieszkańcy zaczynają głośno zastanawiać się nad priorytetami wydatków miasta. I nie dotyczy to wyłącznie “meandrowania”. Pisaliśmy o decyzji prezydentki, by zrezygnować z gotowego już projektu nowego miejskiego szpitala na rzecz megaprojektu, który może nie powstać.
Gliwiczanin, czyli „konserwatysta lubiący szybko jechać”
Jak relacjonuje portal 24gliwice, radni Marek Pszonak i Marcin Prokop podczas ostatniej sesji dopytywali o sens krytykowanych przez kierowców „zygzaków”. Odpowiedzi pani prezydent Katarzyny Kuczyńskiej-Budki przytoczyliśmy powyżej. Okazały się fascynującym wykładem z pogranicza urbanistyki i socjologii.
– W opiniach ekspertów meandrowanie jest najskuteczniejszą metodą spowalniania ruchu. Nie znaczy to oczywiście, że ono się podoba mieszkańcom, bo to są dwie różne rzeczy – stwierdziła pani prezydent.
Zygzaki zostają albo i nie
Radni pytali, czy to „meandrowanie” ma zostać na stałe. Odpowiedź prezydentki: jeszcze nie wiadomo. Miasto wciąż „prototypuje”, czyli testuje.
– Zrobimy teraz tak: Zbieramy to wszystko, podsumowujemy i wtedy prototypowanie zmieniamy tak, jak wskazują na to ankiety, żeby zrobić wersję, za którą mieszkańcy optowali najczęściej – tłumaczyła prezydentka. – Znowu przez jakiś czas będziemy to prototypować, znowu będziemy zbierać dane. (…) Chciałabym, żebyśmy doszli do takiego momentu i żeby to było już w nieodległym czasie, w przyszłym roku, kiedy na bazie tych wszystkich zebranych doświadczeń zrobimy koncepcję naszymi siłami w naszym biurze urbanisty i na tej bazie zlecimy projekt – mówiła Katarzyna Kuczyńska-Budka (cytat za 24Gliwice).
Kciuk w górę – nowy symbol Gliwic
Zmiany na ul. Zwycięstwa są tak niezwykłe, jak rzeźba jaśniejąca na skwerze Europejskim w Gliwicach. To kciuk sterczący ku niebu. Przywodzi różne skojarzenia. Sami zresztą zobaczcie.

A dlatego wspominamy o kciuku w kontekście zmian na ul. Zwycięstwa, gdyż kciuk ten to też zmiana. Kiedyś symbolem Gliwic była wieża radiostacji. Innym Politechnika Śląska. Jeszcze innym Instytut Onkologii. Pierwsza to świadek historii. Druga – dowód znaczenia Śląska na mapie polskiej nauki. Trzeci – wskazywał na znaczenie Gliwic i Śląska na polskiej mapie naukowej i medycznej.
Ale teraz symbolem Gliwic ma być kciuk. Jak stwierdziła prezydentka:
– To znak, symbol nowej tożsamości Gliwic – miasta, które pamięta, szanuje i daje głos swoim artystom. Niech ta wspaniała rzeźba – kciuk uniesiony w górę będzie symbolem naszego „tak” dla sztuki obecnej w mieście.
Nowa tożsamość Gliwic… Nowa rzeźba. Nowa ul. Zwycięstwa. Czy meandry też będą symbolem Gliwic?
***
Zapraszamy was na stronę iboma.media. Tylko ciekawe i ważne treści.
***
Ważny temat:
***
KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.
Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:
[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.
***
Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak.
***
Fot. UM Gliwice
Artykuł analizuje zmiany na ulicy Zwycięstwa w Gliwicach wprowadzone przez prezydent Katarzynę Kuczyńską-Budkę. Chodzi o tzw. „meandrowanie” (slalom, zygzaki), które jest krytykowane jako absurd i tor przeszkód. Tekst cytuje Katarzynę Kuczyńską-Budkę, która twierdzi, że „gliwiczanie są konserwatywni”. Opisane jest też wieloetapowe „prototypowanie” zmian w centrum Gliwic. Artykuł łączy absurd na ul. Zwycięstwa z innymi decyzjami prezydent Gliwic, jak rezygnacja z gotowego projektu szpitala miejskiego oraz nowa rzeźba „Kciuk w górę”. Zarówno meandrowanie, jak i Kciuk w górę są przedstawione jako symbole „nowej tożsamości” Gliwic. W tekście pojawia się też temat parkletów i krytyki mieszkańców.


