Ławeczka Kazimierza Kutza na katowickim Nikiszowcu?
14 października 2025A może coś filmowego?
***
Europoseł Łukasz Kohut wystąpił z inicjatywą, by na Nikiszowcu stanęła ławeczka Kazimierza Kutza. Pomysł ma na celu upamiętnienie wybitnego reżysera, który w swojej twórczości uczynił Nikiszowiec symbolem śląskiej tożsamości. Europoseł zwrócił się z takim apelem do prezydenta Katowic Marcina Krupy.
Pomysł z serca Nikiszowca
Kohut przypomina, że Kutz wychował się w Szopienicach, a z Nikiszowcem łączyły go szczególne więzi. – „Możliwość symbolicznego >>przysiąścia się<< obok Mistrza pozwoliłaby zatrzymać go w czasie, tak jak mówi się o samym Nikiszu” – napisał europoseł w liście do prezydenta Katowic.
Zapowiada też, że odsłonięcie ławeczki mogłoby odbyć się 16 lutego, w dniu urodzin Kazimierza Kutza. To właśnie z inicjatywy Kohuta plac Teatralny w Rybniku od 2021 roku nosi imię reżysera. – „Szanujmy i promujmy to, co śląskie” – apeluje eurodeputowany.
Bluesman zamiast ławeczki
Katowice mają już swoje nietypowe upamiętnienie artysty – choć nie na Nikiszowcu, a nad ulicą Mariacką. Tam balansuje na linie rzeźba bluesmana autorstwa Jerzego Kędziory. Postać grająca na gitarze unosi się nad ulicą, przyciągając wzrok przechodniów i turystów.
To przykład, że pamięć o artystach można wyrazić inaczej niż przez ławeczkę.
Ławeczki w całej Polsce
Ławeczki mają w Polsce całkiem długą tradycję. W Łodzi na Piotrkowskiej od 1999 roku siedzi Julian Tuwim, w Przemyślu – Wojak Szwejk, który przypomina o galicyjskich korzeniach miasta.
W Gdańsku na ulicy Wałowej przysiadł dr Marian Pelczar, historyk i bibliotekarz z książką w dłoni.
W Pabianicach na krześle (nie na ławce) zasiadł Jan Długosz, kronikarz królewski. Z kolei w Rawie Mazowieckiej, na potężnej skrzyni, usadowił się Jan Chryzostom Pasek, znany ze swych barwnych pamiętników.
Nieopodal rzeki Gać można spotkać Ignacego Mościckiego z myśliwską strzelbą i psem u boku. On siedzi na pniu drzewa. Zaś w Olsztynie – Mikołaja Kopernika, który przysiadł na murku.
We wsi Dobra pod Szczecinem na zgrabnej ławeczce odpoczywa pisarka Elizabeth von Arnim.
Kutz z kamerą, nie z książką
Skoro Kazimierz Kutz był filmowcem, może warto pójść krok dalej. Zamiast klasycznej ławeczki, można by wyobrazić go siedzącego na reżyserskim krześle, z kamerą obok – jakby właśnie ustawiał kadr dla kolejnej sceny z Nikiszowca.
Taka forma byłaby nie tylko hołdem, ale i czytelnym symbolem jego twórczości – pełnej autentyzmu, emocji i filmowej wrażliwości.
***
Zapraszamy was na stronę iboma.media. Tylko ciekawe i ważne treści.
***
Ważny temat:
***
KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.
Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:
[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.
***
Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak.
***
Fot. Marek Mróz / Wikimedia



