Kobiety później na emeryturę a single i “małe” rodziny obłożyć nowym podatkiem – szaleństwo czy nie?

Kobiety później na emeryturę a single i “małe” rodziny obłożyć nowym podatkiem – szaleństwo czy nie?

26 października 2025 Wyłączono przez administrator

Wydłużenie wieku emerytalnego dla bezdzietnych kobiet. Dodatkowy podatek dla singli. Wyższy podatek dla rodziców jednego dziecka, niższy dla tych, którzy mają dzieci więcej. Pomysły “od czapy” czy na poważnie? 

***

 

To nie żart. Nie dezinformacja. Projekt dotyczący kobiet wpłynął do Kancelarii Prezydenta. Pomysł odnoszący się do singli i rodziców z jednym dzieckiem – do Sejmu.

 

Co naprawdę zawiera petycja do Prezydenta?

 

Do Kancelarii Prezydenta Karola Nawrockiego wpłynęła anonimowa petycja, która wywołała medialną burzę. Wiele nagłówków sprowadziło jej treść do chwytliwego hasła: „podwyżka wieku emerytalnego dla bezdzietnych kobiet”. Merytoryczna analiza dokumentu pokazuje jednak, że postulat autora jest znacznie szerszy, a podniesienie wieku dla tej konkretnej grupy ma być jedynie pierwszym krokiem do pełnego zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn.

 

Prawdziwy cel petycji: Zrównanie wieku kobiet i mężczyzn

 

Wbrew medialnym uproszczeniom, autor petycji nie postuluje wyłącznie „ukarania” bezdzietnych kobiet. We wniosku, który wpłynął do Kancelarii Prezydenta 7 października 2025 roku, czytamy o prośbie „o podjęcie działań zmierzających do stopniowego zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn”.

 

Według tej koncepcji, pierwszym etapem reformy miałoby być podniesienie wieku emerytalnego kobiet bezdzietnych do 65. roku życia, czyli zrównanie go z obecnym wiekiem dla mężczyzn. Jak wskazuje autor, taki ruch pozwoliłby „oswoić społeczeństwo z nowymi zasadami” i przygotować grunt pod dalsze kroki, które docelowo objęłyby inne grupy kobiet.

 

Argumenty za zmianą: Demografia i koniec „poradzieckiego” systemu

 

Anonimowy wnioskodawca opiera swój postulat na dwóch filarach. Pierwszy to demografia – autor podkreśla, że kobiety w Polsce żyją statystycznie o ok. 7,5 roku dłużej niż mężczyźni, co przekłada się na dłuższy okres pobierania świadczeń z ZUS.

 

Drugi argument ma charakter społeczny. Zdaniem autora, w przypadku kobiet bezdzietnych „brak jest przesłanek społecznych czy biologicznych, które uzasadniałyby wcześniejsze zakończenie aktywności zawodowej”, sugerując, że przywilej wcześniejszej emerytury jest związany z trudem macierzyństwa i wychowywania dzieci. Co więcej, autor petycji nazywa obecne zróżnicowanie wieku emerytalnego ze względu na płeć systemem „charakterystycznym dla państw poradzieckich”, takich jak Rosja czy Białoruś, sugerując, że Polska powinna dążyć do bardziej „racjonalnego” modelu.

 

Prezydent Nawrocki mówi „nie”. Petycja a realna polityka

 

Choć petycja wywołała ożywioną dyskusję, jej szanse na przekształcenie się w projekt ustawy są zerowe. Kancelaria Prezydenta potwierdziła jedynie przyjęcie dokumentu i przekazanie go do analizy prawnej, co jest standardową procedurą administracyjną.

 

Sam prezydent Karol Nawrocki wielokrotnie i jednoznacznie deklarował swój sprzeciw wobec jakichkolwiek prób podnoszenia wieku emerytalnego. Zarówno w kampanii wyborczej, jak i w swoim expose, zapewniał, że nie podpisze ustawy podnoszącej wiek emerytalny ani kobietom, ani mężczyznom. Podobne stanowisko prezentuje rząd, który zamiast przymusu ustawowego proponuje systemy zachęt do dobrowolnej, dłuższej pracy.

 

Warto również odnotować, że medialny rozgłos doprowadził do powstania dezinformacji. W sieciach społecznościowych pojawiły się fałszywe informacje (m.in. o rzekomym wpływie programu Erasmus na wiek emerytalny), które błędnie sugerowały, że jest to inicjatywa prezydencka. Tymczasem jest to wyłącznie anonimowa petycja obywatelska.

 

Wiek emerytalny a „bykowe”: Szerszy kontekst karania bezdzietności

 

Petycja złożona u prezydenta nie jest jedyną próbą powiązania świadczeń społecznych z posiadaniem dzieci. Wpisuje się ona w szerszą debatę publiczną, której częścią był niedawny pomysł przywrócenia tzw. bykowego – podatku dla osób bezdzietnych.

 

Inna obywatelska petycja, która trafiła tym razem do Sejmu, proponowała wprowadzenie podwyższonych składek emerytalnych – podwójnych dla bezdzietnych singli po 30. roku życia i wyższych o 50% dla rodziców jednego dziecka. Pomysł ten był szeroko krytykowany i, w przeciwieństwie do wniosku emerytalnego, został już formalnie rozpatrzony.

 

W lipcu 2025 roku sejmowa Komisja ds. Petycji jednogłośnie odrzuciła ten projekt. Eksperci sejmowi oraz przedstawiciele rządu (w tym Ministerstwa Rodziny) uznali, że propozycja jest niezgodna z konstytucyjną zasadą równości i równego traktowania ubezpieczonych, niezależnie od ich stanu rodzinnego. Podkreślono, że polski system opiera się na solidarności międzypokoleniowej, a państwo powinno stosować zachęty, a nie kary finansowe.

 

Choć obie petycje spotkały się ze zdecydowanym oporem politycznym, pokazują, że w obliczu kryzysu demograficznego powraca dyskusja na temat finansowych konsekwencji bezdzietności.

 

Poniżej znajduje się pełna treść anonimowej petycji, która wpłynęła do Kancelarii Prezydenta RP.

 

 

***

Zapraszamy was na stronę iboma.media. Tylko ciekawe i ważne treści.

***

Ważny temat:

Sąd: kierownictwo kopalni łamało zasady bezpieczeństwa.

***

KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.

Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:

[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.

***

Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak. 

***

 

Pełna treść petycji w sprawie wieku emerytalnego

 

„Szanowny Pan Karol Nawrocki

Prezydent Rzeczypospolitej

 

Petycja w sprawie stopniowego zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn, poczynając od kobiet bezdzietnych

 

Szanowny Panie Prezydencie,

 

Zwracam się z uprzejmą prośbą o podjęcie działań zmierzających do stopniowego zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn, rozpoczynając od podniesienia wieku emerytalnego kobiet bezdzietnych do 65. roku życia.

 

Obecnie kobiety w Polsce przechodzą na emeryturę wcześniej niż mężczyźni, a mimo że statystycznie żyją średnio o siedem i pół roku dłużej. W przypadku kobiet bezdzietnych brak jest przesłanek społecznych czy biologicznych, które uzasadniałyby wcześniejsze zakończenie aktywności zawodowej. Ponadto zróżnicowany wiek emerytalny dla poszczególnych płci jest charakterystyczny dla państw poradzieckich (Rosja, Mołdawia, Białoruś).

 

Zrównanie wieku emerytalnego w tej grupie byłoby pierwszym krokiem w kierunku sprawiedliwego i racjonalnego systemu emerytalnego, dostosowanego do współczesnych realiów demograficznych i gospodarczych. Polska stoi w obliczu poważnych wyzwań: gwałtownego starzenia się społeczeństwa, spadku liczby narodzin oraz liczby osób w wieku produkcyjnym, jak również rosnącego obciążenia systemu emerytalnego.

 

Bez podjęcia odpowiedzialnych decyzji polskiej gospodarce oraz polskiemu społeczeństwu grożą szczególnie niebezpieczne konsekwencje. Dlatego potrzebna jest odwaga polityczna i dalekowzroczność, nawet jeśli oznacza to wprowadzenie zmian niepopularnych, lecz koniecznych dla stabilności, bezpieczeństwa i dobrobytu Polski.

 

Stopniowe wprowadzanie reformy, począwszy od kobiet bezdzietnych, pozwoli społeczeństwu oswoić się z nowymi zasadami i przygotować grunt pod dalsze niezbędne kroki w kierunku podwyższenia wieku emerytalnego.

 

Z wyrazami szacunku” [Autor anonimowy]

 

Koniec ankiety

 

Podsumowanie artykułu

 

W artykule opisano petycję skierowaną do prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn, poczynając od kobiet bezdzietnych. Autor petycji proponuje, by kobiety bez dzieci przechodziły na emeryturę w wieku 65 lat – tak jak mężczyźni. Petycja trafiła do Kancelarii Prezydenta RP i została przekazana do analizy prawnej. Prezydent zapowiadał jednak, że nie zgodzi się na podniesienie wieku emerytalnego ani kobiet, ani mężczyzn. Artykuł wyjaśnia, że nie jest to projekt ustawy, lecz inicjatywa obywatelska dotycząca reformy systemu emerytalnego w Polsce.

 

Poruszono także temat tzw. „bykowego” – czyli propozycji wprowadzenia podatku od bezdzietności lub wyższych składek ZUS dla singli i rodziców jedynaków. Omawiane rozwiązania wiążą się z problemem starzenia się społeczeństwa i spadkiem liczby urodzeń w Polsce. Artykuł analizuje argumenty zwolenników i przeciwników zmian, wskazuje na ryzyka dyskryminacji kobiet bezdzietnych oraz odnosi się do wcześniejszych pomysłów na dodatkowy podatek dla osób bez dzieci. W tekście znalazły się także odniesienia do polityki prorodzinnej, systemu emerytalnego ZUS, wieku emerytalnego kobiet, podatków dla singli, demografii i finansów publicznych w Polsce.