Marszałek Śląski bije na alarm i kieruje pismo do Ministerstwa Energii.
28 września 2025Chodzi o prąd i ciepło w naszych mieszkaniach i domach.
***
Marszałek Województwa Śląskiego Wojciech Saługa zaapelował do Ministerstwa Energii o przyspieszenie prac nad nową strategią energetyczną państwa. Ostrzega, że obecne dokumenty nie odpowiadają na realne wyzwania związane z bezpieczeństwem energetycznym Polski. A stawką są nie tylko rachunki za prąd, lecz także bezpieczeństwo milionów gospodarstw domowych i przyszłość śląskiego przemysłu.
Polska energetyka w zawieszeniu
W piśmie skierowanym do Ministerstwa Energii marszałek wskazuje, że obowiązująca „Polityka Energetyczna Polski do 2040 roku” (PEP2040) nie daje dziś żadnej adekwatnej odpowiedzi na wyzwania wynikające z obecnej sytuacji geopolitycznej. Nie uwzględnia zaburzeń w dostawach surowców energetycznych ani zagrożeń dla konkurencyjności gospodarki. Tymczasem bez jasnej strategii trudno mówić o bezpieczeństwie dostaw energii dla mieszkańców i zakładów pracy.
Śląsk na pierwszej linii frontu transformacji
Marszałek Saługa podkreśla, że brak zaktualizowanej i kompleksowej polityki energetycznej szczególnie mocno uderza w regiony węglowe, w tym w Województwo Śląskie. To właśnie tutaj transformacja energetyczna będzie najbardziej odczuwalna. Tymczasem jedynym aktualnym dokumentem jest dziś projekt Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu do 2030 roku, który nie ma charakteru strategicznego i nie odpowiada na polskie realia. W zasadzie to nawet nie jest dokument – skoro to dopiero projekt.
Konkrety zamiast deklaracji
W swoim apelu marszałek przedstawia szereg postulatów. Nasz plan na przyszłość powinien zawierać realistyczne prognozy mocy krajowego systemu elektroenergetycznego (KSE) do 2040 roku, utrzymanie sterowalnych bloków węglowych jako rezerwy strategicznej, oparcie bezpieczeństwa energetycznego na węglu i gazie, a także przygotowanie scenariusza awaryjnego na wypadek opóźnień w budowie elektrowni jądrowych i morskich farm wiatrowych. Chodzi o stworzenie stabilnych, rzeczywistych, wykonalnych planów, a nie formułowanie deklaracji, które mogą pozostać jedynie na papierze.
A jesteśmy o krok od kryzysu energetycznego. Grożą nam braki w zaopatrzeniu w energię elektryczną i cieplną. Alternatywą wobec zamykania elektrowni i ciepłowni będzie import prądu z zagranicy – czyli tym samym utrata kontroli nad zaopatrzeniem kraju w prąd i ciepło.
Kiedyś Polska miała plan
Trzeba przypomnieć, że Polska już raz potrafiła zapewnić sobie bezpieczeństwo energetyczne dzięki strategicznym decyzjom. W latach 70. ubiegłego wieku, za czasów Edwarda Gierka, zdecydowano o budowie nowych i dużych elektrowni węglowych. Dzięki temu, nawet w najcięższych latach kryzysu Polska miała prąd i ciepło, podczas gdy inne kraje bloku wschodniego były znacznie bardziej uzależnione od ZSRR. To właśnie ta infrastruktura była jednym z filarów niezależności energetycznej naszego kraju przez kolejne dekady. Zauważmy, że dzięki temu ZSRR nie miał przysłowiowego “guzika”, którym mógłby wyłączyć nam światło. Warto w tym kontekście patrzeć na problemy Węgier i Słowacji i ich uzależnienie od rosyjskiej ropy oraz gazu.
Przespane lata i zaniedbane inwestycje
Czy groźba kryzysu energetycznego w Polsce jest nierealna? Niestety, dziś puka już do drzwi. Przez lata zaniedbano rozwój alternatywnych źródeł energii. Nie powstały elektrownie jądrowe. Nie zbudowano ani jednej nowej wodnej elektrowni szczytowo-pompowej, choć plany ich budowy są. Są nawet wybrane miejsca, gdzie miałyby powstać.
Rozwój energetyki wiatrowej i fotowoltaiki również nie nadążał za potrzebami. Brakuje magazynów energii, które są niezbędne do stabilnego funkcjonowania systemu opartego na źródłach odnawialnych. Brakuje całej pozostałej infrastruktury, którą trzeba wybudować, by można było przestawić się na energetykę niewęglową.
Węgiel drożeje, a elektrownie się starzeją
Choć Polska wciąż posiada znaczne zasoby węgla kamiennego, jego wydobycie staje się coraz droższe, bo musimy sięgać po złoża położone coraz głębiej. Tymczasem wiele bloków węglowych jest w złym stanie technicznym – modernizacje i remonty były odkładane w przekonaniu, że z węgla rezygnujemy i że to decyzja ostateczna. W efekcie, nawet jeśli elektrownie węglowe nie zostaną celowo wyłączone, mogą po prostu przestać działać z przyczyn technicznych.
Import energii – ryzykowna droga
Bez inwestycji w energetykę Polska stanie przed koniecznością importu prądu na dużą skalę. To oznacza nie tylko utratę kontroli nad cenami, które będą dyktować zagraniczne koncerny, ale też wzrost zależności energetycznej od zewnętrznych dostawców. W kontekście międzynarodowych napięć taka sytuacja może być bardzo niebezpieczna.
Stawką są miejsca pracy i przyszłość regionu
Kryzys energetyczny nie dotyczy tylko gospodarstw domowych. To także kwestia funkcjonowania zakładów przemysłowych i utrzymania miejsc pracy. Bez stabilnych i przystępnych cen prądu, wiele firm w regionie może stanąć przed dramatycznymi decyzjami. Śląsk, jako przemysłowe serce kraju, byłby jednym z pierwszych regionów dotkniętych skutkami zaniedbań.
Marszałek działa w imieniu mieszkańców
List Wojciecha Saługi to apel w imieniu mieszkańców Śląska o poważne potraktowanie kwestii energetycznych. Chodzi nie tylko o komfort codziennego życia, ale o nasze bezpieczeństwo. I o przyszłość całej gospodarki regionu. Marszałek wzywa rząd do natychmiastowego przyspieszenia prac nad nową strategią energetyczną, która zapewni bezpieczeństwo i stabilność w nadchodzących dekadach.
Czas na decyzje
Dalsze odkładanie kluczowych decyzji w energetyce może okazać się bardzo kosztowne. Bez spójnej polityki i realnych działań Polska może w najbliższych latach stanąć przed sytuacją, której nikt nie chciałby przeżyć — z niedoborami energii, wysokimi rachunkami i utratą niezależności. To temat, który dotyczy każdego z nas, niezależnie od miejsca zamieszkania.
Poniżej kontynuacja – bardzo interesujące ujęcie tego tematu.
***
Zapraszamy was na stronę iboma.media. Tylko ciekawe i ważne treści.
*** *** ***
Ważny temat. Warto przeczytać
*** *** ***
KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.
Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:
[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.
***
Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak.
***
Fot. Pixabay



