Czy grozi nam energetyczna pustynia?

Czy grozi nam energetyczna pustynia?

30 września 2025 Wyłączono przez administrator

Ważny głos: decyzje o zamykaniu elektrowni trzeba natychmiast zweryfikować.

***

 

Wracamy do cyklu artykułów poświęconych bezpieczeństwu energetycznemu Polski. Tym razem punktem wyjścia jest rozmowa z Bogdanem Tkoczem, przewodniczącym „Solidarności” w firmie Tauron Serwis i byłym przewodniczącym Komisji Bezpieczeństwa w powiecie mikołowskim. Jego spostrzeżenia są ostrzeżeniem: Polska musi na nowo przemyśleć swoją strategię energetyczną w świetle realnych zagrożeń militarnych i geopolitycznych.

 

To głos praktyka — człowieka, który od lat działa w branży energetycznej i obserwuje procesy transformacji z bliska. Wcześniejsze artykuły na temat strategii państwa, analiz naukowców i opracowań ABW stanowią tło dla tej rozmowy. Teraz przyglądamy się sytuacji oczami człowieka, który patrzy na energetykę „od środka”.

 

Dolna Odra traci moc. Symbol szerszego procesu

 

Tkocz zwraca uwagę na przykład Elektrowni Dolna Odra, w której zamykane są dwa bloki węglowe. Pozostaną tam jedynie bloki gazowe, co oznacza znaczące ograniczenie mocy wytwórczych w zachodnio-północnej Polsce. Choć nie jest to największa elektrownia w kraju, pełni kluczową rolę w systemie energetycznym tamtego regionu.

 

Jak podkreśla Tkocz, sytuacja w Dolnej Odrze wpisuje się w szerszy proces — kolejne koncerny energetyczne nie rezygnują z planów stopniowego wygaszania bloków węglowych. Dzieje się to w momencie, gdy sytuacja geopolityczna wymaga raczej zabezpieczania źródeł krajowej energii niż ich redukowania.

 

Nowa sytuacja bezpieczeństwa po 10 września

 

Za punkt przełomowy Tkocz uznaje 10 września 2025 roku, kiedy doszło do incydentu z udziałem bezzałogowych statków powietrznych, które przeleciały setki kilometrów w głąb Polski mimo działania systemów obronnych.

 

— „W obecnej sytuacji nikt nie może już mówić, że wyłączanie bloków energetycznych to neutralna decyzja administracyjna. To kwestia bezpieczeństwa państwa” — podkreśla Tkocz.

 

Zwraca uwagę, że w scenariuszu militarnym drony czy rakiety mogą uderzyć w linie przesyłowe, farmy fotowoltaiczne czy elektrownie, przerywając połączenia z zagranicznymi dostawcami prądu. W takiej sytuacji kraj musi mieć własne, dywersyfikowane i sterowalne źródła wytwarzania energii.

 

Elektrownia Łaziska i bezpieczeństwo cieplne regionu

 

Szczególne miejsce w wypowiedzi Tkocza zajmuje Elektrownia Łaziska na Śląsku. To nie tylko istotny element systemu energetycznego, ale także dostawca ciepła dla miasta i powiatu.

 

Tkocz apeluje o pilne przeanalizowanie zasadności wcześniejszych uchwał o wygaszaniu bloków w Łaziskach. Podkreśla, że bezpieczeństwo energetyczne to nie tylko kwestia prądu, ale również ciepłownictwa systemowego. Przypomina sytuację na Ukrainie, gdzie zimą atakowane są elektrociepłownie, by pozbawić ludność ciepła. — Musimy uczyć się na cudzych doświadczeniach, nie na własnych błędach — mówi.

 

Energetyka to też kwestia obronności

 

Tkocz postuluje, by kwestie energetyczne traktować nie tylko w kategoriach transformacji i ekologii, ale również bezpieczeństwa narodowego. Jego zdaniem w procesie decyzyjnym powinny uczestniczyć struktury odpowiedzialne za obronność — Ministerstwo Obrony Narodowej, Biuro Bezpieczeństwa Narodowego oraz Rada Bezpieczeństwa Narodowego.

 

Powinny one uzyskać pełną wiedzę o stanie technicznym wszystkich bloków energetycznych i o sytuacji w górnictwie. Decyzje o ich wygaszaniu należy — jak mówi Tkocz — zawiesić do odwołania, a nie realizować w dotychczasowym trybie.

 

Apel o działania ponad podziałami

 

Bogdan Tkocz wskazuje także na potrzebę wystąpienia przez rząd do Komisji Europejskiej o czasowe wyłączenie polskiej energetyki z systemu opłat za emisję CO₂. To jego zdaniem realnie obniżyłoby koszty produkcji energii i rachunki obywateli.

 

Wzywa też do zwołania „okrągłego stołu energetycznego” z udziałem rządu, strony społecznej, naukowców i przemysłu technologicznego, aby wspólnie wypracować plan działania odpowiadający obecnym realiom.

 

Polska między transformacją a przygotowaniami do kryzysu

 

Tkocz celnie podsumowuje: dziś Polska żyje w dwóch rzeczywistościach. Z jednej strony kontynuuje transformację energetyczną, wyłączając kolejne bloki węglowe i przestawiając ciepłownictwo na gaz. Z drugiej — przygotowuje społeczeństwo na potencjalne zagrożenia wynikające z wojny w Ukrainie i zmieniającej się sytuacji międzynarodowej.

 

— Nie można jednocześnie szykować narodu na trudne czasy i dalej wyłączać elektrowni, które mogą w tych trudnych czasach zapewnić przetrwanie — mówi Tkocz.

 

Przypominamy, że wcześniej opublikowaliśmy dwa bardzo ważne artykuły: stanowisko marszałka śląskiego oraz bardzo poważne opinie – Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach oraz ABW. Dostęp do tych artykułów – patrz poniżej.

 

***

Zapraszamy was na stronę iboma.media. Tylko ciekawe i ważne treści.

*** *** ***

Ważny temat. Warto przeczytać

 

 

*** *** ***

KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.

Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:

[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.

***

Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak.

***