Cała Polska mówi o nocnych polowaniach na dziki między blokami w Katowicach.
20 września 2025Strzelać czy nie strzelać?
***
Noc z 8 na 9 września 2025 r. w katowickim Brynowie obudziła mieszkańców strzałami. Według relacji, z nieoznakowanego samochodu oddawano ogień do dzików krążących po osiedlu.
Policja przyjechała na miejsce, a władze miasta tłumaczyły później, że to interwencyjny odstrzał na podstawie zawartej umowy. Sprawa w kilka dni przebiła się do ogólnopolskich mediów i stała się symbolem sporu o to, jak radzić sobie z dzikami w miastach.
Strzały między blokami. Co wydarzyło się w Brynowie?
Mieszkańcy opisują, że w środku nocy po osiedlu poruszał się nieoznakowany samochód, a chwilę później słychać było huk wystrzałów. Niektórzy nagrywali wszystko przez okna i alarmowali służby.
W relacjach przewija się strach i poczucie zagrożenia — ludzie nie wiedzieli, kto strzela i czy akcja jest odpowiednio zabezpieczona. Policja interweniowała, a miasto podkreśla, że to działania zlecone łowczemu po licznych skargach na dziki.
Dlaczego mówi o tym cała Polska?
O Brynowie napisały największe redakcje: opisywano niepokój mieszkańców, nocne strzały i pytano, czy w takiej formie odstrzał może odbywać się w gęstej zabudowie. W efekcie lokalny incydent przerodził się w ogólnopolską debatę o granicach bezpieczeństwa i metodach postępowania z dzikami w mieście.
Petycja z Brynowa: wstrzymać odstrzał i postawić na edukację
Po tej nocy mieszkańcy przygotowali petycję do prezydenta Katowic. Domagają się wstrzymania odstrzałów w dzielnicy, stałego monitoringu obecności dzików i programu edukacyjnego dla mieszkańców.
W tle pojawiają się propozycje alternatyw: tworzenie żerowisk poza osiedlami, lepsze zabezpieczanie śmietników, porządkowanie zieleni i działania zniechęcające dziki do wchodzenia na podwórka.
Co na to miasto i łowczy?
Ratusz podtrzymuje, że interwencje wynikają ze zgłoszeń wspólnot i spółdzielni, a ich celem jest bezpieczeństwo mieszkańców. Wskazuje na obowiązujące umowy i praktykę interwencyjnych działań w wyjątkowych sytuacjach.
Dla wielu osób w Brynowie kluczowe nie jest jednak „czy”, ale „jak”: czy odstrzał musi odbywać się w nocy, między blokami, i czy mieszkańcy są o tym zawczasu i jasno informowani. To właśnie brak informacji i konsultacji wskazywany jest dziś jako największe źródło napięcia.
Katowice nie są wyjątkiem, ale Brynów stał się symbolem
Spór o dziki toczy się w wielu polskich miastach. Brynów stał się jednak punktem odniesienia, bo nagrania, relacje i petycja pojawiły się jednocześnie, wywołując lawinę komentarzy.
Dyskusja nie jest czarno-biała: obok obaw o bezpieczeństwo dzieci i dorosłych, o bezpieczeństwo osób wyprowadzających psy, pojawia się sprzeciw wobec strzelania pod oknami i oczekiwanie na rozwiązania inne niż broń.
Co dalej? Potrzebny jasny plan i reguły gry
Jeśli władze Katowic chcą wygasić emocje, potrzebny jest czytelny plan działania: gdzie, kiedy i na jakich zasadach podejmowane są interwencje; jakie są inne rozwiązania. Potrzebna jest też lepsza komunikacja z mieszkańcami.
Mieszkańcy Brynowa liczą na to, że w przyszłości będzie inaczej niż ostatnio. Zanim padnie pierwszy strzał, potrzebne są informacje, konsultacje i dodatkowe rozwiązania ograniczające obecność dzików przy blokach. Warto byłoby, by magistrat przygotował szczegółową informację o tym, co robi się, by rozwiązać problem dzików.
Dziki w mieście to realne zagrożenie. Nasze doświadczenia z Katowic
Dziki coraz częściej traktują miasto jak swój teren. Dwa razy nasi dziennikarze z „Katowice Dziś” byli przeganiani przez stado podczas pracy w terenie. Opisywaliśmy też sytuację, gdy dziki zaatakowały psa wyprowadzanego na spacer — i nie był to jedyny taki przypadek.
Zdarzyło się nam widzieć dziki na placu zabaw – było to w biały dzień. To nie są sytuacje „z internetu”, tylko codzienność wielu dzielnic.
Nie da się udawać, że z tymi zwierzętami można w mieście bezpiecznie współżyć. Dziki są duże, silne i w razie poczucia zagrożenia potrafią zaatakować.
Szczególnie niebezpieczne są spotkania z lochą prowadzącą młode — broni ich bez wahania. Ryzykowne jest też natknięcie się na odyńca. Dlatego emocje mieszkańców Brynowa nie biorą się znikąd: to strach podszyty realnym doświadczeniem.
***
Zapraszamy was na stronę iboma.media. Tylko ciekawe i ważne treści.
*** *** ***
Ważny temat. Warto przeczytać
*** *** ***
KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.
Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:
[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.
***
Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak.
***
Fot. Śląsk przeciw myśliwym




