Wstrząsające ustalenia dotyczące wczorajszej zbrodni w Chorzowie.
23 sierpnia 2025Dlaczego pozostawał bezkarny?
***
W biały dzień, na jednej z ulic Chorzowa, doszło do bestialskiego mordu. Wczoraj (22 sierpnia) 47-letni mieszkaniec miasta zaatakował przypadkowego przechodnia nożem. Ofiara – jak ustaliły lokalne media – była obywatelem Ukrainy, od dłuższego czasu mieszkającym w Chorzowie. Pomimo natychmiastowej reanimacji, mężczyzny nie udało się uratować. O samym zdarzeniu pisaliśmy już wczoraj – aby przeczytać ten artykuł wystarczy otworzyć na naszym portalu rubrykę Aktualności: “W biały dzień, na jednej z ulic Chorzowa, doszło do ataku przy użyciu noża”.
Atak nożownika na Krajcoku
Do dramatu doszło około godziny 14.15 w rejonie ul. Siemianowickiej. Jak relacjonuje TubaChorzowa.pl, napastnik miał wcześniej wejść do pobliskiego sklepu, skąd zabrał nóż. Następnie zaatakował nim przechodnia – wspomnianego Ukraińca. Nożownik został obezwładniony przez świadków i przekazany policji.
Na jednym z nagrań widać, jak świadkowie próbują odebrać napastnikowi nóż. Jedna z osób uderza mordercę plastikową rurką. Każe położyć nóż na ziemi. Dopiero po obezwładnieniu mężczyzny na miejsce dotarła policja.
„Ten dramat musiał się wydarzyć” – mówią mieszkańcy
Jak twierdzą mieszkańcy, napastnik był postacią dobrze znaną w tej części miasta. Wielokrotnie widywano go, jak całymi dniami przesiadywał na ulicy, zaczepiał przechodniów i udawał, że „kieruje ruchem”. W rozmowach z dziennikarzami “Faktu” chorzowianie mówią wprost: „Ten dramat prędzej czy później musiał się wydarzyć. Wszyscy wiedzieli, kim jest Dariusz J. Strach było koło niego przejść”.
Mężczyzna miał “kierować ruchem”. Miał się też obnażać. Internauci, cytowani przez TubęChorzowa.pl, dodają, że policję wielokrotnie wzywano do interwencji. „Dopiero teraz go zamkną, jak już doszło do tragedii” – napisała jedna z komentujących osób.
Reakcja policji
Policja w piątek po południu zamieściła bardzo zwięzły komunikat dotyczący tragedii, który w całości cytowaliśmy w naszym wczorajszym artykule. Dziś przed południem na stronie internetowej i w mediach społecznościowych policja opublikowała natomiast dane dotyczące przestępstw z nienawiści w Polsce.
Jak poinformowano, w okresie od 1 stycznia do 31 lipca 2025 r. policja odnotowała 543 takie przestępstwa – o 159 więcej niż rok wcześniej. Najwięcej w garnizonie stołecznym (102 przypadki, wzrost o 76), w województwie łódzkim (30, wzrost o 22) i w województwie pomorskim (35, wzrost o 18).
W komunikacie podkreślono: „Nawoływanie do nienawiści i przemoc wobec drugiego człowieka są zabronione. Spotkają się ze stanowczą reakcją policji. Wzajemny szacunek i odpowiedzialność to fundamenty pokojowego współżycia”.
Nie sposób nie zauważyć, że w statystykach zabrakło danych dotyczących województwa śląskiego. A przecież w przeszłości dochodziło tu do podobnych zdarzeń. niektóre relacjonowaliśmy, jak choćby incydent w autobusie komunikacji miejskiej, gdzie nastolatka pochodzenia ukraińskiego przed agresywnym człowiekiem uratowała pasażerka.
Nienawiść rodzi agresję
Sprawa z Chorzowa unaocznia, jak łatwo niekontrolowana agresja może przerodzić się w przemoc. Nienawiść zawsze prowadzi do nieszczęścia. Zacznie się od niechęci wobec cudzoziemców, ale potem może skierować się w stronę osób z innej dzielnicy, innego miasta, czy nawet sąsiadów lub na przykład innych kierowców stojących w korku drogowym. Nienawiść prowadzi do agresji, a ta z kolei do nieszczęścia. Dlatego zawsze trzeba ją potępiać i zwalczać.
*** *** ***
Wybory w Zabrzu rozstrzygnięte. Czy na ich wynik miały decyzje dotyczące sąsiednich Gliwic?
*** *** ***
KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.
Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:
[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.
***
Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak.
***



