Śląski wątek ogólnopolskiego skandalu.

Śląski wątek ogólnopolskiego skandalu.

9 sierpnia 2025 Wyłączono przez administrator

Klub dla swingersów i afera z KPO. 

***

 

Swingersi to osoby lub pary, które w sposób otwarty i za obopólną zgodą uczestniczą w kontaktach seksualnych z innymi parami lub osobami, traktując to jako formę rozrywki i styl życia. W Lublińcu od lat działa klub swingersów „Prive”. 

 

Teraz znalazł się w centrum ogólnopolskiej afery związanej z przyznawaniem dotacji z Krajowego Planu Odbudowy (KPO). To przykład z województwa śląskiego, który trafił na medialne czołówki. Lubliniec to woj. śląskie, więc w dalszej części artykułu temu wątkowi poświęcimy więcej uwagi.

 

Jak wybuchła afera z dotacjami z KPO

 

Pod koniec lipca ujawniono listę przedsiębiorców z sektora hotelarstwa i gastronomii (HoReCa), którzy otrzymali unijne środki w ramach KPO. Program miał pomóc branży po pandemii COVID-19 i umożliwić firmom rozwój w innych dziedzinach – tzw. „drugiej nodze biznesowej” – by mogły przetrwać ewentualne kolejne kryzysy.

 

Na liście znalazły się jednak projekty, które wywołały ostatnio burzę medialną i polityczną. Od kilkudziesięciu godzin to główna “afera” polityczna w Polsce. Słychać głosy oburzenia części opinii publicznej i polityków. W mediach pojawiają się przykłady zakupów jachtów, solariów, wirtualnych strzelnic czy platformy do nauki gry w brydża. Wśród nagłośnionych przypadków znalazła się także firma z Lublińca prowadząca klub dla swingersów (o czym za chwilę).

 

Premier Donald Tusk zapowiedział szczegółówe kontrole i możliwość odebrania środków w razie stwierdzenia nieprawidłowości. Prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) Katarzyna Duber-Stachurska została odwołana, a prokuratura wszczęła czynności sprawdzające.

 

Polityczne napięcia w tle

 

Afera z KPO ze szczególną siłą wybuchła w dniu objęcia przez Karola Nawrockiego funkcji prezydenta RP. Być może to przypadek.

 

Ale afera wybuchła w szczególnym momencie dla koalicji rządzącej. Słaby wynik Szymona Hołowni w wyborach prezydenckich osłabił pozycję jego ugrupowania – Polski 2050 – w rozmowach o przyszłym kształcie rządu. W koalicji zaczęły się pojawiać głosy o konieczności zmiany proporcji i odebrania części wpływów niektórym partiom.

 

Dodatkowo zbliża się moment realizacji umowy koalicyjnej przewidującej rotację na stanowisku marszałka Sejmu. Hołownia miałby ustąpić miejsca przedstawicielowi Lewicy, najprawdopodobniej Włodzimierzowi Czarzastemu. Wszyscy, którzy śledzą wydarzenia polityczne wiedzą,  że Hołownia niedawno – i w środku nocy – spotkał się z Adamem Bielanem, Jarosławem Kaczyńskim i Michałem Kamińskim. Spotkanie odbywało się w mieszkaniu Adama Bielana, co wywołało falę spekulacji.

 

Kluczową postacią w kontekście KPO jest Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, wiceprzewodnicząca Polski 2050 i minister polityki regionalnej odpowiedzialna za fundusze europejskie. To ona była typowana na stanowisko wicepremiera po planowanym ustąpieniu Hołowni z fotela marszałka. W czasie jego urlopu reprezentowała ugrupowanie w rozmowach koalicyjnych – i właśnie wtedy afera z KPO nabierała rozpędu.

 

Czy to rzeczywiście afera?

 

Choć medialne nagłówki skupiają się na kontrowersyjnych przykładach, część z nich – zdaniem beneficjentów – została przedstawiona w sposób uproszczony lub wręcz mylący. W przypadku jachtów ich właściciele wyjaśniali, że są przeznaczone na wynajem w ramach działalności turystycznej, a nie na prywatne potrzeby. Podobnie jest w sprawie klubu „Prive” w Lublińcu.

 

Śląski wątek na „tapecie” mediów

 

Właściciel klubu, Rafał Kulejewski, w rozmowie z lokalnym portalem lubliniecki.pl podkreślił, że żadne środki z KPO nie trafiły na działalność erotyczną. Wyjaśnił, że dotacja w wysokości około 443 tys. zł została przeznaczona na zakup maszyny do rozwijania działalności w branży metalurgicznej. Wszystkie jego firmy – w tym klub – są zarejestrowane pod tym samym adresem i NIP-em, co miało spowodować mylne skojarzenia.

 

Kulejewski uważa, że sprawa jest wykorzystywana politycznie. – Wielu polityków wie, jak działa program, ale świadomie używa tej wiedzy, by serwować ludziom nieprawdę – stwierdził. Dodał, że klub działa legalnie, jest kontrolowany, a nagłośnienie sprawy to efekt chęci wzbudzenia emocji w opinii publicznej.

 

*** *** *** 

Ważny temat:

Gorzka cena walki o zdrowie i życie ludzi.

Warto przeczytać

*** *** ***

KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.

Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:

[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.

***

Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak. 

***

 

Fot. Pixabay