Jak bezpieczne są nasze wodociągi? Po próbie sabotażu trzeba o to pytać.

Jak bezpieczne są nasze wodociągi? Po próbie sabotażu trzeba o to pytać.

14 sierpnia 2025 Wyłączono przez administrator

Zapobieżono katastrofie. Sabotaż, awarie i codzienne problemy. 

***

 

Wicepremier Krzysztof Gawkowski poinformował dzisiaj, że polskie służby udaremniły atak na sieć wodociągową lub kanalizacyjną w jednym z dużych miast w Polsce. Najświeższa informacja na ten temat nosi tytuł “Służby zapobiegły katastrofie”. 

 

Jedyne co na tym etapie ujawniono to to, że chodziło o “duże miasto”. Szczegółów – w tym lokalizacji – nie ujawniono. To każe zapytać: czy infrastruktura krytyczna, od której zależy dostęp do wody, jest bezpieczna? Jak jest w Polsce? Jak jest w naszym regionie?

 

W dalszej części przyjrzymy się sytuacji w województwie śląskim, ze szczególnym uwzględnieniem naszej aglomeracji, gdzie awarii nie brakuje nawet bez udziału sabotażystów, a także potwierdzonym w innych regionach przypadkom cyberataków na wodociągi.

 

Województwo śląskie: codzienność pełna awarii

 

Na zamówienie redakcji został przygotowany raport obejmujący lata 2023–2025, który pokazuje, że w miastach aglomeracji śląsko-zagłębiowskiej praktycznie nie ma tygodnia bez poważniejszych zakłóceń w dostawach wody. Część z nich to prace planowe, ale wiele to nagłe awarie, które zaskakują mieszkańców. Analiza objęła Katowice (12 zakłóceń), Gliwice (5), Zabrze (21), Bytom (9), Rudę Śląską (14), Tychy (9), Dąbrowę Górniczą (8), Chorzów (5), Jaworzno (3), Mysłowice (6), Piekary Śląskie (15), Siemianowice Śląskie (6), Sosnowiec (6) i Świętochłowice (3).

 

W Katowicach w samym tylko 2025 roku pojawiały się zarówno nagłe awarie, jak i planowe wyłączenia – np. brak wody w blokach na ulicy Bohaterów Monte Cassino czy przerwy w dostawach spowodowane pracami modernizacyjnymi na sieci. W Gliwicach doszło do awarii magistrali wodociągowej i zakłóceń w pracy oczyszczalni ścieków, które miały konsekwencje środowiskowe. W Zabrzu zdarzały się serie incydentów – w lipcu i sierpniu mieszkańcy różnych dzielnic kilkakrotnie zostali pozbawieni wody w ciągu zaledwie kilku dni. W Bytomiu z kolei poważna awaria wodociągu DN600 spowodowała obniżenie ciśnienia i pogorszenie jakości wody w kilku dzielnicach. To tylko wybrane przykłady – liczba podobnych incydentów w regionie jest tak duża, że pełna lista nie zmieściłaby się w tym artykule.

 

Ruda Śląska, Tychy czy Mysłowice również nie są wolne od problemów. W Piekarach Śląskich szczególnie dotkliwe były awarie magistrali należących do Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów – potrafiły one pozbawić wody całe dzielnice. Z kolei w Będzinie w marcu 2025 roku doszło do pogorszenia zapachu wody, co wymagało dodatkowego płukania sieci.

 

Te fakty pokazują, że nawet w normalnych warunkach sieć wodociągowa jest pod dużym obciążeniem. Starzejąca się infrastruktura, konieczność modernizacji i nieprzewidziane awarie sprawiają, że utrzymanie ciągłości dostaw jest codziennym wyzwaniem.

 

Potwierdzone ataki na polskie wodociągi

 

Choć w województwie śląskim nie potwierdzono oficjalnie ataków sabotażowych, w innych częściach kraju takie incydenty miały miejsce i zostały opisane przez media oraz instytucje.

 

Na liście celów znalazły się m.in. stacje uzdatniania wody w Szczytnie, Tolkmicku, Małdytach i Sierakowie, a także oczyszczalnie ścieków w Kuźnicy i Wydminach. W Szczytnie hakerzy – według ustaleń ekspertów – manipulowali parametrami przepływu i ciśnienia wody. Część ataków przypisano grupom powiązanym z Federacją Rosyjską, a te ustalenia potwierdzają nie tylko analizy specjalistów od cyberbezpieczeństwa, lecz także opublikowane przez sprawców nagrania i zrzuty ekranu z przejętych systemów. Na materiałach widnieją m.in. zmienione ustawienia urządzeń oraz napisy w języku rosyjskim, w tym hasło „Za Rosję!”. Wskazówki te, wraz z historią podobnych incydentów i komunikatami polskich służb, stały się podstawą do jednoznacznego powiązania ataków z prorosyjską grupą hakerską.

 

Bywało, że włamywacze ograniczali się do ingerencji w ustawienia urządzeń, ale były też próby, które mogły doprowadzić do realnych zakłóceń w dostawach. W Nowym Mieście Lubawskim celem był bioreaktor, a w Gdańsku – elektrownia wodna. W obu przypadkach nie udało się jednak spowodować poważniejszych skutków.

 

Skala problemu jest większa, niż mogłoby się wydawać. W samym kwietniu bieżącego roku odnotowano 18 takich prób ataków na infrastrukturę wodno-kanalizacyjną w Polsce, z czego 17 udało się powstrzymać.

 

Ochrona infrastruktury krytycznej to wyścig z czasem

 

Eksperci podkreślają, że zabezpieczenie systemów wodociągowych i kanalizacyjnych to proces kosztowny i skomplikowany. Po latach niedofinansowania wiele spółek wodno-kanalizacyjnych ma przed sobą nie tylko wyzwania w zakresie cyberbezpieczeństwa, ale też ogromne inwestycje wymagane przez unijne dyrektywy. Szacuje się, że ich łączny koszt to nawet 150 miliardów złotych.

 

Rząd zapowiedział w czerwcu tego roku wsparcie samorządów w ramach programu „Cyberbezpieczny Wodociąg”, finansowanego z Krajowego Planem Odbudowy. Zakłada on m.in. inwentaryzację urządzeń i punktów dostępu, segmentację sieci oraz przygotowanie scenariuszy awaryjnych. W czasach, gdy atak może nastąpić równie dobrze z drugiego końca świata, jak i od wewnątrz, takie działania przestają być opcją – stają się koniecznością.

 

Obrona cywilna to konieczność

 

W czasach PRL-u obrona cywilna była traktowana jako istotny element bezpieczeństwa państwa. Istniały szczegółowe procedury, szkolenia, a także system schronów dla ludności, które miały chronić przed skutkami działań wojennych czy katastrof. Po zmianie ustrojowej ten temat niemal całkowicie zniknął z debaty publicznej i praktyki państwa. Dopiero rosyjska agresja na Ukrainę sprawiła, że w Polsce rozpoczęto przeglądy schronów – szybko okazało się, że wiele z nich jest w fatalnym stanie technicznym, a liczba miejsc dla ludności jest niewystarczająca.

 

Infrastruktura krytyczna, w tym systemy zaopatrzenia w wodę i kanalizacji, powinna być jednym z kluczowych obszarów zainteresowania nowoczesnej obrony cywilnej. To nie tylko kwestia ochrony przed cyberatakami, ale także przygotowania planów awaryjnych, szybkiego reagowania i zapewnienia mieszkańcom alternatywnych źródeł zaopatrzenia w sytuacjach kryzysowych. Odbudowa i wzmocnienie struktur obrony cywilnej, w ścisłej współpracy z samorządami i operatorami infrastruktury, to dziś konieczność – i zadanie, którego nie można odkładać na kolejne lata.

 

*** *** *** 

Ważny temat:

Gorzka cena walki o zdrowie i życie ludzi.

Warto przeczytać

*** *** ***

KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.

Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:

[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.

***

Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak. 

***

 

Fot. Pixabay