„Dożywocie” za jedno piwo?
2 sierpnia 2025Nowe kary dla kierowców budzą oburzenie.
***
Nowe przepisy: jedno piwo = dożywotni zakaz jazdy
Czy kierowca, który popełnił wykroczenie po wypiciu jednego piwa, powinien być karany tak samo jak ten, kto w stanie nietrzeźwości spowodował wypadek z ofiarami? Taki właśnie efekt może przynieść procedowana właśnie ustawa o zmianie przepisów dotyczących kierowców. Zgodnie z nowelizacją, każdy, kto złamie sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, ma automatycznie tracić prawo jazdy dożywotnio — bez względu na okoliczności. W praktyce oznacza to zrównanie osoby popełniającej wykroczenie ze sprawcą poważnych przestępstw drogowych.
Eksperci alarmują: to populizm, nie skuteczne prawo
Cytowany przez PAP i Interię Janusz Popiel, ekspert ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego, nie pozostawia na projekcie suchej nitki. Określa go mianem „populizmu penalnego” i ostrzega przed złamaniem zasady indywidualizacji kary. Jak zauważa, planowane przepisy stawiają w jednej linii kierowcę, który złamał zakaz po jeździe „po jednym winie”, z osobą, która prowadząc pod wpływem, doprowadziła do śmierci innych ludzi.
Jeszcze ostrzej komentuje Mikołaj Krupiński z Instytutu Transportu Samochodowego, który podkreśla, że obecne przepisy już są wystarczająco surowe — problemem nie jest ich treść, lecz brak skutecznego egzekwowania.
Przepisy coraz surowsze, a efekt? Tragiczny
Od lat obserwujemy ten sam mechanizm: rząd zaostrza przepisy dla kierowców, ale na drogach nie jest bezpieczniej. Wakacje 2025 są tego brutalnym dowodem — w ciągu zaledwie pierwszego miesiąca życie na polskich drogach straciło 151 osób. W większości przypadków przyczyną była nie nadmierna pobłażliwość dla kierowców po alkoholu, ale rażące przekraczanie prędkości czy nieustąpienie pierwszeństwa.
Zamiast więc ścigać osoby, które wracają z obiadu po lampce wina, warto zająć się prawdziwymi piratami drogowymi — tymi, którzy z zimną krwią łamią przepisy, narażając życie innych.
Statystyki są nieubłagane, ale nie zawsze uczciwe
Według danych przekazanych PAP przez Ministerstwo Sprawiedliwości, w pierwszej połowie 2025 roku aż 7260 osób złamało sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. W całym 2024 roku było ich ponad 13 tysięcy.
Co więcej, w Polsce bardzo łatwo o sądowy zakaz — wystarczy przekroczyć poziom 0,2 promila, co często oznacza jedno piwo czy lampkę wina. Większość kierowców nie ma pojęcia, że nawet przy tak niskim wyniku mogą zostać objęci zakazem prowadzenia i mieć poważne problemy z prawem.
Gdzie sens, gdzie proporcja?
Największy zarzut wobec nowego prawa to jego całkowita nieproporcjonalność. Jeśli nowelizacja przejdzie w obecnym kształcie, osoba, która raz popełni błąd i wsiądzie za kierownicę „dzień po” — mimo wcześniejszego zakazu — zostanie potraktowana jak pirat-recydywista, który z premedytacją doprowadził do śmiertelnego wypadku.
Projekt ustawy uderza również w niezależność sądów. Nowe przepisy de facto narzucają sędziom obowiązek dożywotniego zakazu jazdy w każdym przypadku złamania wcześniejszego zakazu — bez względu na okoliczności czy stopień zagrożenia.
*** *** ***
Gorzka cena walki o zdrowie i życie ludzi.
*** *** ***
KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.
Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:
[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.
***
Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak.
***
Fot. Pixabay


