Czym oddychamy w centrum miast naszej aglomeracji?
6 sierpnia 2025Szerokie badania ujawniły zaskakujące dane.
***
Zanieczyszczenie powietrza w Katowicach, Sosnowcu, Gliwicach, Chorzowie i innych miastach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii pod lupą.
Czy wiesz, czym oddychasz idąc do pracy, odprowadzając dziecko do szkoły czy czekając na autobus? Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia opublikowała właśnie wyniki największego w Polsce badania zanieczyszczenia powietrza dwutlenkiem azotu (NO₂). Wnioski nie pozostawiają złudzeń – w niektórych częściach naszych miast oddychamy powietrzem, które przekracza normy bezpieczeństwa. I nie chodzi tu o zimowy smog z kominów, ale o spaliny z rur wydechowych, które towarzyszą nam codziennie na ulicach.
Niewidzialny wróg z silnika diesla. Czym jest NO₂ i dlaczego powinien nas martwić?
Dwutlenek azotu to gaz, którego nie widać ani nie czuć, ale jego wpływ na zdrowie może być bardzo poważny. Główne źródło? Ruch samochodowy – szczególnie pojazdy z silnikami diesla, zwłaszcza starszymi. Badania pokazują, że nawet niewielki wzrost stężenia NO₂ (o 10 μg/m³) może: zwiększyć ryzyko astmy u dzieci o 10–17%, nasilić infekcje dróg oddechowych o 9%, podnieść ryzyko zgonu z powodu zapalenia płuc lub oskrzeli aż o 6%.
To nie wszystko. Naukowcy z Uniwersytetu Jagiellońskiego zauważyli, że dzieci, które uczą się w dni o podwyższonym stężeniu NO₂, mają gorsze wyniki w testach poznawczych – nawet o 20%. Spada koncentracja, zdolność zapamiętywania i logicznego myślenia. Dwutlenek azotu wpływa także na układ krążenia – zwiększa ryzyko zawałów i udarów.
Rzetelne i szerokie badanie, jakiego jeszcze nie było. 659 punktów pomiarowych w 14 miastach Metropolii – wyniki nie są przypadkowe.
Badanie zleciła Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia, a przeprowadziło je Stowarzyszenie Alarm Smogowy. Przez miesiąc – na przełomie stycznia i lutego 2025 r. – w niemal 700 lokalizacjach zainstalowano specjalne próbniki, które mierzyły poziom NO₂ m.in. przy przystankach, szkołach i w centrach miast. Próbki trafiły do laboratorium w Szwajcarii, a wyniki zostały zweryfikowane i skalibrowane w oparciu o dane Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska. To pierwsze tak kompleksowe i wiarygodne badanie w Polsce, które daje szczegółowy obraz sytuacji na poziomie ulicy – a nie tylko pojedynczych punktów pomiarowych.
Katowice, Sosnowiec, Bytom – miasta z najwyższymi stężeniami. Najbardziej zagrożone są okolice ruchliwych ulic i centrum miast.
W 51 miejscach normy zostały przekroczone. To głównie gęsto zabudowane rejony z dużym ruchem samochodowym. Gdzie sytuacja jest najgorsza?
Sosnowiec – niechlubny rekord: 56 μg/m³ przy ul. Logistycznej. Wysokie stężenia odnotowano też w Niwce (47), Pogoni (48), na Hallera (44) i w Zagórzu (44).
Bytom – 50 μg/m³ przy ul. Wrocławskiej. Inne miejsca z przekroczeniem: Karb (45), pl. Sobieskiego (44), Łagiewniki i Rozbark (po 40–42).
Chorzów – w okolicy estakady stężenie sięga 47 μg/m³. Wysokie poziomy odnotowano też przy ul. 16 lipca, w rejonie rynku i ZUS-u.
Katowice – 46 μg/m³ w rejonie NOSPR i Strefy Kultury, podobny wynik w Bogucicach. Huta Baildon (45), ul. Sokolska (43), Warszawska, Mikołowska i inne – w granicach 42–43.
Gliwice – przekroczenia m.in. na os. Wojska Polskiego (44) i pl. Piłsudskiego (43). W wielu punktach – tuż przy granicy dopuszczalnego poziomu.
Zabrze – wynik 42 μg/m³ przy ul. Goethego, a 40 μg/m³ przy Politechnice Śląskiej i ul. Kondratowicza.
Dąbrowa Górnicza – nie odnotowano przekroczeń normy. Najwyższe wartości, sięgające 39 μg/m³, występują jednak w Gołonogu i Redenie.
Tychy – nie były objęte aktualnym badaniem.
Co dalej? Czas na decyzje i konkretne zmiany. Strefy Czystego Transportu, nowy tabor, rowery, ograniczenia ruchu – narzędzi nie brakuje.
Raport GZM to nie tylko swoisty dzwonek alarmowy. To narzędzie – gotowa mapa dla decydentów. Władze Metropolii zapowiadają dalsze działania: rozwój komunikacji zbiorowej, rozbudowę sieci velostrad, utrzymanie Metroroweru, a także możliwe wprowadzenie Stref Czystego Transportu w wybranych obszarach. Tego typu strefy – funkcjonujące już w ponad 300 miastach Europy – wykluczają z ruchu najbardziej trujące pojazdy.
Możliwe są też działania miękkie: ograniczanie prędkości, reorganizacja tranzytu, płatne strefy parkowania. Jak pokazują badania z Krakowa, znaczenie ma też wiek i rodzaj silnika – diesle wyprodukowane przed 2014 rokiem emitują zdecydowanie więcej NO₂ niż nowsze auta czy pojazdy z napędem benzynowym lub gazowym.
To nie statystyka. To nasze zdrowie. Wyniki badań dotyczą każdego – niezależnie od wieku czy miejsca zamieszkania.
Dwutlenek azotu to nie jest problem „gdzieś tam” – jego “źródło” często stoi obok nas – na światłach skrzyżowania lub przed przejściem dla pieszych. Wpływa nie tylko na jakość powietrza, ale też na nasze codzienne samopoczucie, zdrowie dzieci i długość życia. Ruch samochodowy, szczególnie w dużych skupiskach miejskich, nie jest wyłącznie kwestią wygody i korków – to również temat zdrowotny.
*** *** ***
Gorzka cena walki o zdrowie i życie ludzi.
*** *** ***
KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.
Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:
[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.
***
Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak.
***



