Coraz więcej wypadków z udziałem hulajnóg elektrycznych.
24 sierpnia 2025Zespoły Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach ciągle wyjeżdżają do wypadków, w których ucierpieli dorośli i dzieci poruszające się na elektrycznych jednośladach.
***
Tragiczne i groźne zdarzenia w regionie
Niestety, regularnie informujemy o wypadkach z udziałem osób poruszających się hulajnogami elektrycznymi. W ciągu tych wakacji doszło do wielu tragicznych zdarzeń, także śmiertelnych. W jednym z nich życie stracił 12-letni chłopiec. Znaleziono go martwego, leżącego obok elektrycznej hulajnogi, bez kasku.
W ostatnich dniach w Katowicach miał miejsce groźny wypadek z udziałem rowerzysty na rowerze elektrycznym. 28-latek wjechał wprost pod tramwaj na ulicy Chorzowskiej, ignorując czerwone światło. Trafił do szpitala z obrażeniami. Prezentujemy zdjęcie z miejsca wypadku.
Niebezpieczne sytuacje na katowickich wiaduktach
Z kolei na wiadukcie nad torami kolejowymi w Katowicach-Ligocie widzieliśmy dwie dziewczynki w wieku około 11–12 lat jadące razem na jednej hulajnodze elektrycznej. Oczywiście bez kasków. Trzeba jasno powiedzieć: to nie wina dzieci, lecz rodziców, którzy pozwalają na takie zachowania.
Dodajmy, że ten wiadukt jest w złym stanie technicznym, z popękanym i nierównym asfaltem. Nietrudno wyobrazić sobie, że hulajnoga mogła wpaść w dziurę, a wtedy o tragedię nie byłoby trudno.
Apel Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach
Podczas konferencji prasowej ratownicy Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego alarmowali: ich zespoły w ciągu tygodnia kilkukrotnie wyjeżdżają do zdarzeń z udziałem hulajnóg elektrycznych. Dyrektor Łukasz Pach podkreślał, że skutki upadków są dramatyczne i że kask może uratować życie.
Na konferencji pokazano też symulację – upadek głowy w kasku i bez niego. Różnica była wstrząsająca. Ireneusz Bieleninik, który przeżył groźny wypadek dzięki kaskowi, zaapelował do wszystkich użytkowników hulajnóg: „Myśl głową – noś kask”.
Według danych Krajowego Centrum Monitorowania Ratownictwa Medycznego, tylko od 27 czerwca do 28 lipca doszło w Polsce do 756 zdarzeń z udziałem hulajnóg elektrycznych, z czego aż 422 dotyczyły dzieci.
Bezpieczeństwo przede wszystkim
W Katowicach widzimy zbyt wiele nieodpowiedzialnych zachowań – od jazdy bez kasku, po jazdę dwóch osób na jednej hulajnodze. Ludzie na jednośladach elektrycznych w sposób beztroski przejeżdżają po pasach, wjeżdżają na nie nawet na czerwonym świetle, popełniają szereg innych wykroczeń drogowych. To prosta droga do kolejnych tragedii.
Na hulajnogach elektrycznych jeździ mnóstwo młodzieży i dzieci. Każdy rodzic powinien wiedzieć, że jego dziecko, które jeździ na elektrycznej hulajnodze, naraża się na poważne ryzyko. Powinno znać zasady bezpiecznej jazdy na elektryku i powinno znać przepisy. Pamiętajmy też o wyposażeniu młodych ludzi w kaski.
Ostatnio byliśmy świadkami upadku młodej kobiety jadącej hulajnogą elektryczną po chodniku. Przyczyną – zły stan nawierzchni. Kasku nie miała (na szczęście tym razem skończyło się na obrażeniach rąk i nóg – bolesnych, lecz nie zagrażających życiu). Hulajnoga elektryczna to nie zabawka, lecz pojazd, który może rozwinąć spore prędkości. A betonowa powierzchnia chodników i jezdni w wielu miejscach nie jest wolna od dziur i pęknięć.
*** *** ***
Gorzka cena walki o zdrowie i życie ludzi.
*** *** ***
KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.
Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:
[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.
***
Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak.
***


