Coraz droższe lekcje.
22 sierpnia 2025Podliczono koszt wyprawki szkolnej. Włosy stają dęba na głowie.
***
Przygotowanie dziecka do nowego roku szkolnego staje się coraz większym wyzwaniem dla rodziców. Jak podają Interia i dziennik.pl, koszt wyprawki to już nie tylko kilkaset złotych, ale nierzadko ponad tysiąc złotych. Wszystko drożeje – od plecaków i piórników, przez zeszyty i farby, aż po buty i stroje na WF.
Ile naprawdę kosztuje wyprawka szkolna?
Analiza cen w popularnych sieciach handlowych (na podst. gazetek promocyjnych) pokazuje, że teoretycznie można skompletować wyprawkę dla pierwszoklasisty za około 160 zł. Plecak – 39,99 zł, piórnik – 1,88 zł, kredki – 1,87 zł, plastelina – 1,29 zł, a zeszyt w kratkę czy linie kosztuje zaledwie 0,37 zł. Do tego bloki techniczne i rysunkowe (od 1,31 zł), farby (2,28 zł), pędzel (0,39 zł), koszulka na WF (5,99 zł) i obuwie na zmianę (30 zł).
To jednak scenariusz „idealny”, oparty na najtańszych produktach promocyjnych. W praktyce rodzice płacą wielokrotnie więcej.
Najtańsza wyprawka kontra rzeczywistość
Wersja promocyjna – około 160 zł:
najtańszy plecak, piórnik za 1,88 zł, podstawowe kredki, plastelina, tanie bloki i zeszyty, koszulka na WF za 5,99 zł, obuwie na zmianę za 30 zł.
Wersja realna – 500–1300 zł:
solidny plecak za 150 zł, markowy piórnik z wyposażeniem, lepsze przybory plastyczne, kilka kompletów zeszytów, strój galowy i gimnastyczny, buty sportowe, dodatkowe akcesoria (bidon, śniadaniówka, worek na obuwie). W starszych klasach trzeba doliczyć podręczniki i ćwiczenia, które mogą kosztować nawet 800–1000 zł.
Różnica jest ogromna – i właśnie na nią najczęściej wskazują rodzice, podkreślając, że promocje w sieciach handlowych nie oddają rzeczywistych wydatków.
300+ kroplą w morzu
Państwo od 2018 roku wspiera rodziny świadczeniem „Dobry Start” w wysokości 300 zł. Problem w tym, że kwota ta od siedmiu lat nie była waloryzowana. Dziś nie wystarcza nawet na połowę średnich wydatków, jakie rodzice ponoszą na jedno dziecko.
Jak mówią ankietowani rodzice: – „To kropla w morzu, ale lepiej mieć niż nie mieć”.
„Edukacja powinna być bezpłatna”
Wielu rodziców nie kryje frustracji. – „Same książki do liceum kosztowały mnie 860 zł. Z ćwiczeniami i przyborami zrobiło się ponad 1300 zł. Edukacja powinna być bezpłatna” – mówi mama licealisty cytowana przez Interię.
Podobne opinie pojawiają się coraz częściej. Wielu Polaków porównuje sytuację do krajów Zachodu, gdzie szkoły zapewniają uczniom podstawowe wyposażenie, a rodzice ograniczają się do kupna mundurków, plecaka czy butelki na wodę.
*** *** ***
Gorzka cena walki o zdrowie i życie ludzi.
*** *** ***
KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.
Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:
[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.
***
Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak.
***
Fot. Pixabay



