Buzuje wewnątrz aglomeracji śląsko-zagłębiowskiej.

Buzuje wewnątrz aglomeracji śląsko-zagłębiowskiej.

8 sierpnia 2025 Wyłączono przez Redakcja Katowice Dziś

Burza wokół inwestycji wartej 2,5 miliarda złotych. Czy to kryzys w relacjach dwóch miast czy całej metropolii? A może żadnej burzy nie ma?

***

 

Nowy szpital w Gliwicach – czy inwestycja powstanie?

 

Szpital tak ogromny, że dziś się takich nie buduje, ma powstać w Gliwicach. Czy powstanie, to osobna kwestia, bo choć jest już podpisany list intencyjny i jest deklaracja chęci finansowania ze strony Ministerstwa Zdrowia (za jego poprzedniego kierownictwa – Izabela Leszczyna już nie jest ministrem), to przecież wolnych 2,5 miliarda złotych nie ma ani to miasto, ani Śląski Uniwersytet Medyczny, ani też Ministerstwo Zdrowia. 

 

W budżecie Narodowego Funduszu Zdrowia zieje wielomiliardowa dziura, której to ministerstwo nie potrafi zasypać. Tym bardziej więc zasadne jest pytanie, w jaki sposób rząd wyasygnuje te gigantyczne pieniądze na spełnienie wyborczej obietnicy Katarzyny Kuczyńskiej-Budki, która dziś rządzi Gliwicami.

 

Zabrze traci szansę na rozwój?

 

Szpital gigant budzi ogromne emocje w sąsiednim Zabrzu. Wprost się tam mówi, że Zabrze straciło wielką rozwojową szansę, tracąc tę właśnie inwestycję. To temat, który stał się jednym z wątków kończącej się dziś kampanii wyborczej w tym właśnie mieście.

 

Ale czy to jest temat do dyskusji wyłącznie w Gliwicach i w Zabrzu? W opublikowanej przez Urząd Miejski w Gliwicach informacji czytamy: “Trafią do niego – oprócz oddziałów Szpitala Miejskiego w Gliwicach – wybrane oddziały kliniczne ŚUM z Bytomia, Zabrza i Katowic”.

 

Konsekwencje dla regionu – miejsca pracy i studenci medycyny

 

Chodzi nie tylko o dwa i pół miliarda złotych. Jak podkreślają lokalnie zabrzańscy politycy, chodzi również o tysiąc miejsc pracy, a także o studentów medycyny, którzy pewnie będą chcieli mieszkać jak najbliżej miejsc, gdzie studiują.

 

W Katowicach czy w Bytomiu temat megaszpitala nie wzbudza takiej gorączki jak w Zabrzu. Trudno się temu dziwić, skoro to właśnie tam już w najbliższą niedzielę będzie wybierany prezydent miasta (prezydent lub prezydentka).

 

Pytania do władz Gliwic w sprawie szpitala

 

Dlatego też do Katarzyny Kuczyńskiej-Budki, rządzącej w sąsiednich Gliwicach, skierowaliśmy następujące pytanie: “Jak pani zdaniem kwestia przeniesienia szpitala uniwersyteckiego z Zabrza do Gliwic wpłynie na wynik wyborów na stanowisko prezydenta Zabrza?”

 

Ponieważ dziś zaczyna się cisza wyborcza w Zabrzu, toteż poprosiliśmy Katarzynę Kuczyńską-Budkę o to, by odpowiedziała jeszcze w dniu skierowania pytań. Dla ułatwienia podaliśmy jej kilka możliwych wersji odpowiedzi – wzorując się na testach:

 

A: bardzo poważnie

B: w sposób nieistotny

C: w żaden sposób

D: nie mam zdania

 

Pani prezydentka miała też możliwość wyboru innej odpowiedzi; w takiej sytuacji prosiliśmy również o krótkie uzasadnienie. Ale w odpowiedzi rzecznika prasowego przeczytaliśmy: „w odpowiedzi na Pana wiadomość uprzejmie informuję, że nie uczestniczymy w quizach„. Nie wiemy więc, który wariant jest dla Katarzyny Kuczyńskiej-Budki najbliższy, a nie chcemy zgadywać.

 

Debata prezydencka w Zabrzu a przyszłość medycyny

 

Jak poważna jest to sprawa, na to wskazuje przebieg przedwyborczej debaty, w której uczestniczyli kandydaci na prezydenta Zabrza. Borys Borówka mówił o spychaniu miasta na margines. Sebastian Dziębowski o tym, że wspomniana inwestycja mogła podnieść Zabrze z kolan.

 

Z kolei Rafał Kobos postawił tezę, że to z przyczyn politycznych wielki szpital ma być budowany w Gliwicach, a nie w Zabrzu. Kamil Żbikowski oskarżył koalicję rządzącą o odebranie tej inwestycji Zabrzu.

 

O walce o szpital mówiła nawet Ewa Weber, która decyzją premiera Tuska została mianowana pełniącą funkcje prezydenta miasta (sama też startuje). Zapewniała, że Śląski Uniwersytet Medyczny nie wyprowadza się z Zabrza i zamierza w tym mieście realizować nowe inwestycje.

 

Szpital w Gliwicach i jego ogólnopolskie konsekwencje

 

Sprawa szpitala, którego budowę obiecywała Katarzyna Kuczyńska-Budka podczas kampanii wyborczej, przestała więc być już tylko sprawą jednego miasta. Przestała być wyłącznie gliwickim tematem. 

 

Być może nawet przestała być tematem wyłącznie Gliwic i Zabrza. Jeśli okaże się, że będą pieniądze na wielki szpital dla Gliwic, a nie będzie na przykład, na nadwykonania płacone przez NFZ innym szpitalom w Polsce, to jak to wytłumaczyć? Tym bardziej, że decyzją Katarzyny Kuczyńskiej-Budki zrezygnowano z budowy w Gliwicach szpitala znacznie mniejszego, którego projekt przygotowali jej poprzednicy. Ten projekt został przekazany Nysie. Jeden z gliwickich portali w maju informował: „Rozpoczyna się budowa gliwickiego szpitala… w Nysie”.

 

Wypowiedzi polityków i mieszkańców Zabrza na temat szpitala

 

Waga tematu wyziera z wypowiedzi zabrzańskich polityków. Poniższe stwierdzenia padły podczas prezydenckiej debaty. Cytujemy również jednego z mieszkańców, który zadawał pytanie Ewie Weber.

 

Borys Borówka:

 

„Źle się stało, że pani Rupniewska oddała bez walki inicjatywę budowania szpitala akademickiego w Zabrzu, a w Gliwicach wcale nie chcą go budować. Tak naprawdę ostatecznie skończy się to tak, że w Gliwicach powstanie jeden wielki i wspaniały obiekt, który będzie łączył centrum akademickie, czyli szpital uniwersytecki, ze szpitalem miejskim, a my będziemy powoli spychani na margines. Więc mówię temu stanowcze nie i nie wiem, czy ten proces da się odwrócić – pewnie już nie – ale musimy robić wszystko, żeby zachować medycynę w mieście”.

 

Sebastian Dziębowski:

 

„Jeśli chodzi o szpital chorób cywilizacyjnych, jest mi bardzo przykro, że jako miasto nie walczyliśmy o to. Inwestycja ponad 2,5 miliarda, a dzisiaj mówimy o złej sytuacji w naszym mieście, a odpuściliśmy inwestycję, która mogła nasze miasto podnieść z kolan. Tego nie potrafię zrozumieć. Stworzyłem apel w poprzednim w tym temacie. Poprosiłem wszystkich radnych o podpisanie tego apelu, tak żeby nie robić z tego polityki. Dlatego teraz też nie powiem, kto go podpisał, a kto nie. Tak się też umówiłem z wszystkimi radnymi. Ja powiem tylko jedno, że z żadnego z klubów nikt się nie podpisał na 100%, a dzisiaj wszyscy mówimy o uratowaniu tej inwestycji. Jeśli chcemy ją uratować, jesteśmy tutaj wszyscy razem. Jeśli każdy mówi podobnym głosem, możemy to wyrazić tutaj wszyscy jasno i możemy przekazać to premierowi i wszystkim urzędom tutaj najbliższym w tej sprawie, żeby uratować właśnie tę inwestycję, bo myślę, że jeszcze możemy ją uratować”.

 

Rafał Kobos:

 

„Mamy dzisiaj trzy uczelnie w Zabrzu i trzeba je bezwzględnie wspierać. Kwestia szpitala akademickiego budzi duże kontrowersje i to pokazuje, jak niebezpieczna jest wielka polityka i nominacje partyjne dla miasta. Bo z przyczyn czysto politycznych ten szpital, który miał być budowany w Zabrzu, jednak jest – mam nadzieję, że to decyzja do odkręcenia – że będzie powstawał w Gliwicach. Choć, jak obserwuję ten proces, to on nie postępuje w żaden sposób i to jest dla nas szansa. Bezwzględnie trzeba wspierać to, co się dzieje wokół uczelni wyższych, różnego rodzaju programy mogące być inicjowane przez miasto”.

 

Kamil Żbikowski:

 

„Bardzo mocno chcę zawalczyć o tę utraconą, czy też odebraną nam przez partię rządzącą przy cichej zgodzie dotychczasowych władz, inwestycję w szpital akademicki. Bo to jest ilość studentów mieszkających w Zabrzu, miejsca pracy i dostępność do usług medycznych’.

 

Łucja Chrzęstek-Bar:

 

„Zgadzam się również z tym, bo podpisałam się pod apelem, jeśli chodzi o szpital akademicki. Dla mnie piłka również jest nadal w grze i chciałabym tę piłkę tak naprawdę wrzucić do naszej bramki, żeby ten szpital tutaj powstał. Dzisiaj niestety go nie mamy i będę o to walczyła”.

 

Ewa Weber:

 

„Szanowni Państwo, ja też bardzo żałuję, że w tym czasie, kiedy zajmowałam się naprawą państwa pod kątem spółek Skarbu Państwa, to oddano tutaj przestrzeń innemu miastu. Natomiast w momencie, jak rozpoczęłam pełnić funkcję, bardzo szybko podjęłam działania. Rozpoczęliśmy współpracę ze Śląskim Uniwersytetem Medycznym, w tej chwili powstaje baza dydaktyczna, która będzie miała nowe kierunki lekarskie, między innymi: medycyna pola walki, ratownictwo medyczne, stomatologia”.

 

Kamil Żbikowski pyta Ewę Weber:

 

„Chodzi o sam szpital akademicki i te kliniki, które zostały przeniesione do Gliwic. Co pani zrobi, żeby odzyskać dla Zabrza te inwestycje? Ponieważ nowy kampus miał powstać w Rokitnicy, a nie powstanie przez decyzję rządu, czy będzie pani miała odwagę – jako osoba związana silnie z Gliwicami i jednocześnie zawdzięczająca dużo partii rządzącej – walczyć o uratowanie dla Zabrza tej inwestycji i w jaki sposób pani to zrobi?”

 

„4 czerwca podpisałam list intencyjny ze Śląskim Uniwersytetem Medycznym. Dzisiaj [w dniu debaty – przyp. red.] mieliśmy konferencję prasową i przedstawialiśmy całą koncepcję budowy bazy dydaktycznej, w której będzie kształcenie lekarzy, stomatologów, ratowników medycznych i lekarzy pola walki. Powstanie tam sala gimnastyczna, która będzie również uruchomiona dla naszych mieszkańców. Odrestaurowany i odbudowany będzie przepiękny budynek, który jest budynkiem należącym do akademii, właśnie po to, żeby kształcić lekarzy. Cały ten proces tak naprawdę udało mi się uruchomić w bardzo krótkim czasie. Natomiast jak będę walczyć? Oczywiście, po tych pracach mam zapewnienie Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, że zostają w Zabrzu. Dopowiem, że to dzisiaj padło z ust kanclerza podczas konferencji prasowej, to nie są tylko moje słowa”.

 

Żbikowski (dopytuje):

 

„Uniwersytet chciał, tylko rząd na to nie pozwolił i rząd podjął tę decyzję. Ja pytałem o to, co pani z rządem. Czy będzie pani miała odwagę z własnym rządem zawalczyć o tę inwestycję dla Zabrza?”

 

Robert Teodorczak, mieszkaniec i obserwator debaty, pyta Ewę Weber:

 

„17 maja tego roku objęła pani funkcję prezydenta miasta Zabrze, a 18 czerwca Ministerstwo Zdrowia wydało decyzję co do lokacji budowy szpitala uniwersyteckiego chorób cywilizacyjnych. To ogromna inwestycja, o czym pani, jako ekonomista, specjalista od finansów i odpowiedni manager, doskonale wie. Warta dwa i pół miliarda złotych i około tysiąca nowych miejsc pracy, nie mówiąc już o tym, że my, jako Zabrze – stolica medycyny – moglibyśmy na tym po prostu zbić nieprawdopodobny kapitał. Dlatego mam pytanie, żeby pani powiedziała jako fachowiec, jakie straty i jakie konsekwencje niesie ze sobą przeniesienie tej budowy z Zabrza do Gliwic, o czym pani doskonale wiedziała, bo nie jest tajemnicą poliszynela, że jest pani przyjaciółką pani Katarzyny Kuczyńskiej-Budki i sąsiadką. Musiała pani doskonale wiedzieć, że ona lobbowała i bardzo propagowała przeniesienie tej inwestycji, a teraz będziemy się mierzyć ze skutkami tej decyzji. Proszę powiedzieć, jakie straty dla Zabrza?”

 

Ewa Weber:

 

„Ja bym prosiła, żeby nie wprowadzać mieszkańców Zabrza w błąd, ponieważ Ministerstwo Zdrowia nie wydało żadnej decyzji o budowie, tylko zatwierdziło program Jowisz, a to jest zupełnie coś innego. To jest jeszcze bardzo długa droga do budowy i zatwierdzenia środków, więc to jest pierwsza sprawa. Druga sprawa, to nie jestem sąsiadką pani Budki. Mieszkam w Zabrzu, w Zaborzu, a ona tam nie mieszka. Kolejny temat, to jakie są straty? Nie można mówić o stratach, jeżeli coś się nie zadziało. I tak jak powiedziałam, Śląski Uniwersytet Medyczny zostaje w Zabrzu. To jest pierwsza sprawa w tym temacie. Drugi temat: dopóki nie będzie tak naprawdę udzielonych środków na budowę szpitala, to miasto Gliwice samo tego szpitala też nie wybuduje i nie ma takiej możliwości, bo to jest zbyt duży koszt. Dlatego ja będę walczyła o to, żeby miasto Zabrze mogło taki szpital, nie tak potężny, budować”.

 

*** *** *** 

Ważny temat:

Gorzka cena walki o zdrowie i życie ludzi.

Warto przeczytać

*** *** ***

KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.

Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:

[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.

***

Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak. 

***

 

Fot. UM Gliwice